Luka Elsner, czyli były szkoleniowiec Cracovii ponownie został zwolniony. Tym razem słoweński szkoleniowiec nie podbił szwajcarskiej ekstraklasy. Właśnie rozstał się z Lasusanne-Sport.
Trener tymczasowy i nic więcej
Słoweniec był trenerem Pasów w poprzednim sezonie Ekstraklasy. Jego drużyna efektownie rozpoczęła rozgrywki, długo utrzymywała się w czołówce. Jednak z biegiem czasu zaczęła obniżać loty. Ostatecznie 44-latek opuścił klub po 29. kolejce. Elsner nie był długo bezrobotny. Już latem znalazł nowe zajęcie. Słoweniec rozpoczął pracę w Lausanne-Sport. Znów zaczął nieźle – jego drużyna w trzech pierwszych kolejkach tego sezonu zdobyła pięć punktów.
Im dalej w las, tym było gorzej. Elsnera broniły tylko wysokie zwycięstwa w Pucharze Szwajcarii. W lidze przegrywał niemal wszystko. W dziewięciu ostatnich meczach ligowych ekipa z Lozanny zdobyła tylko jeden punkt. Mizerne wyniki skłoniły szwajcarski klub do zmiany trenera. W oficjalnym komunikacie władze Lausanne-Sport podkreślają, że do rozstania doszło za porozumieniem stron.
Krótka przygoda Elsnera w Szwajcarii umacnia jego wizerunek trenera chwilowego. Słoweniec w większości klubów nie przepracował nawet jednego pełnego sezonu. Pracę na własny rachunek zaczął w 2013 roku. Od tego czasu prowadził aż jedenaście klubów. Lausanne-Sport po dwunastu kolejkach zamyka tabelę ligi szwajcarskiej. Teraz klub będzie szukał fachowca, który wygrzebie zespół z tej jakże trudnej dla niego sytuacji. Na razie nie wiadomo, kto zastąpi go na ławce w Lausanne-Sport.
Elsner w Cracovii pokazał kunszt trenerski. Za wyniki Cracovii odpowiadał w 31 spotkaniach, w których odniósł dziewięć zwycięstw. Z perspektywy czasu jego kadencja jest oceniana coraz lepiej. Dobrze zaczął i kto wie, gdyby nie tarcia wewnątrz struktur klubu, to może byłoby lepiej na przestrzeni całego sezonu. Krakowski klub zaczął sprzedawać kluczowych zawodników, a prezes który mu zaufał pożegnał się ze stanowiskiem. A często się mówi, że „ryba psuje się od głowy”. Boisko nieraz odzwierciedla to co się dzieje w całym klubie i strukturze. Jeżeli w gabinetach nie ma porządku, to na murawie nie będzie tym bardziej. Obecna sytuacja Cracovii pokazuje, że w tym właśnie tkwi problem. A trener nie jest jedynym problemem.


