Villarreal eliminuje Dinamo i melduje się w półfinale!

Znamy wszystkich półfinalistów tegorocznej Ligi Europy. O finał w Gdańsku powalczą Manchester United, Arsenal, AS Roma i Villarrea. Ci ostatni wyeliminowali chorwackie Dinamo, które w dwumeczu zaprezentowało się całkiem przyzwoicie.

„Żółta łódź podwodna” dokończyła to, co zaczęła tydzień temu w Zagrzebiu. Wówczas po wyrównanym meczu (relację z tego pojedynku znajdziecie tutaj) skromnie ograła Dinamo 1-0. W rewanżu na własnym stadionie hiszpańska drużyna zagrała jeszcze lepiej i ze spokojem awansowała do kolejnej fazy.

Gospodarze od początku starali się nadawać ton rywalizacji. Z każdą minutą zyskiwali przewagę, którą już w pierwszej połowie udokumentowali 2 golami. Nie brakowało przy tym także kontrowersji, gdyż wydawało się, że bramka Alcacera nie powinna być uznana przez nieznacznego spalonego. VAR nie cofnął jednak gola, co starały się wytłumaczyć wyemitowane kilka minut później powtórki z naniesionymi komputerowo liniami geometrycznymi.

Dinamo z większą werwą wyszło na drugą część spotkania, ale ich sytuacja nie była łatwa. Mimo większego posiadania piłki mieli problem, by wieńczyć swoje ataki celnymi strzałami na bramkę Villarrealu. Piłkarze ze stolicy Chorwacji mieli też sporo szczęścia, bo z wypadów ofensywnych nie rezygnowali także ich rywale. Na ich szczęście czujny w bramce był Livaković, któremu sprzyjały tego wieczoru także słupki jego bramki.

Mistrzowie Chorwacji zdołali wcisnąć kontaktowego gola, ale to było wszystko na co było ich stać. Może gdyby mecz potrwał jeszcze kilka minut udałoby im się zremisować, choć w kwestii awansu i tak nic by to nie zmieniło. Mimo dwóch porażek w dwumeczu Dinamo nie przyniosło wstydu i można uznać, że zagrało na miarę swojego potencjału.

Villarreal gra dalej, a Dinamo kończy swą przygodę na ćwierćfinale. Półfinały zapowiadają się obiecująco, zwłaszcza, że nie zabraknie w nich także uznanych piłkarskich marek takich jak Arsenal, Manchester United i AS Roma.

Damian Myszewski
Damian Myszewski
Kibic polskich reprezentacji narodowych i klubu SL Benfica. Lubię patrzeć na otaczający świat z różnych perspektyw, zaś sport uważam za cudowny wytwór ludzkiej kultury. Mam cierpliwość do Ekstraklasy, sentyment do Małyszomanii i czuję pociąg do historycznych kronik sportowych. Czym jest piękno sportu? Emocjami Tiziano Crudeliego, pasją Andrzeja Strejlaua, walecznością Tadeusza Pietrzykowskiego i wytrwałością Julii Kmiecik. Moje atuty okołosportowe to doświadczenie w roli maskotki klubowej, improwizowane komentowanie meczów podczas spotkań ze znajomymi przy Fifie i umiejętność kopania piłki wyżej niż Walduś Kiepski w odcinku “Złoty gol”. W rodzimych mediach sportowych najbardziej wkurza mnie miałkość pytań podczas konferencji PZPN-u i patocelebryci z gal MMA. Jeśli właśnie to czytasz i chcesz się skontaktować, "sportowego" maila znajdziesz poniżej. Do tego wszystkiego fan wrestlingu. Dawniej autor cyklu “Przystań Lechia”.

Podobne