REKLAMA

Szukacie walki z rasizmem? Najpierw znajdźcie uczciwość

Gardzę rasizmem. Gardzę każdą formą segregacji ludzi pod względem koloru skóry. Czy słuchając muzyki Michaela Jacksona zastanawiałem się nad jego karnacją? Absolutnie nie, tak samo jak oglądając film nie myślę jakie preferencje seksualne ma dany aktor. Co to za różnica? Albo jesteś dobry w tym co robisz, albo się do tego nie nadajesz. Logiczna, normalna sprawa. Jeśli ktoś bojkotuje danego artystę ze względu na jego kolor skóry, to jest zwykłym idiotą, który ma cholernie ograniczone spojrzenie na świat. Walka z rasizmem, powinna pozwalać edukować takie osoby, żeby myślały mózgiem, a nie stereotypami.

Walką z rasizmem nie jest jednak promowanie osób o “odmiennym” kolorze skóry

Nie mniejszym idiotą będzie dla mnie słaby aktor, który oskarży reżyserów o rasizm, bo nie chcą dawać mu pierwszolanowych ról. To również powinno być logiczną, normalną sprawą, a niestety nie jest. Równość nie oznacza sztucznego promowania tej “bardziej uciśnionej” grupy osób.

Doszliśmy bowiem do momentu, w którym każdy spór można zakończyć oskarżając drugą stronę o rasizm. Widzimy to od dłuższego czasu w świecie futbolu. Ondrej Kudela ze Slavii Praga, miał w marcu obrazić Glena Kamarę z Rangersów. Do dziś nie znaleziono żadnego dowodu, ale ten pierwszy i tak został zawieszony, przez co nie mógł zagrać na Euro. Przekroczono zasadę zdrowego rozsądku, stawiając wyimaginowaną walkę z rasizmem ponad prawo.

Podobny los mógł spotkać Kamila Glika

Defensor reprezentacji Polski został oskarżony o rasizm podczas meczu z Anglią. Ostatecznie nie znaleziono żadnego dowodu, ale i tak Glik dostał dziesiątki pogróżek i niezbyt przyjemnych wiadomości. Bezpodstawnie zrobiono z niego rasistę. PZPN będzie starał się wnioskować o ukaranie angielskich oszustów, ale wątpliwe, że cokolwiek ugra. Anglia nie ma żadnej korzyści w szukaniu prawdy. Ważny problem ukryto pod sloganami, a każdego kto podważa metody segreguje się do szufladki pod nazwą “rasiści”.

Kamil Glik nie zrobił niczego złego, ale i tak jego wizerunek został mocno nadszarpnięty. Walka z rasizmem ogranicza się dziś do gestów – klękania przed meczami i szukania wrogów, z którymi trzeba walczyć. Często wśród normalnych ludzi, którzy po prostu nie chcą identyfikować się z pustymi hasłami.

Nie tędy droga.

fot. Belish/Depositphotos

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

98,550FaniLubię
10,667ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA