Rozbili zespół Szymańskiego 6:1. Największa niespodzianka Ligi Konferencji w sezonie 23/24?

FC Nordsjaelland. Jeśli nie słyszeliście jeszcze o tej duńskiej drużynie, to czas najwyższy się z nią zapoznać. Na początku października rozbili Łudogorec Razgrad Jakuba Piotrowskiego aż 7:1. Wczorajszego wieczoru dokonali wyczynu jeszcze bardziej spektakularnego. Na własnym boisku upokorzyli lidera ligi tureckiej – Fenerbahce. Zespół Sebastiana Szymańskiego poniósł sromotną klęskę 1:6. Dzięki temu duńska formacja, w ostatnich latach nieobecna w europejskim futbolu, przewodzi w Grupie H Ligi Konferencji Europy po 5 kolejkach.

REKLAMA

Nordsjaelland z najlepszą formą w historii klubu?

FC Nordsjaelland to klub stosunkowo młody. Założono go w roku 1991 w duńskim miasteczku Farum, pod nazwą Farum BK. W swojej nieco ponad 30-letniej historii, „Tigerene” dwukrotnie świętowali mistrzostwo Danii (sezony 2011/12 oraz 2022/23). Tyle samo razy sięgali po krajowy puchar (2009/10, 2010/11). W Europie ich największych dotychczasowym osiągnięciem był awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2012/13. Zajęli wtedy ostatnie miejsce za Szachtarem, Juventusem i Chelsea. Ostatni raz w kwalifikacjach do europejskich rozgrywek brali udział w kampanii 2018/19 – odpadli w trzeciej rundzie z Partizanem Belgrad.

Od tamtego czasu nie mieliśmy zbytnio okazji usłyszeć o FC Nordsjaelland (no może poza fanami duńskiej Superligi). Krajowe rozgrywki zdominowały bowiem FC Kopenhaga i Midtjylland. Aż do roku obecnego, kiedy to wraz z 1. stycznia pracę szkoleniowca objął tam Johannes Thorup. Dla 34-letniego szkoleniowca było to pierwsze poważnie miejsce pracy. Wcześniej pełnił jedynie rolę trenera młodzieżówki FCN. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Nie dość, że Nordsjaelland powtórzyło historyczny sukces w postaci mistrzostwa Danii (zadecydował o tym punkt przewagi nad Kopenhagą), to jeszcze zakwalifikowali się do fazy grupowej LKE, w której zaskakują chyba nawet samych siebie.

10 punktów po 5 kolejkach, 17 strzelonych goli przy zaledwie 6 straconych, wielkie zwycięstwa nad Łudogorcem i Fenerbahce. Ktoś tu chyba podpatrywał duńskie Bodo/Glimt, zgodzicie się?

Duńczycy mają to, za co kochamy futbol

Wystarczy odpalić wczorajszy mecz Nordsjaelland z mistrzem Turcji, aby pojąć założenia filozofii futbolu duńskiej formacji. Stawianie na młodych (średnia wieku wyjściowej jedenastki wyniosła zaledwie 24,4 lat). Ofensywny futbol oparty na wysokiej liczbie strzałów. Czerpanie jak największej radości z gry. Brzmi banalnie prosto, ale tak w gruncie rzeczy jest. Spójrzcie tylko na te dane, dotyczące strzelców bramek dla Nordsjaelland we wczorajszym starciu z Fenerbahce:

  • Lucas Hey (Dania) – 20 lat, lewy obrońca
  • Daniel Svensson (Szwecja) – 21 lat, środkowy pomocnik
  • Benjamin Nygren (Szwecja) – 22 lata, środkowy napastnik
  • Christian Kjelder Rasmussen (Dania) – 20 lat, napastnik

Młodzi, zdolni Skandynawowie bez kompleksów. Najlepszym tego dowodem jest właśnie Benjamin Nygren, który po wejściu z ławki w drugiej połowie skompletował hattricka. Niesamowity popis umiejętności dał także 19-letni Andreas Schjelderup, wypożyczony z Benfiki. Mimo braku dopisania na swoje konto gola, czy asysty, zaliczył m.in. 8/8 udanych dryblingów i 12/12 wygranych pojedynków. Statystyki co najmniej nietuzinkowe.

Jako że uwielbiamy historie takich piłkarskich „kopciuszków”, nie pozostaje nic innego jak życzyć dalszych sukcesów mistrzowi Danii. Młody trener z pomysłem, młodzi piłkarze z ogromnym potencjałem prezentujący swój talent na arenie międzynarodowej, urocze miasteczko Farum. Mają wszystko co potrzebne, aby napisać kolejną historię bliską sercom wielbicieli romantycznego futbolu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,521FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ