Za nami kolejny tydzień z NBA, czas więc na kolejne podsumowanie. Jak wygląda sytuacja w tabeli obu konferencji? Kto został zawodnikiem tygodnia? Kto największym rozczarowaniem? Co się dzieje z New York Knicks? Odpowiedzi postaram się przedstawić w tym artykule.
Konferencja Wschodnia
Na Wschodzie prym wiodą oczywiście Detroit Pistons z bilansem 29–10. Stało się również to, o czym pisałem tydzień temu – New York Knicks nie są już wiceliderami konferencji, ponieważ zostali wyprzedzeni przez zaskakująco mocnych Boston Celtics. Niewykluczone, że wkrótce przeskoczą ich również Toronto Raptors. Drużynę z Nowego Jorku w pewnym momencie złapała niespodziewana zapaść. Nie jest ona spowodowana kontuzjami, ponieważ z kluczowych zawodników dłużej nieobecny był ostatnio jedynie Josh Hart. Mimo to Knicks wygrali zaledwie 2 z ostatnich 9 spotkań. Ich sytuacji na pewno nie ułatwi kontuzja Jalena Brunsona. Jednak prognozy wydają się być optymistyczne.
Wracając do tabeli – za Raptors znajdują się 76ers oraz Magic. Natomiast miejsca premiowane grą w play-in zajmują kolejno Cavs, Heat, Bulls oraz Hawks. Tabelę niezmiennie zamyka Indiana Pacers z bilansem 9–32.
Konferencja Zachodnia
Liderem nadal są Oklahoma City Thunder, którzy w końcu odnaleźli rytm i wygrali pięć meczów z rzędu. Warto również odnotować, że po raz pierwszy w tym sezonie udało im się pokonać San Antonio Spurs. Za nimi znajdują się Nuggets oraz właśnie Spurs. Czwarte miejsce zajmują Minnesota Timberwolves, wyprzedzając piekielnie rozczarowujących Rockets oraz Lakers. Miejsca zapewniające grę w play-in należą obecnie do Suns, Warriors, Blazers oraz – co jeszcze miesiąc temu brzmiałoby absurdalnie – Los Angeles Clippers. Bilans 11–2 w ostatnich 13 spotkaniach sprawił, że Clippers z drużyny tragicznej stali się zespołem bardzo solidnym. Dodatkowo systematycznie pną się w górę tabeli Zachodu. Ostatnie miejsce zajmują New Orleans Pelicans, którzy po 43 spotkaniach mają bilans 10–43.
Zawodnik tygodnia
Drugi tydzień z rzędu wybór pada na gracza reprezentującego barwy bardzo rozczarowującej organizacji. Szczerze mówiąc, aż strach się zastanawiać, gdzie dziś byliby Cavs bez dzisiejszego laureata. Ci sami Cavs, którzy przed sezonem mieli powalczyć o finały konferencji. Zawodnikiem tygodnia zostaje Donovan Mitchell. 29-latek notował w tym tygodniu średnio 28,5 punktu, 5 zbiórek oraz 6,7 asysty na mecz. Popularny „Spida” zaliczył ogromny progres względem poprzedniego sezonu. Co istotne, zdobywa średnio aż pięć punktów więcej, co rzadko zdarza się u zawodników zbliżających się do trzydziestki.
Jeśli Mitchell utrzyma taką formę, może drugi rok z rzędu załapać się do pierwszej piątki All-NBA. A Cavs? Cavs powinni znaleźć się w play-offach, gdzie Donovan Mitchell czuje się jak ryba w wodzie. Być może w tym sezonie Cleveland, mimo słabego sezonu zasadniczego, zaprezentuje się lepiej niż rok temu. W końcu mówimy o nadal słabej Konferencji Wschodniej.
Zwycięzcy nagrody zawodnika tygodnia
Luka Dončić – 3
Kawhi Leonard – 2
Giannis Antetokounmpo – 1
Josh Giddey – 1
Cade Cunningham – 1
Tyrese Maxey – 1
Nikola Jokić – 1
Jaylen Brown – 1
Austin Reaves – 1
Donovan Mitchell – 1
Rozczarowanie tygodnia
Kolejnym ogromnym zawodem tego sezonu są Milwaukee Bucks, którzy nie potrafią funkcjonować, gdy na parkiecie brakuje Giannisa Antetokounmpo. Do obrazu przypominającego marazm idealnie pasuje „zwycięzca” tej kategorii. Rozczarowaniem tygodnia zostaje Kyle Kuzma. 30-latek notuje w tym sezonie średnio 11 punktów na mecz, zaliczając występy takie jak 2 punkty i 2 asysty w 20 minut przeciwko Minnesota Timberwolves. Już teraz można śmiało stwierdzić, że mistrz NBA z 2020 roku nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Szczególnie gdy trafiał do Milwaukee w zamian za Khrisa Middletona. Kuzma zalicza regres z sezonu na sezon i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja miała się odwrócić. To kolejny nieudany ruch zarządu Bucks. A Giannis na pewno nie będzie czekał wiecznie.
