Raków Częstochowa żegna trenera! 88 spotkań w Ekstraklasie, to on będzie nowym szkoleniowcem?

Nie jesteśmy szczególnie zaskoczeni. Raków Częstochowa potwierdził poranne doniesienia, które były zresztą oczywiste tuż po końcowym gwizdku meczu Medalików z Jagiellonią Białystok. Raków po fatalnym początku sezonu, odpadnięciu z eliminacji Ligi Konferencji i wysokiej porażce z Jagiellonią Białystok zwolnił Dawida Kroczka, z którym wiązano spore nadzieje, i którego kontrakt miał obowiązywać do 2028 roku. Jego samodzielna praca z pierwszym zespołem trwała niespełna cztery miesiące. Kroczek objął Raków 4 maja, zastępując zwolnionego po przegranym finale Pucharu Polski Łukasza Tomczyka. Znał klub, ponieważ wcześniej pracował jako asystent Marka Papszuna, a następnie został przesunięty do pionu sportowego i zajmował się między innymi skautingiem.

Początek samodzielnej pracy wypadł bardzo dobrze. Raków wygrał trzy z czterech ostatnich spotkań poprzedniego sezonu, zajął czwarte miejsce w Ekstraklasie i wywalczył prawo występu w eliminacjach Ligi Konferencji. Pod koniec maja klub ogłosił, że Kroczek pozostanie na stanowisku. Podpisano z nim kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku z możliwością przedłużenia. Nowy sezon szybko podważył tę decyzję. Częstochowianie przegrali wszystkie cztery rozegrane mecze ligowe i z zerowym dorobkiem znaleźli się na ostatnim miejscu w tabeli. Szczególnie bolesna okazała się domowa porażka 2:5 z Jagiellonią. Raków stracił pięć bramek przed własną publicznością, a po przerwie nie potrafił odpowiedzieć na coraz swobodniejszą grę zespołu z Białegostoku. Kilka dni wcześniej drużyna zakończyła również udział w eliminacjach Ligi Konferencji. Po remisie 2:2 w Splicie wydawało się, że Raków pozostaje w dobrej sytuacji przed rewanżem. Hajduk wygrał jednak w Częstochowie 3:2 po dogrywce i awansował do fazy ligowej. Odpadnięcie oznaczało nie tylko sportową porażkę, lecz także utratę pieniędzy, które klub mógł zarobić jesienią w Europie.

Raków Częstochowa z (nie)oczywistym wyborem?

Po meczu z Hajdukiem władze Rakowa nie zdecydowały się jeszcze na natychmiastową reakcję. Ostatecznie przesądziła klęska z Jagiellonią. Kroczek nie dostał kolejnej szansy, mimo że zaledwie trzy miesiące wcześniej podpisał długoterminową umowę. Nie wiadomo jeszcze, kto przejmie drużynę. Według profilu FootballScout wymarzonym kandydatem klubu miał być Jerzy Brzęczek, który prowadzi obecnie reprezentację Polski do lat 21. Inne informacje przekazał jednak Radosław Baran z „Raków Podcast”. Jego zdaniem były selekcjoner nie znajduje się wśród polskich trenerów realnie branych pod uwagę. Jedną z rozważanych opcji ma być powrót Dawida Szwargi. 35-latek prowadził Raków w sezonie 2023/2024, a później wywalczył awans do Ekstraklasy z Arką Gdynia. Obecnie pracuje w GKS-ie Katowice jako asystent Rafała Góraka. Klub sprawdza również kandydatów zagranicznych.

Nowy trener od razu zmierzy się z trudnym terminarzem. Raków zagra kolejno z Górnikiem Zabrze i Lechem Poznań. W Częstochowie nie ma więc czasu na długie poszukiwania, ale nazwisko następcy Kroczka nie zostało jeszcze ogłoszone. My podrzucimy dość oczywistą kandydaturę w osobie… Dawida Szulczka. Były opiekun Warty Poznań był przecież faworytem do zastąpienia Marka Papszuna, gdy ten po raz pierwszy odchodził z klubu. Niepowodzenie w Ruchu Chorzów sprawiło, że jego nazwisko osłabło na trenerskiej giełdzie. W ciemno stawiamy, że to jednak Szulczek poprowadzi Raków z Górnikiem i przy dobrym wyniku, może dostać szansę. Jest przecież „na kontrakcie”, bowiem od stycznia pełni w Rakowie Częstochowa rolę asystenta.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img