Dziś FC Barcelona rozpoczyna rywalizację o pierwsze trofeum w tym roku. W półfinale Superpucharu Hiszpanii, który odbywa się w Arabii Saudyjskiej, Duma Katalonii zmierzy się z Athletikiem Bilbao. Na konferencji przedmeczowej trener Hansi Flick rozwiał wszystkie spekulacje dotyczące bramkarza.
Od początku sezonu pewnym punktem drużyny jest Joan Garcia. 24-letni golkiper, który latem przeszedł z Espanyolu, prezentuje solidną formę – potwierdziły to ostatnie derby, w których przeciwko byłej drużynie spisał się znakomicie. W bieżących rozgrywkach w 16 spotkaniach zachował już siedem czystych kont. To mocno utrwala jego pozycję w pierwszym składzie.
W mediach pojawiały się głosy, że w pucharowych meczach szansę mogą otrzymać inni bramkarze
W grudniu w Pucharze Króla przeciwko Guadalajarze między słupkami stanął Marc-Andre ter Stegen. Wojciech Szczęsny pamięta zeszłoroczny Superpuchar – w półfinale z Athletikiem nie puścił gola, a w finale pokonali Real Madryt.
Flick nie pozostawił jednak miejsca na domysły:
– Bramkarzem w środowym meczu będzie Joan Garcia – powiedział trener.
To oznacza, że Szczęsny ponownie rozpocznie mecz na ławce, a Ter Stegen z powodu urazu wraca do Barcelony na badania. W jego miejsce do zespołu dołączy bramkarz rezerw, Diego Kochen.
Trener poruszył także kwestie związane z innymi zawodnikami. Docenił wszechstronność Erica Garcii, dobrą grę Frenkiego de Jonga w roli defensywnego pomocnika oraz powrót Pedriego po kontuzji. Szczególnie pochwały padły pod adresem Fermina Lopeza, który w derbach zagrał na „dziesiątce” i spełnił oczekiwania sztabu szkoleniowego.
Nie zabrakło też słów o Robercie Lewandowskim. Flick podkreślił, że w Barcelonie na każdej pozycji powinno być dwóch czołowych zawodników. – Ferran Torres dobrze sobie radzi, ale Robert również – stwierdził. – Lewy zdobył drugiego gola w derbach. To właśnie tego oczekuję – dodał.
Flick pokazuje, że w Barcelonie nie ma miejsca na sentymenty – nawet dla zdrowego jeszcze podczas decyzji, Ter Stegena. Wybór Garcii to sygnał: forma jest ważniejsza niż nazwisko. Rywalizacja Lewandowskiego z Ferranem Torresem odsłania kulisy życia w wielkim klubie – talent i ambicja muszą iść w parze. Brak niemieckiego bramkarza może natomiast być szansą dla młodych, ale też sprawdzianem odporności całego zespołu. W Barcelonie każda decyzja trenera odbija się echem, a Superpuchar pokaże, czy odwaga Flicka przyniesie efekt.
Mecz z Athletikiem rozpocznie się o godzinie 20:00 czasu polskiego. Zwycięzca półfinału zmierzy się w niedzielę w finale z lepszym zespołem z pary Real – Atletico, który odbędzie się dzień wcześniej, także o 20:00.
