REKLAMA

Napoli pewnie pokonuje Torino. Zieliński górą nad Linettym

Po przerwie reprezentacyjnej lider z Neapolu podejmował na Stadio Diego Armando Maradona zespół z północy. Goście w przeciwieństwie do gospodarzy grają w kratkę i trudno im utrzymać formę, zwłaszcza podczas konfrontacji z drużynami z czołówki.

Spotkanie rozpoczęło się w wymarzony sposób dla Azzurrich

Podopieczni Spallettiego wyszli na prowadzenie już w 6. minucie dzięki bramce zdobytej głową przez Anguissę. Kameruńczyk nie zwalniał tempa i kilka minut później zdobył doppiettę po samodzielnym rajdzie przez pół boiska. Obrona il Toro przy drugiej bramce zachowała się tak opieszale, że aż oczy bolały od patrzenia. Po tym Napoli uspokoiło grę, czasem dając coś zdziałać gościom z Piemontu, jednak ich ataki nie stanowiły zagrożenia w polu karnym gospodarzy. Z czasem przewaga Partenopei zwiększyła się do trzech bramek. Trzeci gol padł bardzo podobnie do drugiego, lecz rajd wykonał Kvaratskhelia po drugiej stronie boiska. Torino cały czas próbowało strzelić gola i złapać oddech. Il Granata w końcu obudzili się i strzelili bramkę kontaktową tuż przed przerwą, po małym flipperze w polu karnym rywali.

Asysta Zielińskiego. Polak już wyrównał wynik z poprzedniego sezonu

Po zmianie stron tempo gry opadło

Napoli pewnie prowadziło i nie chciało się wysilać na większe prowadzenie, tym bardziej że bardzo mądrze broniło dostępu do własnej bramki. Zawodnicy Ivana Jurića byli tym trochę sfrustrowani co sędzia nagrodził kilkoma żółtymi kartkami dla piłkarzy i czerwoną dla samego trenera il Toro. Pomimo wielu sytuacji, jakie stworzyli il Granata, ich strzały niemal za każdym razem mijały bramkę Mereta. Celność i skuteczność – to główne bolączki Torino. Drużyna z południa Włoch bez większego wysiłku dowiozła wynik do końca i wygrała 3:1. Oszczędzanie sił może okazać się ważne w kontekście wtorkowego spotkania Ligi Mistrzów. Piotr Zieliński i spółka wybierają się do Amsterdamu na mecz z zawsze niebezpiecznym Ajaxem.

Napoli wciąż niepokonane i przedłuża o co najmniej tydzień pobyt na fotelu lidera Serie A

W grze Azzurrich widać, że cała drużyna pracuje na wynik i tworzy mityczny kolektyw. Piotr Zieliński w dzisiejszym spotkaniu zaliczył kolejną asystę w tym sezonie. Bardzo ładnie obsłużył gruzińskiego kolegę przy trzeciej bramce. Widać forma, jaka towarzyszy Piotrkowi od początku sezonu nie opuściła go po zgrupowaniu reprezentacji. Karol Linetty rozegrał 74 minuty, które można opisać jako poprawne. Czy to wystarczy, aby znowu otrzymać powołanie?

Autor: Emil

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

98,550FaniLubię
10,667ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA