Karol Czubak z mocnym transferem? Polak na liście klubu LaLiga

Karol Czubak to bez wątpienia jedna z największych gwiazd Motoru Lublin jak i całej ligi. W poprzednim sezonie polski snajper był o włos od wygrania wyścigu o miano króla strzelców Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że znajduje się on na liście życzeń klubów zagranicznych. Trop prowadzi na Półwysep Iberyjski.

Lista życzeń, ale czy coś więcej?

Karl Etta Eyong to największa gwiazda Levante, którą od dłuższego czasu hiszpańskie media łączą z najróżniejszymi zespołami. Kameruńczyka przymierzano do klubów angielskich, tureckich, amerykańskich, a nawet mówiono, że będzie on następcą… Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Odejścia 22-latka wciąż nie należy wykluczać, jednak to właśnie w jego miejsce miałby zostać sprowadzony Karol Czubak.

Jak podał Eric Martin Gasulla polski napastnik znalazł się na celowniku Levante. Zawodnik Motoru Lublin nie jest jednak jedynym obcokrajowcem, którego rozważają działacze klubu z Walencji. Działacze szukają napastnika do konkurencji, a poza tym chcą się zabezpieczyć przed ewentualnym wspominanym już odejściem swojego gwiazdora. Czubak mógłby zatem liczyć na sporo minut, ale nie jest też tak, że dostałby pierwszy skład za nic. O miano podstawowego napastnika trzeba by było powalczyć.

Wywalczona kolejna szansa

A Karol Czubak to już uznana marka na polskich boiskach. Strzelał w Bytovii, miał gorszy okres w Widzewie, odbudował się w Arce, z którą nie udało mu się zadebiutować na poziomie Ekstraklasy, ale i tak udało mu się wypromować się do zagranicznego zespołu. Po 66. bramkach zdobytych w 130. spotkaniach w barwach gdyńskiego zespołu przeniósł się do belgijskiego Kortrijk. Przygoda w Jupiler Pro League nie potrwała jednak zbyt długo. Na belgijskich boiskach nie potrafił zaistnieć i uzbierał raptem kilkadziesiąt minut. Nie zdołał strzelić ani jednego gola, a jakby tego było mało to jego zespół spadł z ligi.

Po pół roku Czubak wrócił do Polski i zadebiutował w Ekstraklasie w barwach Motoru Lublin. W Lublinie przypomniał sobie, jak strzela się gole i w 36. meczach ligowych aż 20 razy wpisał się na listę strzelców. Dorzucił do tego trzy asysty. Dobra forma zaowocowała także powołaniem do reprezentacji Polski, w której zadebiutował na początku czerwca tego roku, wchodząc na ostatnie sekundy meczu towarzyskiego z Nigerią.

Nie wiadomo jak na samo zainteresowanie zapatruje się sam zainteresowany, lecz angaż w klubie LaLiga może być bardzo kuszący. Levante to drużyna, chcąca przede wszystkim się utrzymać na kolejny sezon. Ich celem co najwyżej jest bycie solidnym średniakiem ligwym. Jednak gdyby Czubak miałby grać regularnie na hiszpańskich boiskach to dlaczego miałby nie skorzystać z takiej szansy na rozwój? Pytaniem również pozostaje stosunek klubu do potencjalnej sprzedaży swojej gwiazdy. Zbigniew Jakubas może być średnio zainteresowany takim rozwiązaniem.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img