Dziwny przypadek André Onany. Zamiast wielkiej kariery — ławka Interu

O tym, że André Onana zostanie bramkarzem Interu, byliśmy przekonani już na początku 2022 roku. Kameruński golkiper swego czasu uważany był za jednego z najbardziej perspektywicznych piłkarzy na tej pozycji na świecie. Miał być naturalnym następcą Samira Handanovicia. Obecnie 38-letni zawodnik szykował się do zejścia ze sceny — a przynajmniej tak się spodziewano. Sprowadzenie nowego bramkarza miało być jednym z kluczowych elementów przebudowy zespołu Simone Inzaghiego. Dziś jednak Onana nie potrafi podnieść się z ławki, a włoski szkoleniowiec jasno deklaruje — jego jedynką dalej będzie Słoweniec.

Czy Handanović broni się pod względem sportowym?

Zdaniem włoskich mediów i wielu kibiców Interu — nie. Ma występy, gdy potrafi zrobić różnicę. W tym miejscu kłania się ligowe starcie z Torino, gdy popisał się 7 udanymi interwencjami. W wielu spotkaniach jest jednak mocno przeciętny — co oczywiście nie oznacza, że zły. O ile na początku sezonu wierzono, że Onana spokojnie będzie wprowadzany do gry, o tyle mijały kolejne mecze — a bronił Handanović. Wyjątkiem były jednak dwa mecze Champions League, gdy między słupkami stanął Onana.

REKLAMA

Jak donosi „Tuttosport”, koncepcja Inzaghiego nie podoba się działaczom Interu, którzy mieli jasno zakomunikować trenerowi, by wybrał swoją jedynkę. Szkoleniowiec przekonywał jednak, że decyzja została już podjęta — jego wyborem jest doświadczony Słoweniec. Jeśli władze klubu będą naciskać — straci na tym jedynie Onana, który miałby grać w europejskich pucharach.

André Onana — człowiek pechowiec

Los zadrwił z byłego golkipera Ajaxu. Gdy w styczniu rozmawiał z Interem, przekonywano go, że stanie się tam jedynką. Dość nieoczekiwanie postanowiono jednak przedłużyć umowę z Handanovicie, a Inzaghi bardziej ufa Samirowi. André, chociaż w dwóch występach Ligi Mistrzów wyglądał solidnie — musi czekać. Problem w tym, że Handanović nie zamierza żegnać się z klubem. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że przedłuży swoją umową aż do 2024 roku! Jeśli Simone Inzaghi utrzyma się na swoim stanowisku, a Słoweniec nie będzie popełniał nadzwyczaj dramatycznych błędów, trudno by między słupkami doszło do zmian. Onana wydaje się być idealną definicją zmarnowania swoich 5 minut. Grając w Ajaxie i dochodząc do półfinału Ligi Mistrzów, zbierał pochwały ze wszystkich stron. Wpadka dopingowa oraz pechowy wybór Interu sprawiają, że jego pozycja w światowym futbolu staje się coraz słabsza.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,069FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ