Andre Onana – co dalej z zawieszonym za doping bramkarzem?

Jeśli miałbym wskazywać największego przegranego sezonu 2020/21, to w czołówce byłby kameruński bramkarz Ajaxu – Andre Onana. Jeszcze rok temu ten zdolny golkiper przymierzany był do Chelsea. Wydawało się, że od hitowego transferu dzielą go tygodnie. Jego nazwisko łączone było z wielkimi europejskimi potęgami, ale… od ponad 3 miesięcy nie postawił nogi na boisku piłkarskim. Nie gra w piłkę, nie trenuje, nie ma nawet wstępu na obiekty Ajaxu. Wszystko za sprawą feralnego testu antydopingowego z lutego 2021. U Kameruńczyka wykryto wówczas „furosemid” i zawieszono na 12 miesięcy. Czy to oznacza, że w lutym 2022 roku Onana wróci do gry? Jeśli tak, to w jakim klubie?

Temat nie jest oczywisty

Jak przyznał prawnik golkipera – Dolf Segaar, jego podopieczny mógł zostać zawieszony nawet na 4 lata. Tyle grozi za używanie wspomnianego środka. Stosowany jest chociażby u kulturystów, którzy wydalają wodę z organizmu przed zawodami (w celu zbijania wagi). Czy jest dopingiem w prostym tego słowa rozumieniu? No cóż, nie przyśpiesza reakcji, nie powoduje rozrostu mięśni, nie pomaga w regeneracji. Teoretycznie, nie robi niczego, co można uznać za „doping”. Problem w tym, że Onana nie jest jedynym sportowcem, u którego stwierdzono „furosemid” w organizmie. Okazuje się bowiem, że ów tajemniczy środek jest tak naprawdę „maskatorem” innych środków. W prostym rozumowaniu – stosujesz poważniejszy doping, po którym robisz mini kurację furosemidem, który usuwa z organizmu wodę i „gratis” ślady po tym właściwym dopingu. Genialne, prawda?

Tabletki z furosemidem można kupić w każdej aptece (w sieci 30 tabletek kosztuje 3 złote)

Onana tłumaczy się więc, że w czasie ciąży stosowała go jego partnerka, ale doszło do pomyłki. Bramkarz chciał zażyć aspirynę bo źle się czuł, a przez przypadek przyjął leki małżonki. Co za pech, prawda? Niestety, o ile UEFA dość łagodząco podchodzi do tematu, o tyle Sportowy Sąd Arbitrażowy nie jest przekonany co do niewinności golkipera. Tym sposobem wątpliwe jest, żeby kara została złagodzona. Jeśli pojawi się jakikolwiek dowód na to, że temat jest poważniejszy – czyt. furosemid nie był pomyłką, a celowym działaniem mającym na celu maskowanie wcześniejszego dopingu, Onana prawdopodobnie będzie już skończony w świecie futbolu.

https://twitter.com/AndreyOnana/status/1357660393712340994/photo/1

Prawnik Kameruńczyka walczy dziś o skrócenie kary

Niestety, w tym miejscu pojawia się kolejny problem. Golkiper ma kontrakt z Ajaxem do czerwca 2022. Klub chce przedłużyć umowę co jest bardzo miłym gestem. Nie odrzucili „winnego”, tylko okazują mu zaufanie. Andre kalkuluje sobie jednak, że z końcem kontraktu będzie wolnym zawodnikiem i dostanie ekstra kasę za sam podpis przy kontrakcie u nowego pracodawcy. Z tego powodu relacje na linii piłkarz – Ajax stają się coraz trudniejsze. Tym bardziej, że pełną winę powinien ponieść Onana – nawet jeśli popełnił pomyłkę, to uderzyło to w ekipę z Amsterdamu.

Moim skromnym zdaniem, jegomość mocno ryzykuje. Klub stara się mu pomóc, koledzy z drużyny wybiegają w koszulkach z jego nazwiskiem. Ajax pokazuje klasę i logicznym gestem ze strony bramkarze byłoby przedłużenie kontraktu – żeby pozwolić Holendrom zarobić na jego sprzedaży. Niestety, taki scenariusz wydaje się coraz mniej realny i możliwe, że Onana wróci do gry tylko po to, żeby za chwilę żegnać się z Amsterdamem.

Fot. Ajax

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA
101,778FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ