Dwaj reprezentanci Polski z problemami zdrowotnymi. Niepokojące wiadomości przed listopadowym zgrupowaniem

Marcin Bułka i Oskar Pietuszewski nie wystąpili w sobotnich spotkaniach swoich zespołów z powodu problemów zdrowotnych. Bramkarz NEOM SC doznał kontuzji podczas piątkowego treningu i czeka go około dziesięciu dni przerwy. Z kolei skrzydłowy FC Porto został wycofany z podstawowego składu tuż przed rozpoczęciem meczu z Gil Vicente. W przypadku 18-latka jest to kolejny problem mięśniowy w obecnym sezonie, choć na razie nie wiadomo, jak długo będzie musiał pauzować. Obaj zawodnicy uczestniczyli w ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski, którą w połowie listopada czekają spotkania Ligi Narodów z Rumunią i Szwecją.

Marcin Bułka kontuzjowany. Christophe Galtier podał termin powrotu

Nieobecność Marcina Bułki w kadrze NEOM SC na sobotnie spotkanie z Abha Club była sporym zaskoczeniem. Polski bramkarz w obecnym sezonie regularnie występuje w podstawowym składzie saudyjskiego zespołu, a w jedenastu dotychczasowych meczach trzykrotnie zachował czyste konto. Tym razem między słupkami stanął Luis Maximiano, który wykorzystał otrzymaną szansę. Portugalczyk nie stracił bramki, natomiast NEOM wygrało 2:0 po trafieniach Saïda Benrahmy i Alexandre’a Lacazette’a. Po zakończeniu spotkania trener Christophe Galtier został zapytany o nieobecność reprezentanta Polski i potwierdził, że powodem była kontuzja odniesiona podczas piątkowego treningu.

Francuski szkoleniowiec wyjaśnił, że Bułka przeszedł już badania lekarskie, a sztab medyczny zalecił mu dziesięć dni odpoczynku i rehabilitacji. Oznacza to, że 27-latek prawdopodobnie opuści najbliższe spotkanie pucharowe z Al-Shabab, zaplanowane na 27 października, oraz ligowy pojedynek z Al-Diriyah, który odbędzie się trzy dni później. Według wstępnych przewidywań może być gotowy do powrotu na początku listopada. Klub nie przedstawił jednak dokładnej diagnozy, dlatego wskazany przez trenera termin należy traktować jako prognozę, a nie gwarancję odzyskania pełnej sprawności.

Sytuacja Bułki będzie uważnie obserwowana również przez sztab reprezentacji Polski. Jan Urban podczas ostatniego zgrupowania musiał dokonać zmian w obsadzie bramki po problemach zdrowotnych Kamila Grabary i Bartłomieja Drągowskiego. Ostatecznie postawił na Bułkę, który między innymi zachował czyste konto w wygranym 6:0 spotkaniu z Rumunią. Bramkarz NEOM wykorzystał więc okazję do umocnienia swojej pozycji w drużynie narodowej, a ewentualna dłuższa nieobecność mogłaby skomplikować plany selekcjonera. Na razie prognozy dotyczące jego powrotu są jednak stosunkowo optymistyczne.

Oskar Pietuszewski znów ma problemy. Uraz podczas rozgrzewki

Bardziej niepokojące wiadomości dotarły z Portugalii. Oskar Pietuszewski znalazł się w podstawowym składzie FC Porto na sobotni wyjazdowy mecz z Gil Vicente. Francesco Farioli zamierzał wystawić Polaka od pierwszej minuty obok dwóch pozostałych reprezentantów naszego kraju, Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Skrzydłowy nie zdążył jednak rozpocząć spotkania. Podczas rozgrzewki poczuł dyskomfort w lewym udzie i zgłosił problem członkom sztabu medycznego. Jak relacjonuje portugalski dziennik „A Bola”, 18-latek rozmawiał z klubowym lekarzem Nélsonem Pugą i fizjoterapeutą Álvaro Magalhãesem, a następnie wykonał jeszcze kilka ćwiczeń mających pomóc w ocenie jego stanu zdrowia. Ostatecznie zdecydowano, że nie powinien ryzykować występu. Jego miejsce w podstawowym składzie zajął Borja Sainz, natomiast Pietuszewski opuścił murawę i udał się do szatni.

Dla wychowanka Jagiellonii Białystok to kolejny trudny moment w sezonie, który od początku upływa mu pod znakiem problemów zdrowotnych. Jeszcze podczas letnich przygotowań doznał urazu mięśniowego prawego uda, a późniejsze odnowienie dolegliwości dodatkowo opóźniło jego powrót do treningów i meczów. Polak opuścił siedem pierwszych spotkań ligowych Porto, a na boisko wrócił dopiero we wrześniowym meczu z Benfiką, otrzymując kilka minut od Francesco Fariolego. Następnie został awaryjnie powołany przez Jana Urbana na zgrupowanie reprezentacji Polski w miejsce kontuzjowanego Jakuba Kamińskiego. Podczas spotkania z Rumunią zaliczył asystę, choć rozegrał zaledwie kilkanaście minut.

Decyzja selekcjonera nie przypadła do gustu trenerowi FC Porto, który liczył na spokojne wprowadzanie Pietuszewskiego do gry. Farioli po październikowym zgrupowaniu przyznał, że zawodnik wrócił do klubu bardziej obciążony fizycznie niż przed wyjazdem, a jego występy należy planować ostrożnie. Mimo to 18-latek stopniowo odzyskiwał miejsce w drużynie. W ligowym meczu z Marítimo wszedł na boisko w 79. minucie, a siedem minut później zdobył zwycięską bramkę na 2:1. Następnie otrzymał minuty w spotkaniach Ligi Mistrzów, a sobotni pojedynek z Gil Vicente miał być kolejnym etapem powrotu do regularnych występów. Zamiast tego Polak ponownie znalazł się pod opieką klubowych lekarzy.

Istotnym szczegółem jest fakt, że wcześniejsze problemy Pietuszewskiego dotyczyły prawego uda, natomiast podczas sobotniej rozgrzewki zawodnik zgłosił dolegliwości po lewej stronie. Nie wiadomo jeszcze, czy doszło do uszkodzenia mięśnia, czy jedynie przeciążenia, które udało się wychwycić przed rozpoczęciem spotkania. FC Porto nie podało przewidywanej długości przerwy, a sam fakt wycofania zawodnika ze składu nie przesądza jeszcze o poważniejszej kontuzji.

Jan Urban przed listopadowym zgrupowaniem. Co z powołaniami?

Reprezentacja Polski zakończy rywalizację w fazie grupowej Ligi Narodów w listopadzie. Najpierw, 14 listopada, zmierzy się na wyjeździe z Rumunią, a trzy dni później podejmie Szwecję. Biało-Czerwoni mają obecnie cztery punkty i zajmują trzecie miejsce w grupie, tracąc cztery punkty do drugiej Bośni i Hercegowiny oraz sześć do prowadzącej Szwecji. Dwa ostatnie spotkania będą miały znaczenie dla końcowego układu tabeli, dlatego selekcjonerowi zależy na możliwie szerokim wyborze zawodników.

Do pierwszego listopadowego meczu pozostały trzy tygodnie. W przypadku Bułki dziesięciodniowa przerwa zapowiedziana przez Galtiera nie powinna jeszcze przekreślać szans na udział w zgrupowaniu. Znacznie trudniej ocenić sytuację Pietuszewskiego, który dopiero niedawno wrócił do gry po wcześniejszych problemach mięśniowych. Porto będzie musiało ustalić przyczynę sobotnich dolegliwości, zanim podejmie decyzję o jego dalszych występach. Dla Jana Urbana najbliższe dni będą więc przede wszystkim okresem oczekiwania na dokładniejsze informacje medyczne z obu klubów.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →