Co się z nimi stało? Maroko, które dotarło do półfinału na MŚ 2022

10 grudnia 2022 roku, dokładnie rok temu, Maroko pokonało Portugalię w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w Katarze i jako pierwsza afrykańska drużyna w historii światowego czempionatu awansowała do półfinału. Podopieczni Wahida Regraguiego okazali się prawdziwym czarnym koniem odbywającego się rok temu turnieju. Najpierw wygrali grupę z Chorwacją, Belgią i Kanadą, następnie w 1/8 przeszli Hiszpanię po rzutach karnych, a w ćwierćfinale Portugalię zatrzymując się dopiero w półfinale na Francuzach i przegrywając walkę o brązowy medal z Chorwatami. Po 12 miesiącach od tych wydarzeń postanowiliśmy sprawdzić co dzieje się z bohaterami reprezentacji Lwów Atlasu.

REKLAMA

Yassine Bounou

Bramkarz reprezentacji Maroka to jedna z najbardziej znanych postaci tego zespołu. Bounou już przed turniejem miał ugruntowany status w europejskiej piłce, aczkolwiek mógł czuć się bramkarzem trochę niedocenianym. Mundial potwierdził, że to golkiper zasługujący na stawianie go w jednym szeregu z najlepszymi w tym fachu. 32-latek zniknął jednak z europejskiej piłki minionego lata opuszczając Sevillę i przenosząc się do saudyjskiego Al-Hilal. W nowym klubie raczej na niego nie narzekają. Yassine Bounou zagrał w ich barwach łącznie 18 meczów zachowując aż 13 czystych kont. W Saudi Pro League ma on najwyższy wskaźnik udanych interwencji – 84,2%, a Al-Hilal jest obecnie liderem tabeli. Bounou zniknął nam z radarów, ale dalej jest dobrym bramkarzem.

Achraf Hakimi

Tego pana nie trzeba nikomu przedstawiać. Achraf Hakimi rozpoczynał mundial ze statusem jednego z najlepszych prawych obrońców na świecie, w trakcie turnieju nic w tym zakresie się nie zmieniło i dziś nadal możemy mówić o nim w ten sposób. Marokańczyk ciągle gra w PSG, a po przyjściu na Parc des Princes Luisa Enrique (którego z mundialu w Katarze wyeliminowało właśnie Maroko w 1/8 finału) jego liczby wyglądają jeszcze bardziej okazale. 3 gole i 4 asysty w 12 ligowych meczach zwiastują, że 25-latek może zbliżyć się do swoich dorobków z sezonu w Interze oraz ostatnich rozgrywek w barwach Borussii Dortmund.

Jawad El Yamiq

Jednym z komponentów znakomicie zorganizowanej defensywy w ćwierćfinałowym starciu przeciwko Portugalii był niepozorny stoper Realu Valladolid. Dla El Yamiqa był to pierwszy mecz w wyjściowym składzie, ponieważ wcześniej grający w podstawie Nayef Aguerd nabawił się kontuzji. Historyczny czas na mundialu w Katarze przedzielił przeciętny sezon w futbolu klubowym, ponieważ jego zespół spadł z La Ligi. El Yamiq w letnim okienku transferowym zmienił jednak pracodawcę decydując się na bardzo popularny kierunek, czyli Arabię Saudyjską. Po 31-latka nie zgłosił się jednak żaden klub z wielkiej czwórki zasilanej państwowymi pieniędzmi, a Al-Wehda. El Yamiq, gdy jest zdrowy to stanowi o sile pierwszej jedenastki, a jego zespół plasuje się w środku tabeli.

Nayef Aguerd

Na początek ciekawostka – do półfinału z Francją Nayef Aguerd był jedynym zawodnikiem, który strzelił Maroku gola (trafiając oczywiście do własnej bramki). Mimo że nie zagrał w meczu z Portugalią to wcześniej był bardzo ważną postacią Maroka. Na mundial 27-latek przyjeżdżał bez rytmu meczowego. Pierwszą część sezonu opuścił przez kontuzje i bezpośrednio przed wyjazdem do Kataru zagrał dla West Hamu tylko dwa mecze w Lidze Europy, raz w Pucharze Ligi i 75 minut w Premier League w ostatniej kolejce przed przerwą. Mimo to na mundialu wyglądał świetnie, a po powrocie do klubu pokazał, że nie był to przypadek. U Davida Moyesa Marokańczyk stał się graczem pierwszego wyboru na środek obrony. Transfer do większego klubu? Z tym jednak jeszcze radzilibyśmy się wstrzymać.

Romain Saiss

Drugim podstawowym stoperem, który kierując defensywą poprowadził Maroko do sukcesu jest Romain Saiss. 33-latek był już wówczas piłkarzem Besiktasu, ale widocznie z Katarem zachował tak dobre wspomnienia, że w letnim okienku transferowym przeniósł się do Al-Sadd. Co ciekawe, Saiss na początku września, nie zaliczając nawet debiutu w barwach katarskiego zespoołu, został wypożyczony do arabskiego Al-Shabab i ma zaszczyt dzielić szatnię z Yannickiem Carrasco oraz Everem Banegą, a na ligowych boiskach może spotkać kolegów z reprezentacji. Środkowy obrońca w obecnym sezonie imponuje skutecznością – w 12 meczach strzelił 3 gole.

Nassair Mazraoui

To drugi po Aguerdzie piłkarz, którego zabrakło w meczu z Portugalią przez uraz. Przez obecność Achrafa Hakimiego Mazraoui musiał pogodzić się z grą na swojej nienaturalnej lewej stronie, ale nie był to problem. Mundial w Katarze pokrył się z debiutanckim sezonem Mazraouiego w Bayernie, w którym nie grał za dużo, także przez kontuzje i otwarcie mówil, że nie jest zadowolony ze swojej pozycji w klubie. Obecnie po odejściu Benjamina Pavarda może liczyć na więcej minut i skutecznie je wykorzystuje. Reprezentant Maroka we wszystkich rozgrywkach zaliczył w tym sezonie 4 asysty w 15 meczach.

Yahia Attiyat Allah

Zakładamy, że wśród czytelników tego tekstu osoby, które wymieniając skład Maroka z ostatniego mundialu pamiętałyby o Attiyacie Allahu moglibyśmy policzyć na palcach dwóch rąk. Mecz z Portugalią był dla niego pierwszym w podstawowym składzie na Mistrzostwach Świata w Katarze, ale wcześniej miał przetarcie wchodząc w trzech meczach z ławki. 28-latek prawie całą karierę spędził grając we własnej ojczyźnie (miał roczną przerwę na epizod w lidze greckiej). W trakcie mundialu występował w Wydad Casablanca, wicemistrzu Maroka i do tego czasu nic się nie zmieniło. Yahia Attiyat Allah nie ma problemu z grą w podstawowym składzie w tym klubie.

Sofyan Amrabat

Niekwestionowana gwiazda reprezentacji dowodzonej przez Walida Regraguiego. Sofyan Amrabat zdobył serca kibiców z całego świata znakomitą grą w defensywie. W systemie 4-1-4-1 to on był odpowiedzialny za łatanie wszelkich luk pomiędzy pomiędzy formacją obrony, a pomocy, z czego wywiązywał się znakomicie. Jego wartość na portalu Transfermarkt po MŚ wzrosła ponad dwukrotnie – z 10 mln do 25 mln euro. 27-latek nie zdecydował się na zmianę barw zimą. Dograł sezon we Fiorentinie, dotarł z nią do finału Ligi Konferencji i latem został wypożyczony do Manchesteru United. U Erika ten Haga reprezentant Maroka nie gra jednak tak często, jak mógł to sobie zakładać, szczególnie biorąc pod uwagę kontuzję Casemiro.

Selim Amallah

Amallah to Marokańczyk, który urodził się i wychował w Belgii, tak więc został także wyszkolony przez tamtejszy system szkolenia. Po sukcesie na Mistrzostwach Świata w Katarze pomocnik grający wówczas w Standard Liege wreszcie otrzymał szansę gry w jednej z pięciu czołowych lig europejskich, ponieważ w styczniu zgłosił się po niego Real Valladolid. Amallah miał obiecujący początek, ale na końcówkę sezonu wypadł z powodu kontuzji i jego zespół spadł z La Ligi. Marokańczyk został jednak na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii przechodząc na wypożyczenie do Valencii. W barwach Nietoperzy jest jednak głównie rezerwowym.

REKLAMA

Azzedine Ounahi

W opinii zdecydowanej większości kibiców największe objawienie ostatniego mundialu. Jego wartość rynkowa na portalu Transfermarkt w czasie MŚ skoczyła z 3,5 mln do 15 mln euro. 23-latek nie wykorzystał jednak tej szansy i dziś – mimo ciągle młodego wieku – jest już wyceniany niżej. W zimowym okienku transferowym Ounahi opuścił zmierzające do Ligue 2 Angers na rzecz znacznie silniejszej Marsylii. W poprzednim sezonie Marokańczyk nie przekonał Igora Tudora i w lidze zagrał tylko jeden mecz w podstawowym składzie (w którym i tak został zmieniony w przerwie). Jego notowanie jeszcze niższe były u Marcelino, natomiast po przyjściu Gennaro Gattuso coś w jego sytuacji drgnęło. Ounahi ciągle walczy o to, aby nie zostać zapamiętany jako „piłkarz jednego turnieju”.

Hakim Ziyech

W czasie Mistrzostw Świata w Katarze Hakim Ziyech nie miał już przyszłości w Chelsea. Po udanym mundialu dostawał szanse, w niektórych spotkaniach spisywał się nieźle, ale The Blues tak chcieli wykorzystać lepszy czas Ziyecha, aby wypchnąć go z klubu. Ostatniego dnia zimowego okienka transferowego miał przejść do PSG, ale Chelsea zawalila sprawę nie przesyłając dokumentów na czas. Marokańczyk opuścił więc Stamford Bridge dopiero latem przechodząc na wypożyczenie do Galatasaray. W nowym otoczeniu Hakim Ziyech odżył, choć rysą na jego pobycie w Turcji są problemy zdrowotne. Mistrz kraju po sezonie może wykupić Ziyecha na stałe na bardzo korzystnych dla nich warunkach i podejrzewamy, że skorzystają z tego zapisu w umowie.

Sofyan Boufal

Obok Ounahiego był to drugi reprezentant Maroka, który przyjechał na turniej z Angers, wówczas ostatniego zespołu w tabeli Ligue 1. Boufal również bardzo dobrze wykorzystał mundial w Katarze zwracając na siebie uwagę. Tuż po MŚ, w zimowym okienku transferowym Boufal wykorzystał jednak tą szansę przechodząc na dobrze płatną emeryturę do ligi katarskiej do Al-Rayyan. W poprzednim sezonie grał regularnie, ale na początku obecnych rozgrywek złapał kontuzję i na razie nie widujemy go na zielonych boiskach.

Youssef En-Nesyri

Na Mistrzostwach Świata w Katarze strzelił tylko dwa gole (w końcu gwiazdą Maroka była znakomicie zorganizowana defensywa), ale sukces na najbardziej prestiżowym turnieju reprezentacyjnym mógł być dla 26-latka szansą, aby opuścić mocno zawodzącą w tamtym czasie Sevilla, która w trakcie trwania mundialu znajdowała się w strefie spadkowej. En-Nesyri jednak został, niespodziewanie wygrał z zespołem Ligę Europy i dziś nadal strzela dla Los Nervionenses. W obecnym sezonie we wszystkich rozgrywkach zdobył 9 bramek.

Dla zainteresowanych przypominamy nasze teksty o reprezentacji Maroka, które powstały w czasie mundialu:

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,517FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ