Marc Guiu został nowym napastnikiem RB Lipsk. 20-letni Hiszpan przeniósł się z Chelsea na zasadzie transferu definitywnego i podpisał kontrakt do 2031 roku. W Niemczech otrzyma koszulkę z numerem 9. Kwota transakcji nie została ujawniona.
Guiu opuszcza Londyn po dwóch sezonach. Chelsea sprowadziła go z Barcelony latem 2024 roku. Napastnik rozegrał w jej barwach 29 spotkań i zdobył osiem bramek. Sześć trafień zanotował w sześciu występach Ligi Konferencji. Znalazł się również w zespołach, które wygrały te rozgrywki oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. W Premier League nie otrzymał jednak serii meczów pozwalającej na zbudowanie stałej pozycji. Chelsea dysponowała szeroką kadrą, a Guiu częściej pojawiał się w pucharach niż w najważniejszych spotkaniach ligowych. Transfer do Lipska ma zakończyć okres, w którym pozostawał przede wszystkim młodym zmiennikiem. Hiszpan wychował się w La Masii, a jego debiut w pierwszej drużynie Barcelony trudno było wymyślić lepiej. 22 października 2023 roku wszedł na końcówkę meczu z Athletikiem i po 23 sekundach wykorzystał podanie João Félixa. Miał wtedy 17 lat i 291 dni. Został najmłodszym piłkarzem Barcelony, który zdobył bramkę w swoim debiucie. Do końca sezonu rozegrał siedem spotkań i strzelił dwa gole.
RB Lipsk wierzy w potencjał Hiszpana
Guiu mierzy ponad 190 centymetrów, ale nie ogranicza się do czekania na dośrodkowania. Potrafi naciskać stoperów, utrzymać piłkę tyłem do bramki i atakować bliższy słupek. W jego grze nadal brakuje doświadczenia oraz regularności w podejmowaniu decyzji. RB Lipsk nie kupił skończonego napastnika, lecz zawodnika, którego można dopasować do intensywnego stylu drużyny. Niemiecki klub wskazał na pressing, energię i zachowanie Hiszpana w polu karnym. Numer 9 oraz pięcioletnia umowa pokazują, że nie ma być wyłącznie uzupełnieniem szerokiej kadry. Jednocześnie osiem seniorskich bramek dla Chelsea nie daje podstaw, by od razu wymagać od niego wyników czołowych snajperów Bundesligi. Dla Guiu będzie to pierwsza szansa na rozegranie pełnego sezonu w klubie, który widzi w nim ważnego napastnika. W Barcelonie zapamiętano jego pierwsze 23 sekundy. W Lipsku zostanie rozliczony z tego, co zrobi przez kolejne miesiące.



