Zagłębie Lubin musi „obejść się smakiem”? Piłkarz potwierdza

Zagłębie Lubin może (czy też mogło?) przeprowadzić największy transfer wychodzący w swojej historii, Burnley od kilku tygodni prowadzi konkretne rozmowy, a finansowe oczekiwania polskiego klubu są (były?) bliskie spełnienia. Mimo tego Marcel Reguła nie jest przekonany, że powinien wyjeżdżać już teraz. Po niedzielnym spotkaniu z Radomiakiem Radom 19-latek wyraźnie zasugerował, że przynajmniej na razie woli pozostać w Ekstraklasie.

Anglicy przedstawili najkonkretniejszą propozycję spośród klubów zainteresowanych ofensywnym pomocnikiem. Prezes Zagłębia Paweł Jeż poinformował niedawno, że przedstawiciele lubinian są bardzo blisko przyjęcia ostatecznych warunków finansowych. Razem z bonusami klub miałby otrzymać znacznie ponad siedem milionów euro, co zdecydowanie przebiłoby dotychczasowy rekord ustanowiony przez Bartosza Białka. Wychowanek Zagłębia odszedł w 2020 roku do VfL Wolfsburg za około pięć milionów euro.

Zagłębie Lubin musi poczekać na rekordowy transfer

Do sfinalizowania transakcji potrzebna jest jednak zgoda samego Reguły, a zawodnik nie zamierza podejmować decyzji wyłącznie na podstawie możliwości sportowych i finansowych. W rozmowie z Canal+ Sport przyznał, że pozostanie w Lubinie jest obecnie zdecydowanie bardziej prawdopodobne.

– Nie podjąłem jeszcze żadnej wiążącej decyzji. Jestem ukierunkowany na to, żeby jeszcze zostać ten sezon i zobaczyć. Po prostu nie czuję wyjazdu w tym okienku. I tak to zostawię. To już nie chodzi o Burnley. Chodzi o zaaklimatyzowanie się w danym kraju. Myślę, że muszę też poćwiczyć jeszcze nad językiem obcym. Czy zostaję na 99 procent? Na 90 procent zostaję – powiedział Reguła. Jego stanowisko nie jest całkowitym zaskoczeniem. Wcześniej młodzieżowy reprezentant Polski odrzucił możliwość przenosin do ligi tureckiej, co potwierdził Paweł Jeż. W grze znajdował się również 1. FC Köln, którego oferta wpłynęła do Lubina około miesiąca wcześniej. Niemcy nie podnieśli jej jednak do poziomu oczekiwanego przez Zagłębie, natomiast przedstawiciele Borussii Dortmund jedynie obserwowali rozwój sytuacji. Burnley występuje obecnie w Championship i zamierza szybko wrócić do Premier League. Dla Reguły oznaczałoby to wejście do wymagających, fizycznych rozgrywek, a także walkę o miejsce w składzie zespołu znajdującego się pod presją natychmiastowego awansu. Pozostając w Lubinie, 19-latek może natomiast liczyć na regularną grę, dobrze znane otoczenie i więcej czasu na przygotowanie się do zagranicznego transferu. Jego kontrakt z Zagłębiem obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, dlatego klub nie musi sprzedawać go za wszelką cenę.

Reguła zakończył poprzedni sezon Ekstraklasy z pięcioma golami i pięcioma asystami w 31 występach. W obecnych rozgrywkach również zdążył trafić do siatki, a przeciwko Radomiakowi należał do najbardziej aktywnych zawodników Zagłębia. Deklaracja o pozostaniu „na 90 procent” nie zamyka jeszcze rozmów z Burnley, ale sytuacja jest dziś wyraźnie inna niż kilka dni temu. Rekordowa oferta znajduje się na stole, lecz ostatnie słowo nadal należy do zawodnika. Oczywiście, jeśli piłkarz utrzyma formę, niewykluczone, że zimą pojawi się w klubie jeszcze lepsza oferta. Póki co Reguła wykazuje nieoczywisty, zdrowy rozsądek. Wyjazd? Chętnie, ale nie za wszelką cenę.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img