Widzew Łódź dopina kolejny transfer. Były piłkarz Interu ma trafić do Ekstraklasy

Widzew Łódź jest coraz bliżej pozyskania Dariana Malesa z Young Boys Berno. Szwajcarskie media przedstawiają przeprowadzkę 25-latka do Polski jako przesądzoną, choć łódzki klub nie opublikował jeszcze oficjalnego komunikatu. Zawodnik ma podpisać wieloletni kontrakt, a jego dotychczasowy pracodawca otrzyma około pół miliona euro.

Pierwsze informacje sugerowały, że Males przejdzie testy medyczne już w piątek. Termin okazał się nieaktualny, a Maciej Wojciechowski poinformował, że piłkarza nie było wówczas w Polsce. Nie oznaczało to jednak upadku negocjacji. Szwajcarski „Blick” podał później, że strony doszły do porozumienia i Males opuści Young Boys po trzech latach spędzonych w Bernie. Kwota odstępnego może wydawać się niewielka, ale umowa zawodnika wygasa już 30 czerwca 2027 roku. Znacznie większym obciążeniem będzie prawdopodobnie jego wynagrodzenie. Według informacji „Blicka” Males ma zarabiać w Łodzi niemal milion franków szwajcarskich netto rocznie, czyli znacznie więcej niż w obecnym klubie. Doniesienia o pensji nie zostały potwierdzone przez Widzew.

Males jest wychowankiem FC Luzern. We wrześniu 2020 roku został zawodnikiem Interu Mediolan, z którym związał się pięcioletnim kontraktem. Oficjalnie nie ujawniono kwoty transakcji. Transfery.info oraz część baz podają 2,75 miliona euro, natomiast włoskie media informowały wówczas nawet o czterech milionach. Szwajcar nigdy nie zadebiutował w pierwszej drużynie Interu. Niedługo po podpisaniu umowy został wypożyczony do Genoi, gdzie rozegrał tylko jedno spotkanie w Pucharze Włoch. Znacznie lepiej radził sobie po powrocie do ojczyzny. W barwach FC Basel uzbierał 106 oficjalnych występów, zdobył 19 bramek i dotarł z zespołem do półfinału Ligi Konferencji. Latem 2023 roku Inter sprzedał go definitywnie do Young Boys.

W Bernie rozegrał 124 mecze, strzelił 20 goli i zaliczył 12 asyst. W sezonie 2023/2024 wywalczył mistrzostwo Szwajcarii, a regularne występy w europejskich pucharach dały mu doświadczenie w rywalizacji z przeciwnikami pokroju Manchesteru City, RB Lipsk, Aston Villi czy VfB Stuttgart. Poprzednie rozgrywki zakończył z bilansem ośmiu bramek i trzech asyst w 40 występach. W samej lidze strzelił siedem goli i zanotował dwie asysty, chociaż na boisku spędził tylko 1142 minuty. Często wchodził z ławki, ale potrafił wykorzystać ograniczony czas i regularnie pojawiał się w sytuacjach strzeleckich.

Widzew Łódź sięga po Szwajcara, ale musi doprowadzić go do optymalnej formy

Males jest lewonożny i najczęściej występuje po prawej stronie, skąd może schodzić z piłką w kierunku pola karnego. Grał również jako ofensywny pomocnik, drugi napastnik oraz na lewym skrzydle. Dysponuje dobrą techniką, potrafi odnaleźć wolną przestrzeń i stanowi zagrożenie pod bramką. Nie jest natomiast klasycznym skrzydłowym bazującym wyłącznie na szybkości i pojedynkach jeden na jednego. Pewne wątpliwości budzi jego przygotowanie fizyczne. Males nie wystąpił w żadnym oficjalnym meczu obecnego sezonu, a część przygotowań stracił z powodu choroby i urazu. Dwa pierwsze spotkania ligowe przesiedział na ławce, później zabrakło go w kadrze. Nie ma jednak informacji wskazujących na poważną, długoterminową kontuzję, dlatego decydujące znaczenie będą miały testy medyczne.

Widzew sprowadził tego lata już Paulinho oraz Stipe Biuka, a o miejsce na bokach rywalizują również Mariusz Fornalczyk, Fran Álvarez, Ángel Baena i Samuel Akere. Males może jednak pełnić inną rolę niż większość z nich. Jeżeli Aleksandar Vuković zamierza ustawiać go na wahadle, Szwajcar będzie musiał poprawić pracę bez piłki, ponieważ dotychczas najlepiej prezentował się bliżej bramki przeciwnika. Po pięciu kolejkach Widzew ma sześć punktów, a ostatnio zremisował 3:3 ze Śląskiem Wrocław. Pozyskanie Malesa zwiększyłoby możliwości w ofensywie, lecz przy zapowiadanym wynagrodzeniu nie byłby to zwykły zawodnik do poszerzenia kadry. Klub wyraźnie oczekuje od niego roli jednej z ważniejszych postaci zespołu.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img