Jannik Sinner nie zagra w US Open

Tegoroczny wielkoszlemowy turniej US Open traci jedną ze swoich największych gwiazd. Jannik Sinner oficjalnie poinformował, że nie weźmie udziału w nowojorskich zmaganiach ze względu na przeciągającą się kontuzję prawego kolana.

Decyzja o wycofaniu się z US Open jest tym boleśniejsza, że 25-letni Włoch był w znakomitej dyspozycji podczas swojego ostatniego startu. Sinner nie grał bowiem w żadnym oficjalnym turnieju od lipcowego Wimbledonu, w którym sięgnął po tytuł. Na trawiastych kortach w Londynie obronił zeszłoroczne trofeum (zdobywając drugi w karierze tytuł na tej nawierzchni), pokonując w zaciętym, czterosetowym finale Alexandra Zvereva. Z powodu urazu musiał jednak odpuścić późniejsze występy na twardych kortach, między innymi starty w turniejach w Montrealu i Cincinnati.

Włoch przyznał w swoim oświadczeniu, że wspólnie ze sztabem szkoleniowym i medycznym włożył mnóstwo ciężkiej pracy w to, by zdążyć z formą na amerykańskiego szlema. Zawodnik niedawno wznowił nawet treningi na kortach w Monte-Carlo. Niestety, to właśnie tam zapadła ostateczna decyzja – po powrocie do gry Sinner zorientował się, że jego kolano potrzebuje znacznie więcej czasu na pełną regenerację.

Tenisista nie ukrywa, że konieczność wycofania się z tak prestiżowej imprezy jest dla niego potężnym ciosem. W swoich mediach społecznościowych zamieścił pełne, szczere oświadczenie, w którym tłumaczy powody tej trudnej decyzji:

„Mimo że ciężko pracowałem z moim zespołem i sztabem medycznym, musieliśmy podjąć trudną decyzję, że nie będę w stanie rywalizować w tegorocznym US Open. W ciągu ostatnich kilku dni wróciliśmy na kort w Monte-Carlo i zdaliśmy sobie sprawę, że nadal potrzebuję więcej czasu na wyleczenie problemu z prawym kolanem. Jestem oczywiście bardzo smutny i rozczarowany, ponieważ Nowy Jork zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Bardzo czekałem na powrót i grę w tej elektryzującej atmosferze przed tamtejszymi wspaniałymi kibicami.”

Co to oznacza dla turnieju?

Brak Jannika Sinnera w Nowym Jorku to bez wątpienia wielka strata dla kibiców i potężne przetasowanie w układzie sił całego turnieju. Wycofanie się ubiegłorocznego finalisty i mistrza imprezy z 2024 roku sprawia, że walka o tytuł staje się znacznie bardziej otwarta, a to może stanowić niepowtarzalną szansę dla Novaka Djokovica, by w nieco łatwiejszych okolicznościach powalczyć o swój historyczny, 25. tytuł wielkoszlemowy.

Z kolei sam Włoch może być spokojny o swoją pozycję w światowym tenisie. Dzięki rewelacyjnej formie w ostatnich miesiącach i ogromnej zaliczce punktowej utrzyma prowadzenie w rankingu ATP bez względu na wyniki osiągnięte przez rywali w USA. Teraz najważniejszy jest dla niego czas i spokojna rehabilitacja. Sinner nie zamierza podejmować niepotrzebnego ryzyka i wróci do rywalizacji dopiero wtedy, gdy prawe kolano będzie w stu procentach gotowe na obciążenia podczas meczów o stawkę.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img