Koniec sagi i spekulacji! Max Verstappen z nowym kontraktem w Red Bullu

Wzięło nieco z zaskoczenia, ale końcówka przerwy wakacyjnej lubi dostarczać w Formule 1 sporo ciekawych wiadomości. Jedną z nich jest bez wątpienia nowy kontrakt Maxa Verstappena z Red Bullem. Holenderski mistrz przedłużył swoją umowę o kolejne dwa lata.

Koniec plotek i łączeń z innymi zespołami

Verstappen niejednokrotnie wspominał, że nie wie do końca gdzie widzi siebie za kilka lat, a może nawet i za rok. Spekulowano o jego licznych klauzulach w kontrakcie, które po spełnieniu miałyby sprawić, że Holender mógłby odejść do innego zespołu. W grze miał być Mercedes, ale też i McLaren. Holender ma takie nazwisko w padoku, że tak naprawdę każdy chciałby mieć go w swoim zespole, pod warunkiem, że byłby w stanie spełnić jego żądania finansowe. Jak widać potrafi to zrobić Red Bull.

Zespół ogłosił, że Verstappen przedłużył umowę do 2030 roku. Sprawił tym samym, że jego kontrakt nie podlega teraz spekulacjom, jak to miało miejsce jeszcze niedawno. Wszystko z racji tego, że obowiązywał on tylko do 2028 roku. Nowa umowa Verstappena z Red Bullem praktycznie zamyka sezon na plotki transferowe w F1 nie tylko na sezon 2027, ale również na sezon 2028, gdy zwolni się kilka miejsc w czołowych zespołach.

Na swoich warunkach

Jeżeli Max Verstappen wypełni kontrakt z Red Bullem do końca 2030 roku, a liczba wyścigów w kolejnych sezonach F1 wyniesie 24, to na koniec 2030 roku będzie miał 329 startów w barwach Red Bulla. Absolutny rekord F1. Możliwe w takim razie, że Max skończy karierę w Formule 1 jako jeden z najbardziej lojalnych kierowców w całej jej historii. Trzeba przypomnieć, że holednerski mistrz debiutował w rodzinie Red Bulla w 2015 roku jako 17 latek. Stał się wtedy najmłodszym kierowcą w historii królowej motorsportu. Niespełna rok później dostał szansę debiutu w głównym zespole i od razu wygrał swój pierwszy wyścig. Miało to miejsce w Barcelonie. Jak widać nie zamierza oddawać miejsca w zespole innym.

To przedłużenie jest na tyle dobre dla Formuły, że pokazuje ono lojalność jednego kierowcy. Zamyka przy tym pewne niepotrzebne nikomu plotki oraz dywagacje. Verstappen pokazał swoim krytykom, że nie zamierza się nigdzie ruszać, a jak już to będzie chciał to zrobić to tylko i wyłącznie na swoich warunkach. A inne zespoły niech sobie same szukają innych talentów, którym zapłacą niemałe pieniądze. Takim talenciakiem w przeszłości również był Holender. Teraz to czyste złoto, które oby jak najdłużej jeździło na torach Formuły 1.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img