Novak Djoković oficjalnie potwierdził swój występ w turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati. Serbski mistrz w 2023 sięgnął po tytuł w tychże zmaganiach i od tamtej pory nie brał udziału w tej imprezie. W tym roku ma się to zmienić i 39-latek postanowi po raz kolejny odnieść triumf w stanie Ohio.
Zachowanie rytmu i tęsknota
Novak Djoković od czasu Wimbledonu nie wrócił jeszcze do gry. Po zmaganiach na kortach trawiastych postanowił po raz kolejny zrobić sobie dłuższą przerwę. Na dowód tego ogłoszono, że wycofał się z rywalizacji ATP Masters 1000 w Montrealu. Jednak teraz nadeszły kolejne wieści związane z kalendarzem startów Serba. 39-latek zagra w Cincinnati, czyli turnieju, który podprowadza pod ostatni Wielki Szlem w sezonie – US Open. Dla Djokovicia będzie to powrót do stanu Ohio po trzech latach. W 2023 roku sięgnął bowiem po tytuł w Cincinnati i od tamtej pory nie wystąpił w tych zawodach. Amerykański tysięcznik potrwa w dniach 13-23 sierpnia. Poprzednio zwyciężył tam Hiszpan – Carlos Alcaraz.
Serb z pewnością chce w tym roku przygotować się do ostatniego turnieju wielkoszlemowego w sezonie. Zdaje sobie z tego sprawę, że nadchodzące imprezy wielkoszlemowe są jego ostatnimi jeśli chce zdobyć jakże upragniony dla siebie 25. tytuł wielkoszlemowy. Zadanie nie będzie łatwe. Do formy wrócił Jannik Sinner, o czym przekonał się sam Serb na Wimbledonie. Dodatkowo po kontuzji wraca Carlos Alcaraz, u którego po kontuzji nadgarstka niemal nie widać śladu. Hiszpan chwali się swoimi postępami na mediach społecznościowych. Jest to zatem dowód na to, że już niedługo wróci do poważnej rywalizacji. 39-latek zatem chce w tym roku inaczej nieco przygotować się do turnieju US Open. Widać, że szuka rozwiązań by ponownie spróbować „ukraść” jeszcze jeden tytuł młodym wilkom.



