Piast Gliwice przejmuje bramkarza z Łazienkowskiej

Marcel Mendes-Dudziński został nowym zawodnikiem Piasta Gliwice. 21-letni bramkarz podpisał z klubem trzyletni kontrakt – dołączył do drużyny jako wolny zawodnik bowiem wcześniej rozwiązał umowę z Legią Warszawa. Przy Łazienkowskiej nie przebił się do pierwszego zespołu, więc zmiana otoczenia była właściwie przesądzona.

Mendes-Dudziński urodził się w Szczecinie, ma 193 centymetry wzrostu i posiada także brazylijskie obywatelstwo. Jest wychowankiem Pogoni Szczecin, ale wcześniej był związany również z Brazil da Bola oraz Błękitnymi Stargard. W Pogoni sięgnął po mistrzostwo Polski Centralnej Ligi Juniorów, grał w rezerwach, a w sezonie 2020/21 znalazł się w kadrze pierwszego zespołu. Debiutu jednak nie zaliczył. Przez pewien czas jego pracodawcą była słynna Benfica. Do Lizbony trafił w 2021 roku i przechodził tam przez drużyny młodzieżowe. W październiku 2023 roku portugalski klub przedłużył z nim kontrakt do 2028 roku – w sezonie 2023/24 występował w UEFA Youth League, między innymi przeciwko RB Salzburg i Interowi Mediolan, a jako 18-latek znalazł się w szerokiej kadrze Benfiki na Ligę Mistrzów.

REKLAMA

Piast Gliwice zatrudnił bramkarza, ale ten raczej nie będzie często grać

Latem 2024 roku wrócił do Polski i trafił do Legii. Ten ruch wyglądał ciekawie, ale sportowo nie dał przełomu. Mendes-Dudziński regularnie trenował z pierwszym zespołem, natomiast występy zbierał głównie w rezerwach, a ostatnie półrocze spędził na wypożyczeniu w drugoligowym Świcie Szczecin.

Gliwiczanie mieli go wcześniej sprawdzać na testach. Według doniesień medialnych docelowo ma być raczej trzecim bramkarzem, choć kontuzja Františka Placha może czasowo zmienić hierarchię. W kadrze jest też sprowadzony latem Domen Gril, więc trudno zakładać, że Mendes-Dudziński od razu wchodzi do Piasta jako numer jeden. Na plus działa wiek, warunki fizyczne i przeszłość w dużej akademii. Na minus — bardzo mała liczba poważnych meczów seniorskich. Piast nie robi tu transferu pewniaka, tylko bierze bramkarza, którego kiedyś dostrzegła Benfica, a którego Legia nie potrafiła albo nie chciała dłużej prowadzić. Na miejscu kibiców z Gliwic nie mielibyśmy dużych oczekiwań względem tej współpracy, ale kto wie? Śląski klub nie ponosi wielkiego ryzyka, z drugiej strony trudno zrozumieć zawodnika, który trafia do kolejnej drużyny, w której szanse na grę będą znikome.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ