James Wade: Czuję się niedoceniany mimo sukcesów w PDC

James Wade od lat należy do najbardziej utytułowanych zawodników w historii PDC. Anglik ma na koncie 11 telewizyjnych tytułów PDC, ponad 40 wygranych turniejów i niemal dwie dekady spędzone w światowej czołówce. Mimo to przyznaje, że czasami ma poczucie, jakby jego osiągnięcia były spychane na dalszy plan. 43-latek jest często wymieniany w gronie najlepszych darterów, którzy nigdy nie zdobyli mistrzostwa świata. W 2007 roku wygrał World Matchplay, zostając wówczas najmłodszym triumfatorem tego turnieju. Jego rekord został później pobity przez Luke’a Littlera.

„Zrobiłem to 15 lat temu”

Wade w rozmowie z talkSPORT przyznał, że najbardziej irytuje go sposób, w jaki część osób mówi dziś o osiągnięciach młodszych zawodników. Co więcej, często pomijają to, czego on sam dokonał dużo wcześniej.

REKLAMA

— Czasami frustruje mnie, gdy słyszę, że ktoś zrobił coś wielkiego, a ja myślę sobie: zrobiłem to 15 lat temu — stwierdził Anglik.

Wade podkreślił, że nie chodzi mu o odbieranie komukolwiek zasług. Bardziej boli go to, że w dyskusjach o współczesnym darcie jego własna kariera bywa traktowana tak. Jakby nigdy nie należał do ścisłej elity.

— Ludzie rozmawiają ze mną tak, jakbym nigdy tam nie był i nigdy tego nie zrobił — przyznał.

Anglik dodał, że bierze takie rzeczy do siebie, choć wie, że nie zawsze powinien. Nazwał to „małą zadrą”, z którą nauczył się żyć. Wspomniał także o ADHD, zaznaczając, że nie traktuje tego jako wymówki. Jednak dodał, że to część wyjaśnienia, dlaczego pewne sytuacje dotykają go mocniej niż innych.

Dart zmienił się nie do poznania

Wade nadal utrzymuje się w światowej czołówce. W ostatnich latach regularnie dochodził do finałów dużych turniejów, wygrywał również zawody Players Championship. Sam jednak podkreśla, że jedną z największych zmian, jakie widział w karierze, jest rozwój całej dyscypliny.

— Dart po prostu oszalał — powiedział.

Anglik przyznał, że jeszcze kilkanaście lat temu trudno było sobie wyobrazić, w jakim miejscu znajdzie się ten sport. Wspomniał, że gdy Barry Hearn mówił o gigantycznym wzroście nagród i skali zainteresowania, wielu zawodników podchodziło do tego z niedowierzaniem.

Dziś najlepsi darterzy są gwiazdami, turnieje przyciągają wielką publiczność, a zawodnicy występują w arenach, które dawniej wydawały się dla darta kompletnie nierealne. Wade przypomniał, że kiedyś kwalifikacje rozgrywano w pubach. Natomiast obecnie mecze odbywają się między innymi w O2 czy Madison Square Garden.

REKLAMA

James Wade wciąż w grze

Choć Wade ma już 43 lata, nadal nie jest zawodnikiem zepchniętym na margines. Pozostaje groźny dla najlepszych, regularnie punktuje w najważniejszych turniejach i wciąż potrafi dochodzić do finałów dużych imprez.

Jego problemem nie jest więc brak sukcesów, ale poczucie, że część kibiców i komentatorów zbyt łatwo zapomina o tym, jak długo utrzymuje się na najwyższym poziomie. W przypadku Wade’a mówimy o zawodniku, który od lat funkcjonuje w elicie PDC. Mimo braku mistrzostwa świata zbudował karierę, jakiej mogłaby mu zazdrościć większość profesjonalnych darterów.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ