RPA sprawiła niespodziankę. Awans wraz z Meksykiem

Trudno utrzymywać się w stanie wybudzenia w godzinach porannych, gdy piłkarze nie dbają o zapewnienie emocji. Na obu meksykańskich stadionach tych było jak na lekarstwo. W meczu Czechy – Meksyk do przerwy oglądaliśmy jeden celny strzał. W spotkaniu Republika Południowej Afryki – Korea Południowa trzy uderzenia w światło bramki w przeciągu 45 minut. Wszystko było kwestią układu tabeli.

Meksyk miał korzystny wynik. Remis dawał gospodarzom turnieju pierwsze miejsce tabeli, a więc włączony został tryb ekonomiczny. Rywalami byli Czesi, którzy w trzecim meczu turnieju serwowali to, co w dwóch poprzednich – mierną piłkę nożną. Nastawiona na siermiężną grę kadra naszych południowych sąsiadów nie umie grać ofensywnie. Jedynym Czechem, o którym mogliśmy powiedzieć, że coś nam pokazał, był Denis Visinsky. Chęci to jedno, a działania drugie. I niestety konkretów w działaniach piłkarza Viktorii Pilzno było malutko.

REKLAMA

Wydawało się, że Czesi bardzo chcieli powalczyć – na szali był przecież awans do dalszej fazy turnieju. Problem polegał jednak na tym, że nie umieli. Najzwyczajniej w świecie nie potrafili powalczyć o korzystny wynik. Nawet z Meksykiem grającym na zaciągniętym ręcznym i oszczędzającym siły na przyszłe mecze. Rywale natomiast potrafili, więc gdy przyspieszali, w defensywie Czechów bito na alarm. Wystarczyło, że raz Mateo Chavez Garcia zerwał się obrońcom i oglądaliśmy bramkę.

Ogromne dziury w obronie nie pozostawiały wyboru Meksykanom, jak tylko je wykorzystywać – Julian Quinones także dorzucił swoje trafienie po nieporadnych interwencjach czeskiej defensywy. Czesi byli bezradni i nawet nie podjęli walki. W samej końcówce dobił ich golem na 3:0 Alvaro Fidalgo i można było gasić światło.

Czechy – Meksyk 0:3 (Chavez Garcia 55′, Quinones 61′, Fidalgo 90+4′)

RPA sprawiła niespodziankę

Spokojni o drugie miejsce w tabeli Koreańczycy z południa dali się zaskoczyć afrykańskiej reprezentacji. RPA, choć piłkę miało rzadziej, to zrobiło z niej większy użytek. Mieliśmy groźne uderzenia, z którymi radzić musiał sobie Kim Seung-Gyu, mieliśmy próby oskrzydleń i wrzutek na czyhającego gdzieś w polu karnym Evidence’a Makgopa. Cokolwiek. Korea natomiast grała sobie frywolnie, Son Heung–Min oglądał kolegów z ławki rezerwowych, a z przodu nic się nie działo. Naprawdę szło zasnąć.

Na popisy swoich podopiecznych nie mógł też patrzeć trener – Hong Myung-Bo. Na drugą połowę wybiegło trzech nowych zawodników, którzy mieli za zadanie rozruszać ofensywę Tygrysów Azji. I niby coś tam się ruszyło, ale to wciąż Bafana Bafana była stroną, która przeważała. Gdy trybuny fetowały trafienia Meksyku w stolicy, na boisku stadionu w Monterrey Thapelo Maseko wreszcie trafił do siatki. Wcześniej jego próby spotykały się z blokiem ze stronu defensorów, lecz w 63. minucie nikt mu nie przeszkodził. Tabela grupy A wywróciła się do góry nogami.

Gol ten zrzucił Koreańczyków na trzecie miejsce, zaś RPA wywindował z samego dołu na 2. lokatę.

Republika Południowej Afryki – Korea Południowa 1:0 (Maseko 63′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ