Enea Poznań Open: Znamy półfinalistów imprezy

Po intensywnym dniu w Poznaniu wyłonieni zostali tenisiści, którzy zagrają w najlepszej czwórce tamtejszego challengera. Nie obyło się bez zaciętych, trzysetowych pojedynków oraz niespodzianek. Z turniejem pożegnał się chociażby rozstawiony z “dwójką” – Jan Choinski, który typowany był jako główny faworyt do końcowego triumfu.

Czwartek rozpoczął się jednak od maratonu z udziałem turniejowej “czwórki” – Facundo Diaza Acosty, który potrzebował prawie dwóch i pół godziny, aby pokonać 28-letniego Niemca: Floriana Broskę i zameldować się w półfinale. Było to dość niespodziewane, ponieważ Argentyńczyk stawiany był przed spotkaniem w roli murowanego faworyta i nic nie wskazywało na to, by miał męczyć się z Niemcem tak długo. Ostatecznie i tak zwyciężył, ale z pewnością nie tak wyobrażał sobie dzisiejsze spotkanie.

REKLAMA

Już jutro w walce o wielki finał podejmował będzie notowanego na 283. Miejscu w światowym rankingu Włocha – Michele’a Ribecai’a, który w swoim ćwierćfinałowym meczu okazał się lepszy od Brazylijczyka – Joao Lucasa Reisa Da Silvy. Z tą tylko różnicą, że ich spotkanie trwało zaledwie godzinę i osiemnaście minut i zakończyło się wynikiem 6:4, 6:0 na korzyść zawodnika z Italii.

Faworytem natomiast, z racji rankingu (jest aktualnie 127. tenisistą świata) będzie Diaz Acosta, ale patrząc na to, jak zmęczył go dzisiaj rywal możemy spodziewać się zaciętej walki i wyrównanego pojedynku z wypoczętym Włochem.

Kto zagra w drugim półfinale?

Trzeci ćwierćfinał zakończył się pewnym zwycięstwem ubiegłorocznego finalisty poznańskiego challengera – Dalibora Svrciny. Czech tracąc zaledwie pięć gemów w godzinę i szesnaście minut wyeliminował z imprezy grającego z “siódemką” Peruwiańczyka: Gonzalo Bueno i po raz kolejny awansował do najlepszej czwórki.

Zagrożony był tylko przez chwilę, a mianowicie na początku drugiego seta, kiedy to przegrywał już nawet z przełamaniem – 1: 3 Od tego momentu jednak wygrał pięć kolejnych gemów i zamknął pojedynek, wykorzystując już pierwszą piłką meczową.

Jego piątkowym przeciwnikiem będzie Gustavo Heide, który sprawił niespodziankę pokonując dziś 106. rakietę świata – Jana Choinskiego. Panowie zagrali trzy pełne emocji sety, dostarczając polskiej publiczności kapitalne widowisko.

Zwycięzca mógł być tylko jeden i okazał się nim właśnie Brazylijczyk, który w decydującej fazie spotkania lepiej poradził sobie z presją i w dziewiątym gemie przełamał Brytyjczyka, a następnie pewnie wyserwował sobie wygraną.

Oznacza to, że to właśnie jego zobaczymy jutro w walce o finał. W piątkowym starciu ze Svrciną nie będzie faworytem, ale dzisiejszy mecz pokazał, że Brazylijczyka stać na niespodzianki. Czech z kolei doskonale zna korty w Poznaniu i na pewno zrobi wszystko, by powtórzyć swój ubiegłoroczny wynik, a później także go poprawić.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ