Efthymios Koulouris utknął w Arabii. A może by tak…

Efthymios Koulouris odchodził z Pogoni Szczecin jako król strzelców Ekstraklasy i jeden z najlepszych zagranicznych napastników, jakich w ostatnich latach oglądaliśmy na polskich boiskach. Grek wybrał ofertę z Arabii Saudyjskiej, ale nie trafił do Saudi Pro League. Zamiast tego podpisał kontrakt z Al-Ula, klubem z drugiego poziomu rozgrywkowego.

Al-Ula miała mocną kadrę, duże ambicje i zawodników, którzy na zapleczu saudyjskiej elity robili różnicę. Koulouris swoje zrobił -z zakończył sezon z 23 golami w lidze, będąc najlepszym strzelcem drużyny. Al-Ula zajęła 4. miejsce po rundzie zasadniczej, zdobywając 71 punktów w 34 meczach. Do bezpośredniego awansu zabrakło niewiele, więc wszystko rozstrzygało się w barażach. Tam skończyło się rozczarowaniem. W finale play-offów Al-Ula przegrała z Al-Diriyah 1:2 po dogrywce. Do Saudi Pro League awansował rywal, a Koulouris zostaje na drugim poziomie rozgrywkowym.

REKLAMA

Czy król strzelców sezonu 2024/2025 może wrócić do Polski?

Na dziś to bardziej scenariusz do obserwowania niż konkretna szansa dla polskich klubów. Koulouris ma kontrakt z Al-Ula do 30 czerwca 2026 roku, a Transfermarkt wycenia go na 3 miliony euro. Problemem nie byłaby więc tylko kwota odstępnego, ale przede wszystkim pensja. Grek nie wybierał Arabii dla sportowego prestiżu. Poszedł tam po bardzo dobre pieniądze, nieosiągalne dla przedstawicieli Ekstraklasy. Koulouris ma 30 lat, właśnie strzelił ponad 20 goli, a mimo to zostaje poza najwyższą ligą. Jeśli Al-Ula nie zmieni planów albo nie będzie chciała dalej utrzymywać tak drogiego napastnika na zapleczu, temat odejścia stanie się oczywisty.

W Polsce Koulouris nie musiałby nikogo przekonywać do jakości. W sezonie 2024/2025 zdobył koronę króla strzelców Ekstraklasy w barwach Pogoni Szczecin. Był napastnikiem kompletnym jak na nasze warunki – dobrze ustawiał się w polu karnym, wykańczał akcje obiema nogami, potrafił grać na kontakcie i nie znikał w meczach, w których Pogoń potrzebowała konkretu.

Jeśli saudyjski klub przedłuży umowę greckiego napastnika i to na podobnych warunkach jak dotychczasowe – jego przyszłość będzie oczywista. Fiasko walki o awans do elity może jednak postawić ten scenariusz pod znakiem zapytania. Czy Koulouris wybierze wówczas innego pracodawcę dla Bliskim Wschodzie? A może uzna, że potrzebuje powrotu do Europy? Kluby Ekstraklasy nie powinny spuszczać go ze swoich radarów. Dziś temat podjęcia współpracy wydaje się niezbyt realny, ale sytuacja może szybko się zmienić, jeśli Saudyjczycy zrezygnują z kontynuowania kosztownej współpracy.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ