Wieczysta Kraków chce byłego trenera Legii. Jeszcze w listopadzie może wrócić na Łazienkowską

Edward Iordănescu może wrócić do Ekstraklasy niespełna trzynaście miesięcy po rozstaniu z Legią Warszawa. Według informacji rumuńskiego Fanatik.ro Wieczysta Kraków rozpoczęła rozmowy w sprawie zatrudnienia 48-letniego szkoleniowca, który miałby zastąpić Željko Kopicia. Chorwat wygrał zaledwie jeden z dziewięciu meczów ligowych, a beniaminek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Gdyby Iordănescu zdecydował się przyjąć ofertę, już 29 listopada mógłby ponownie pojawić się na Łazienkowskiej, tym razem jako trener rywali Legii.

Wieczysta Kraków rozpoczęła sezon pod wodzą Kazimierza Moskala, którego pod koniec sierpnia zastąpił Željko Kopić. Chorwat miał poprawić wyniki beniaminka, ale po ponad dwóch miesiącach jego pracy sytuacja wygląda jeszcze gorzej. W dziewięciu spotkaniach Ekstraklasy Wieczysta odniosła jedno zwycięstwo, dwukrotnie zremisowała i poniosła sześć porażek. Jedynym wygranym meczem było październikowe starcie z Wisłą Płock (3:0). Później przyszły cztery kolejne przegrane, w tym sobotnia porażka 1:3 z Jagiellonią Białystok. Krakowianie mają zaledwie osiem punktów po trzynastu kolejkach i zamykają ligową tabelę. W klubie Wojciecha Kwietnia, który jeszcze niedawno wydawał duże pieniądze na zawodników mających zapewnić szybki awans do Ekstraklasy, trudno zaakceptować podobne wyniki.

Edward Iordănescu kandydatem na następcę Kopicia

Jak informuje rumuński Fanatik.ro, Wieczysta rozpoczęła już poszukiwania nowego szkoleniowca, a jednym z głównych kandydatów jest Edward Iordănescu. Według ustaleń dziennikarzy rozmowy z byłym trenerem Legii prowadzone są na razie przez pośredników. Krakowski klub ma być przekonany, że atrakcyjne warunki finansowe pozwolą namówić Rumuna do powrotu do Polski. Nie wiadomo jednak, czy 48-latek otrzymał konkretną ofertę ani jak zapatruje się na możliwość przejęcia ostatniej drużyny Ekstraklasy. Informacje Fanatik przytoczyły już również inne rumuńskie redakcje, w tym Golazo.ro i ProSport.

Iordănescu pozostaje bez pracy od 31 października 2025 roku, kiedy zakończył swoją krótką przygodę z Legią Warszawa. Rumun poprowadził stołeczny klub w 24 oficjalnych spotkaniach, odnosząc jedenaście zwycięstw, sześć remisów i siedem porażek. Wygrał Superpuchar Polski i awansował do fazy ligowej Ligi Konferencji, ale znacznie gorzej wyglądały jego wyniki w Ekstraklasie. Dwanaście meczów przyniosło zaledwie szesnaście punktów i cztery zwycięstwa. Po porażce 1:2 z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski szkoleniowiec rozstał się z Legią, mimo że zaledwie kilka miesięcy wcześniej został zatrudniony z myślą o przywróceniu klubowi mistrzostwa.

Nie oznacza to, że Iordănescu nie miał wcześniej trenerskich sukcesów. W 2021 roku zdobył mistrzostwo Rumunii z CFR Cluj, a podczas pracy z reprezentacją narodową awansował na Euro 2024, gdzie jego drużyna wygrała grupę i dotarła do 1/8 finału. W Polsce najbardziej pamiętany jest jednak jego kilkumiesięczny pobyt przy Łazienkowskiej, zakończony po serii rozczarowujących występów w lidze. Teraz Rumun miałby podjąć się zupełnie innego zadania. Zamiast walczyć o mistrzostwo z Legią, musiałby wyprowadzić Wieczystą ze strefy spadkowej.

Wieczysta szuka kolejnego trenera. Iordănescu odrzucał już inne propozycje

Kandydatura Rumuna jest interesująca również dlatego, że w ostatnich miesiącach nie brakowało informacji o jego możliwym powrocie do pracy. We wrześniu był bliski objęcia Dynama Kijów. Przyznał nawet, że wstępnie zaakceptował propozycję, ale po rozmowie z rodziną zdecydował się zrezygnować z wyjazdu do Ukrainy. Jego nazwisko pojawiało się również w kontekście reprezentacji Bułgarii oraz klubów z Arabii Saudyjskiej. Żadna z tych możliwości nie zakończyła się podpisaniem kontraktu. Wieczysta może zaoferować mu wysokie wynagrodzenie i szerokie możliwości przebudowy zespołu, choć samo objęcie beniaminka zajmującego ostatnie miejsce w tabeli trudno uznać za szczególnie atrakcyjne sportowo. Krakowski klub już raz w tym sezonie zdecydował się na zmianę szkoleniowca. Kazimierz Moskal nie dotrwał nawet do końca sierpnia, a jego następca zdobył pięć punktów w dziewięciu meczach. Gdyby teraz doszło do kolejnego zwolnienia, Wieczysta miałaby trzeciego trenera w ciągu zaledwie kilku miesięcy rozgrywek. Przy takich wynikach cierpliwość działaczy może być niewielka, ale trudno również oczekiwać, że kolejna zmiana automatycznie rozwiąże problemy zespołu.

Na razie Željko Kopić pozostaje trenerem Wieczystej. Krakowianie już 7 listopada zmierzą się z Górnikiem Zabrze, który zajmuje drugie miejsce w tabeli. Po listopadowej przerwie reprezentacyjnej podejmą Motor Lublin, a 29 listopada zagrają na wyjeździe z Legią Warszawa. Spotkanie przy Łazienkowskiej zaplanowano na godzinę 17:30. Jeśli doniesienia Fanatik znajdą potwierdzenie, Iordănescu będzie miał okazję wrócić na stadion, na którym jeszcze rok temu pracował. Wcześniej musiałby jednak porozumieć się z Wieczystą, która nie ogłosiła ani zwolnienia Kopicia, ani zatrudnienia jego potencjalnego następcy.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →