Festiwal nieskuteczności Realu Madryt i wybitna postawa bramkarza Valencii dały gościom zwycięstwo. Kluczowym momentem spotkania był bez dwóch zdań niewykorzystany rzut karny Viniciusa. Real Madryt miał duży problem z wykorzystaniem swoich sytuacji, za co zapłacił najwyższą cenę w końcówce meczu.
Nieskuteczny Mbappe
Wstrząs na Bernabéu. Real od początku starał się rozrywać defensywę gości za pomocą prostopadłych podań. Jedno z nich zakończyło się rzutem karnym. Świetną prostopadłą piłkę posłał Antonio Rüdiger, następnie futbolówka trafiła do Mbappé, który wygrał pojedynek szybkościowy z obrońcą Valencii i wywalczył jedenastkę. W 13. minucie do rzutu karnego podszedł Vinícius Júnior, jednak bardzo źle go wykonał. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Dwie minuty po obronionym rzucie karnym przez Mamardaszwilego, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do siatki trafił Mouctar Diakhaby. Obrońca „Nietoperzy” świetnie wyskoczył do piłki i mocnym strzałem głową pokonał Frana Gonzáleza. Gwinejczyk mógł szybko oddać to, co wcześniej zabrał, ale od spektakularnej bramki samobójczej uratował go minimalny spalony.
Kłopoty Realu! Najpierw Vinicius marnuje rzut karny, a chwilę później Diakhaby daje prowadzenie Valencii! ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2025
Jak odpowie ekipa Carlo Ancelottiego? 👀
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT i w serwisie CANAL+: https://t.co/ObSwpSWN1a pic.twitter.com/KOF4DvCam4
„Królewscy” – poza rzutem karnym – mieli multum okazji na zdobycie gola, jednak wielokrotnie zawodziła ich precyzja. Najbardziej negatywnie zaskoczył Mbappé, który znów marnował wszystkie sytuacje, jak w pierwszej części sezonu. Była to kolejna połowa w tym sezonie, w którym Real Madryt miał problem z konstruowaniem zespołowych akcji i starał się polegać głównie na indywidualnościach. Co prawda Kylian marnował sytuacje, ale trzeba mu oddać, że mimo wszystko był najjaśniejszą postacią w ataku Realu. Vinicius i Brahim Diaz w ogóle nie widoczni, żadnego zagrożenia oraz niebezpiecznych strzałów.
Szokująca końcówka
Po przerwie Vinicius szybko zrehabilitował się za zmarnowaną jedenastkę. W 50. minucie Brazylijczyk znalazł się tam, gdzie powinien, i wyrównał wynik spotkania. Była to jego 11. bramka w tym sezonie.
Remis w Madrycie! Vinicius sprytnie odnalazł się w polu karnym i pakuje piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2025
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT i w serwisie CANAL+: https://t.co/ObSwpSXkQI pic.twitter.com/u8Xo4dCHYB
Przez większość spotkania Valencia była niemal całkowicie zdominowana, jednak zawodnicy gości potrafili zagrozić po stałych fragmentach gry. Po niezłym dośrodkowaniu do piłki doszedł Diakhaby i oddał strzał, z którym duże problemy miał debiutujący bramkarz Realu. Bramkarz Valencii znów przypominał siebie z Euro 2024, popisując się fenomenalnymi interwencjami. Na szczególne uznanie zasługuje jego obrona strzału Valverde z 71. minut. Za swoją nieskuteczność Real został skarcony w samej końcówce. W doliczonym czasie gry po świetnej kontrze gości do bramki trafił rezerwowy Hugo Duro.
ZROBILI TO! Hugo Duro w doliczonym czasie zapewnia Valencii zwycięstwo nad Realem Madryt! 😱😱😱
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2025
📺 Oglądajcie mecze @LaLiga w serwisie CANAL+: https://t.co/d4ddiLFpT5 pic.twitter.com/ZqTuOY0mdq
Real Madryt przegrywa bardzo ważny pojedynek i po dzisiejszym meczu Barcelona ich strata może zwiększyć się do 6 punktów. Po takim spotkaniu Królewscy muszą się potrójnie zmotywować na wtorkowy mecz z Arsenalem.