Real Madryt z komunikatem ws. Zinedine Zidane’a. Królewscy bronią Francuza

Kibice Realu Madryt mogli dziś przeżyć nagły skok ciśnienia. Królewscy wystosowali bowiem oficjalny komunikat odnoszący się do Zinedine Zidane’a. Uspokajamy jednak – Zizou nie wraca do Madrytu. Real postanowił jedynie oficjalnie stanąć w jego obronie i skrytykować prezesa Francuskiej Federacji Piłki Nożnej Nöela, Le Graëta za brak szacunku do mistrza świata z 1998 roku.

Nöel Le Graët w ostatnim czasie udzielił wywiadu dla RMC Sport

Odniósł się w nim do pogłosek sugerujących, że Zidane czeka na pracę w kadrą narodową Francji. Ta jest obecnie niemożliwa. Le Graët ceni sobie Didiera Deschampsa i nie zamierza rezygnować z jego usług. Sytuacja od dawna wydaje się bardzo klarowna, a wicemistrzostwo świata wywalczone na Mundialu w Katarze jedynie potwierdziło stabilną pozycję Deschampsa.

Zidane zawsze był pod radarem, nie ma potrzeby opowiadania bajek. Miał wielu zwolenników, z których część czekała na odejście Deschampsa. Kto może poważnie krytykować Deschampsa? Nikt nie może. Zawsze można przegrać mecz, ale jestem z nim od 10 lat i nigdy nie miałem problemu. Jego odejście zawsze generuje kliknięcia. […] Jeśli chodzi o Zidane’a i reprezentację Brazylii, nie obchodzi mnie to, niech idzie tam, gdzie chce! Może iść, gdzie chce, do klubu, do reprezentacji. [..] Nigdy go nie spotkałem i nigdy nie rozważaliśmy rozstania z Didierem Deschampsem. Czy Zidane próbował się skontaktować? Oczywiście, że nie, ale wówczas nie podniósłbym słuchawki. Miałbym powiedzieć mu, żeby szukał sobie innego klubu?

Nöel Le Graët, RMC Sport, tłumaczenie własne

Powyższa wypowiedź spotyka się ze sporą krytyką ze strony francuskiego środowiska piłkarskiego. Czy Nöel Le Graët obraził w tych słowach Zidane’a? Odnosimy wrażenie, że dosadnie przyznał to, czego każdy kibic mógł się domyślać. Rzeczywiście, odkąd Zizou odszedł z posady szkoleniowca Realu Madryt (a miało to miejsce w czerwcu 2021 r.), media wskazują, że nie zamierza pracować w innym miejscu niż w reprezentacji Francji. Pomysł miałby wiele sensu, gdyby nie fakt, że Francja ma swojego selekcjonera, który nie dał powodów do zwolnienia. Jeszcze kilka miesięcy temu wskazywano, że niepowodzenie w Katarze rozwiąże problem – a Zizou przejmie stery kadry. Tak się jednak nie stało.

Od kilku dniach w mediach pojawiają się plotki łączące Zidane’a z reprezentacjami Brazylii czy USA. Za każdym razem pada jednak ten sam zwrot – „nie wyobraża sobie pracy z inną drużyną niż kadra Francji”. Le Graët uczciwie przyznał, że taka opcja nie wchodzi dziś w grę, a usilne promowanie Zinedine jako selekcjonera Trójkolorowych jest jedynie medialnym clickbaitem.

Czy Le Graët wypowiedział się lekceważąco o Zizou?

Jasne, prezes francuskiej federacji piłkarskiej mógł zachować poprawność polityczną i uniknąć niepotrzebnych emocji w swojej wypowiedzi. Słowa o nieodbieraniu telefonu czy sugestie, że nigdy nie poznał Zizou były kompletnie niepotrzebne. Zinedine Zidane jest przecież francuską legendą i tego nic nie zmieni. Nie zapominajmy jednak, że Didier Deschamps również pracuje na swoją legendę. Wyrzucanie go z powodu kaprysu Zizou (a tak to jest przedstawiane w mediach) nie powinno być akceptowalne. Zidane nie może czekać na jakiekolwiek potknięcie Didiera. Nie chce pracować w klubie czy innej reprezentacji? Jego wybór.

Fakt, że do sprawy „miesza się” Real Madryt, a wcześniej głos zabrał Kylian Mbappe sugeruje, że temat będzie żył swoim życiem i antagonizował francuskie środowisko piłkarskie. Głosy z pewnością będą podzielone, ale zmiana selekcjonera, który doskonale radzi sobie z powierzonym zadaniem na innego, który osiągnął wielkie sukcesy w piłce klubowej i stara się wymusić szansę pracy z kadrą – byłaby kuriozum.

Edit. Le Graë pokusił się o „przeprosiny” w kierunku Zizou: Te uwagi absolutnie nie odzwierciedlają moich myśli, ani mojego szacunku dla zawodnika, jakim był i trenera, którym się stał.

REKLAMA
SourceRMC Sport
PODOBNE
REKLAMA
101,778FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ