REKLAMA

RB Lipsk upokorzone w lidze. Wyrównany rekord najwyższej porażki w historii

Najwyższa ligowa porażka w historii RB Lipsk miała miejsce 2 grudnia 2017 roku, gdy drużyna prowadzona przez Ralpha Hasenhuttla uległa Hoffenheim z Julianem Nagelsmannem na ławce trenerskiej. Dziś, niechlubny rekord został wyrównany. Zespół Domenico Tedesco został zdemolowany przez Eintracht Frankurt, a niemieckie media sugerują rychłe zwolnienie 36-letniego szkoleniowca.

Czysto teoretycznie, Lipsk posiada w tym momencie niezwykle intrygujący zbiór piłkarzy

Latem udało się utrzymać Christophera Nkunku, Dominika Szoboszlaia i Daniego Olmo. Dodatkowo działaczom udało się sprowadzić Xavera Schlagera oraz Davida Rauma, a wisienką na torcie stał się Timo Werner. Tak mocne RB chciało namieszać w Bundeslidze. Teoria jedno — praktyka drugie. Drużyna Tedesco nie potrafiła wygrać spotkań ze Stuttgartem, Koln i Unionem Berlin. Dopiero w czwartej kolejcie zanotowali pierwsze zwycięstwo — ogrywając 2:0 Wolfsburg. Dodając do tego 8:0 z Teutonią 05 w Pucharze Niemiec, wydawało się, że najgorsze jest już za Lipskiem. Nic bardziej mylnego!

Nie było nas na boisku. Byliśmy dzisiaj okropni, naprawdę. To była katastrofa. Wstyd, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji, jestem teraz bardzo rozczarowany. Próbowaliśmy grać trzema różnymi systemami, żaden nie zadziałał.

Domenico Tedesco dla “SkySportsDE”

0:4 z Eintrachtem obnażyło wszelkie słabości zespołu

Defensywa prezentowała się po prostu chaotycznie, środek pola przegrywał walkę. Duet Christopher Nkunku i Timo Werner zamiast oczekiwanej wysokiej klasy był tak naprawdę niewidoczny. Tedesco, który na stanowisku trenera jest już od 9 grudnia 2021 roku, jak nigdy wcześniej musi teraz obawiać się o swoją przyszłość. Otwarte przyznanie, że żadna z koncepcji taktycznych nie sprawdza się, może przynieść skrajne skutki. Działacze docenią szczerość szkoleniowca lub uznają, że nie radzi sobie z powierzonym zadaniem i nie potrafi znaleźć odpowiedniego rozwiązania, by drużyna zaczęła grać na miarę oczekiwań.

Wydaje się, że ostatnią deską ratunku dla szkoleniowca będzie nadchodzący mecz z Szachtarem Donieck. Pojedynek odbędzie się już w najbliższy wtorek, a wówczas margines błędu będzie praktycznie zerowy. Lipsk na starcie sezonu zawodzi, a Tedesco sprawia wrażenie bezradnego. To nie wróży dobrze na przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

93,806FaniLubię
10,701ObserwującyObserwuj
539ObserwującyObserwuj
REKLAMA