Pogoń Szczecin oficjalnie ogłosiła zakontraktowanie Karola Angielskiego. Napastnik już miał trafić do Wisły Płock, gdy z ofertą odezwali się Portowcy. Powrót 29-latka do Ekstraklasy to spore wydarzenie – w końcu jest on jej wicekrólem strzelców z sezonu 2021/2022.
Pozycja napastnika w Pogoni Szczecin nie należała do najmocniejszych podczas minionej rundy. Rajmund Molnar nie zdołał godnie zastąpić Efthymisa Koulourisa. Węgier do siatki trafił zaledwie trzy razy – jedną bramkę strzelił Lechii Gdańsk, dwie zaś Zagłębiu Lubin. Klub zaczął więc rozglądać się za wzmocnieniem. Działania na rynku zintensyfikowała poważna kontuzja, której nabawił 23-latek. Nabytek z letniego okienka transferowego doznał masywnego uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego. Przewidywany czas leczenia takiego urazu to 6–8 miesięcy. Wyklucza to piłkarza z udziału w całej rundzie wiosennej.
Szczecinianie odnaleźli swojego wybrańca wyjątkowo szybko. Powtórzyli przy tym manewr, którego dokonali przy transferze Molnara, „kradnąc go” Cracovii. Tym razem nieszczęśniczką okazała się Wisła Płock. Ta już była pewna zakontraktowania Karola Angielskiego. Wtedy jednak pojawili się Portowcy z ofertą z kategorii tych nie do odrzucenia.
Były napastnik Radomiaka Radom nie zastanawiał się chyba szczególnie długo nad nową ofertą. Minęły dwa dni od pojawienia się pogłoski, że znajduje się on blisko dołączenia do szczecińskiego zespołu i dziś dopełniono formalności. 29-latek kontrakt ważny do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia go o rok lub dwa – to już będzie zależeć od jego postawy w nowych barwach.
Świetny transfer dla całej ligi
Powrót Angielskiego do Polski to niewątpliwie transferowy hit. W Ekstraklasie grał dla Korony Kielce, Śląska Wrocław, Piasta Gliwice oraz Wisły Płock. W tych klubach nie odgrywał jednak raczej szczególnie ważnej roli – nie jest to dziwne, bo nie należał do regularnie strzelających zawodników. Jako zawodnik Piastunek dwukrotnie przechodził na wypożyczenie do I Ligi. Z dobrej strony pokazał się na tym drugim w Olimpii Grudziądz, strzelając 14 bramek.
Przełomem w jego karierze był transfer do Radomiaka w sezonie 2020/2021. Razem z radomskim klubem świętował awans do Ekstraklasy. Znacząco przyczynił się do tego sukcesu, bo zdobył 13 goli. Zachwycał również w kolejnym sezonie. Jego bramki pomogły Zielonym napisać piękną historię i zakończyć rozgrywki na 7. miejscu. Napastnik zdobył ich 18, co pozwoliło mu uzyskać miano wicekróla strzelców.
Kolejne trzy i pół roku spędził za granicą. Występował dla tureckiego Sivassporu, greckiego Atromitosu Ateny oraz cypryjskiego AEK-u Larnaka. Przygoda w Turcji się mu nie udała, z kolei w Grecji i na Cyprze odblokował się strzelecko. Mimo to w ostatnim czasie stał się w klubie z Larnaki tylko rezerwowym. Za porozumieniem stron rozwiązał więc kontrakt, by poszukać nowego klubu. Jego decyzja o powrocie do Polski jest korzystna zarówno dla Pogoni, jak i dla Ekstraklasy. 29-letni piłkarz wciąż może wiele zaoferować. Pewnie niemożliwością będzie dla niego realne włączenie się do walki o koronę króla strzelców, ale powinien sprawić, że w czołówce listy najskuteczniejszych napastników pojawi się kolejny Polak.
