REKLAMA

Najlepsza jedenastka pierwszej rundy Premier League

Większość piłkarskich kibiców żyje już Mistrzostwami Świata w Katarze, ale zanim mundialowe granie pochłonie nas na dobre podsumujmy to, co działo się w pierwszej części sezonu w Anglii wybierając najlepszych z najlepszych w trakcie “rundy jesiennej” w Premier League. Przed Wami najlepsza jedenastka pierwszej rundy.

Jak zawsze przy takich jedenastkach – na początek kilka słów wyjaśnienia. Staraliśmy się stworzyć tą jedenastkę w taki sposób, aby każdy piłkarz grał na swojej pozycji. Tego typu zabawy często kończą się wystawianiem ultra-ofensywnego składu ze skrzydłowymi na wahadłach, bez defensywnego pomocnika i bocznymi obrońcami na środku defensywy. U nas tego nie znajdziecie. Balans musi być zachowany.

Bramkarz – Alisson

Czas mija, przez Premier League przewija się mnóstwo bramkarzy, ale jedno się nie zmienia. Alisson zawsze należy do czołówki golkiperów tej ligi. Brazylijczyk kontynuuje fantastyczną formę z zeszłego sezonu. Mimo, że Liverpool nie jest w najlepszej formie, a defensywa traci gole znacznie częściej niż miało to miejsce wcześniej – do Alissona nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Bramkarz The Reds nadal wyjmuje piłki, które sprawiają wrażenie tych nie do obrony. Według modelu “Post-Shot expected goals” dzięki reprezentantowi Brazylii Liverpool stracił ponad 7 goli mniej niż “powinien”. Średnio w co drugim meczu ratuje zespół przed utratą bramki. Ponadto jest ważnym elementem zespołu w rozegraniu. Gdyby nie jego rozpoczęcie gry dalekim wykopem do Salaha, które zamieniło się w asystę nie byłoby zwycięstwa z Manchesterem City.

Wyróżnienia: Nick Pope

Prawy obrońca – Kieran Trippier

Chyba nikt nie spodziewał się, że w lidze, w której grają Trent Alexander-Arnold, Andy Robertson, Joao Cancelo, Reece James czy Ben Chilwell najbardziej kreatywnym obrońcą będzie grający dla Newcastle Kieran Trippier. Co więcej, Anglik jest także jednym z najbardziej kreatywnych piłkarzy w całej Premier League. Ma drugi najwyższy współczynnik oczekiwanych asyst (xA) oraz podań w pole karne. Więcej kluczowych podań zaliczyło tylko trzech zawodników. 32-latek notuje też sporo podań progresywnych, jest ważnym elementem w rozegraniu zespołu i nie popełnia błędów w defensywie. Trippier w 15 rozegranych meczach 11-krotnie został wybierany na zawodnika meczu. Dla takiego piłkarza miejsca w najlepszej jedenastce nie może zabraknąć.

Wyróżnienia: Ben White

Środkowy obrońca – William Saliba

Nie będzie dużą kontrowersją, jeżeli napiszemy, że William Saliba to odkrycie tego sezonu Premier League. Francuz poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Marsylii, trafił do jedenastki sezonu i po powrocie do Arsenalu jest na dobrej drodze, aby zrobić to samo. Saliba w wieku 21 lat wskoczył do składu Kanonierów i okazało się, że został liderem najlepszej drużyny w Premier League. Francuz nie znalazł się jednak tutaj tylko przez fajną historię, ponieważ na boisku jest on, jak skała. Silny, szybki, dominujący nad rywalami w pojedynkach. Ma w sobie coś z “aury Van Dijka” – kiedy podchodzi do rywala już wiesz, że zaraz przejmie piłkę. Czasami ma jeszcze spadki koncentracji, przez co popełnia bardzo proste błędy, ale całościowo można go tylko chwalić. W swoich działaniach wygląda na doświadczonego ligowca, a nie młodziana stawiającego pierwsze kroki w Premier League.

Środkowy obrońca – Lisandro Martinez

Miał być za niski na fizyczną Premier League tymczasem Lisandro Martinez świetnie odnajduje się w nowym środowisku. Oczywiście, przeciwnicy tego zawodnika mogą kontrargumentować przywołując różne wyniki – 4 gole stracone w 45 minut z Brentford, szóstka od Man City, czwórka od Aston Villi. To fakt – Argentyńczyk nie zagrał wszystkich meczów idealnie, ale w większość straconych bramek w w/w meczach nie był zamieszany. Pozytywów jest jednak cała masa. Martinez stał się liderem defensywy Czerwonych Diabłów. Potrafi dowodzić całą formacją obronną i gra bardzo agresywnie, czego wcześniej obrońcom Man United brakowało. Nowy nabytek klubu jest też nieoceniony w rozegraniu bardzo często zagrywając podania przez linie rywali.

Wyróżnienia: Thiago Silva, Manuel Akanji

Lewy obrońca – Joao Cancelo

Stały bywalec tego typu zestawień od sezonu 2020/21. Przy Joao Cancelo pozycja lewego obrońcy jest mocno umowna, ponieważ Portugalczyk bardzo często pełni rolę dodatkowego środkowego pomocnika wspomagając rozegranie i kreując grę z głębi pola. Wprawdzie w tym sezonie jego liczby odnośnie do kreacji spadły, ale – po pierwsze – nadal jest kluczowym elementem w układance Pepa Guardioli, a – po drugie – wyróżniających się lewych obrońców w obecnym sezonie Premier League nie ma wielu. Cancelo po znakomitym początku sezonu nieco obniżył loty, ale i tak to na niego stawiamy w naszej jedenastce pierwszej rundy.

Wyróżnienia: Luke Shaw

Defensywny pomocnik – Bruno Guimaraes

Przy linii pomocy zaczynają się domysły na temat ustawienia, więc od razu wyjaśnimy – nasza jedenastka będzie grała w systemie 4-3-3. Najgłębiej ustawionym pomocnikiem będzie Bruno Guimaraes. Brazylijczyk w takiej roli gra także w Newcastle, ale nie jest on typową “6-tką” trzymającą pozycję. W rozegraniu – jako piłkarz świetnie uzdolniony technicznie, z wizją gry i odporny na pressing – ustawia się głęboko, ale nie przeszkadza mu to, aby pojawiać się też w polu karnym i dokładać liczby. W tym sezonie ma już 3 gole i 2 asysty, ale to tylko dodatek do tego, jaki wpływ ma Brazylijczyk na grę całego zespołu. To on jest dyrygentem Newcastle, które jest jednym z najlepszych zespołów Premier League.

Wyróżnienia: Thomas Partey, Declan Rice

Środkowy/ofensywny pomocnik – Martin Odegaard

Jeśli do występów Martina Odegaarda w Premier League można było mieć jakieś zastrzeżenia to przez pryzmat liczb. Norwega trudno było nie zauważyć dzięki aktywności przy piłce, wizji gry i nieszablonowym podaniom, ale kiedy patrzyło się w statystyki mogła pojawić się myśl, że od ofensywnego pomocnika powinniśmy oczekiwać więcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Odegaard jakby wziął sobie tą krytykę do serca i w tym sezonie po 13 meczach ma już 6 goli i 2 asysty, a ostatnich podań mogłoby być znacznie więcej, ponieważ współczynnik xA wynosi 3,74. Dla Mikela Artety Martin Odegaard jest niezmienialny. Jego obecność w składzie daje Arsenalowi dodatkową kontrolę nad meczem oraz jakość w ostatniej tercji boiska.

Środkowy/ofensywny pomocnik – Kevin De Bruyne

Kolejny stały bywalec takich zestawień. Kevin De Bruyne po prostu nie schodzi poniżej pewnego poziomu, który dla zdecydowanej większości piłkarzy jest nieosiągalny. Aby oddać, jak dobry sezon rozgrywa Belg najlepiej przytoczyć jego statystyki kreacji:

  • najwięcej asyst (9, drugi w tej klasyfikacji Saka – 6)
  • najwyższy współczynnik xA (6,8, drugi Trippier – 4,5; modele mogą się różnić, my podajemy z FB Ref)
  • najwięcej wykreowanych szans (45, drugi Pereira – 35)
  • najwięcej wykreowanych “big chances” (15, za nim ex aequo pięciu zawodników po 7)

Chyba nic więcej nie trzeba dodawać.

Wyróżnienia: James Maddison, Granit Xhaka, Rodrigo Bentancur, Pierre-Emile Hojbjerg

Prawy skrzydłowy – Miguel Almiron

Tak, jak William Saliba wygrałby kategorię “odkrycie sezonu” – Almiron byłby bezkonkurencyjny w głosowaniu na zawodnika, który zrobił największy postęp. Paragwajczyk od transferu do Newcastle zimą 2018 roku nie mógł przekroczyć bariery czterech goli, a w obecnym – gdy rozgrywki nie są jeszcze nawet na półmetku – na listę strzelców wpisał się już 8 razy. Almiron zdecydowanie poprawił swoje wykończenie. Paragwajczyk zawsze był zawodnikiem bardzo aktywnym, któremu nie można było odmówić ambicji, ale w decydującym momencie brakowało mu chłodnej głowy. Dziś można już chyba powiedzieć, że Eddie Howe ten problem rozwiązał, a ponadto poprawił w jego grze jeszcze inne elementy. 28-latek jest piłkarzem bardziej odpowiedzialnym i efektywnym. Nagroda dla najlepszego zawodnika listopada nie może dziwić.

Wyróżnienia: Phil Foden, Bukayo Saka

Lewy skrzydłowy – Gabriel Martinelli

Rozpoczął sezon fantastycznie, od trzech goli w pięciu pierwszych meczach. Dalej liczby nie wyglądają już tak imponująco (łącznie 5 goli i 2 asysty w tym sezonie), ale cały czas wrzuca rywali na karuzelę. Gabriel Martinelli stał się postrachem dla prawych obrońców w tej lidze. Więcej udanych dryblingów od Brazylijczyka (28) w tym sezonie zanotował tylko Marcus Tavernier z Bournemouth (30). Martinelliego wyróżnia ciąg na bramkę, zdobywanie przestrzeni i mijanie kolejnych rywali. Piłkarz Kanonierów jest coraz bardziej kompletnym skrzydłowym, który potrafi zagrać kombinacyjnie, a ponadto często schodzi do środka wymieniając się pozycją z Gabrielem Jesusem, który lubi operować bliżej lewej strony.

Wyróżnienia: Leandro Trossard

Napastnik – Erling Haaland

Innego wyboru być nie mogło. Bohater pierwszej części sezonu w Premier League, najlepszy transfer tego lata i można byłoby jeszcze tak długo wymieniać. Erling Haaland nie potrzebował czasu, aby dopasować się do nowej ligi i nowego zespołu. Od początku zaczął korzystać z uprzejmości kolegów i stał się koszmarem bramkarzy. 18 goli na tym etapie sezonu to wynik, którego prędko pewnie nie doświadczymy. Haaland ma szansę nie tylko na pobicie rekordu liczby bramek w jednym sezonie Premier League, ale i wykręcenie wyniku, który będzie wspominany przez kolejne dekady i to nie tylko w Anglii. Norweski napastnik trafiał w tym sezonie do siatki częściej niż 8 zespołów w lidze.

Wyróżnienia: Harry Kane, Aleksandar Mitrovic, Ivan Toney, Gabriel Jesus

***

Kibiców Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,639FaniLubię
10,660ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA