Miami: Passa porażek Huberta Hurkacza trwa dalej 

W przełożonym ze środy na czwartek spotkaniu pierwszej rundy tysięcznika na Florydzie jeden z naszych reprezentantów: Hubert Hurkacz po raz kolejny w tym sezonie musiał uznać wyższość Ethana Qiunna i bardzo szybko pożegnał się z turniejem. Oznacza to, że jego seria przegranych z rzędu powiększyła się o kolejną i wciąż nie jest on w stanie odnaleźć swojego optymalnego rytmu gry. 

Co można powiedzieć o dzisiejszym spotkaniu Polaka? Na pewno niewiele dobrego, ponieważ ponownie nie funkcjonował serwis, a błędy przez niego popełniane był wręcz seryjne. Amerykański rywal był lepszy chyba w każdej istotnej statystyce i w żadnym momencie nie czuł się zagrożony. 

REKLAMA

Nie musiał dziś bronić ani jednego break-pointa, sam natomiast aż trzykrotnie przełamywał Huberta, którego serwis przecież uważany jest za jeden z lepszych na świecie. Nasz tenisista wyglądał naprawdę słabo, a do tego brakowało mu pewności siebie i energii, co w połączeniu z licznymi niewymuszonymi błędami sprawiło, że mecz szybko wymknął się spod kontroli. Każda próba ofensywy była neutralizowana przez przeciwnika, a Polak nie potrafił znaleźć sposobu na przełamanie jego rytmu gry. 

W zaledwie godzinę i siedem minut przegrał on z Ethanem Quinnem i zaliczył SIÓDMĄ Z RZĘDU PORAŻKĘ. Jest to seria, której po wspaniałym występie w styczniowym United Cup chyba nikt się nie spodziewał. Mało tego, nie pomogło nawet zejście na poziom challengerowy, ponieważ w dominikańskiej imprezie Hurkacz również poległ już w pierwszym pojedynku – z Włochem: Mattią Belluccim. Niepokojące w tym wszystkim jest także to, że we wszystkich tych siedmiu meczach Polak wygrał tylko jednego seta, a reszta kończyła się w iście ekspresowym tempie – 0:2.  

A zatem przełamania tej niechlubnej passy Hubert będzie musiał szukać już na ceglanej mączce. Za dziesięć dni bowiem startują pierwsze tegoroczne turnieje zaliczane do tego oficjalnego już sezonu gry na cegle, także szansa na odbudowanie pewności siebie i poprawę serwisu pojawi się właśnie tam. 

Ethan Quinn – Hubert Hurkacz – 6:2, 6:4 

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,393FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ