Mecz otwarcia już dziś! Co warto wiedzieć przed meczem Włochy – Turcja?

Euro 2020 to najbardziej wyczekiwane mistrzostwa Europy w historii. Jeszcze nigdy od ostatniego finału do meczu otwarcia kolejnej edycji nie trzeba było czekać blisko pięciu lat. Jednak oczekiwanie wreszcie dobiega końca i z tej okazji prezentujemy Wam garść ciekawostek związanych ze spotkaniem inauguracyjnym.

Historia zatacza koło po 21 latach!

Podczas Euro 2000 w Belgii i Holandii reprezentacje Włoch i Turcji także spotkały się w swoim pierwszym spotkaniu grupowym. Górą byli zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego. Bramki dla zwycięskiego zespołu zdobywali Antonio Conte i Filippo Inzaghi, zaś dla Turków trafił Okan Buruk. Całą trójkę łączy fakt, że obecnie rozwijają się jako szkoleniowcy. O ile trenerskich sylwetek Conte i Inzaghiego nie trzeba przybliżać, tak warto zatrzymać się przy Buruku. Do tej pory na liście swoich sukcesów managerskich ma puchar Turcji zdobyty z Akhisarsporem w 2018 roku oraz mistrzostwo Turcji z Basaksehirem w sezonie 2019/20.

Statystyki nie kłamią

Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 7 razy. Gwiazdy Półksiężyca nie wygrały ani jednego z pojedynków. Trzykrotnie udało im się wywalczyć remis, jednak w dwóch przypadkach zdarzyło się to przy okazji zwykłego meczu towarzyskiego.

Turcy każdy swój wielki turniej zaczynają od porażki

Na mundialu w 1954 roku ekipa znad Bosforu poległa w debiutanckim starciu z RFN. Na kolejny udział w wielkiej imprezie Turcy musieli czekać aż 42 lata. Niestety, kibice reprezentacji srogo się zawiedli, gdyż podczas Euro 1996 ich ulubieńcy przegrali wszystkie starcia grupowe. W pierwszej kolejce skromnie ograli ich Chorwaci, którzy zaaplikowali rywalom jedną bramkę. Kolejne Euro to wspomniana wcześniej porażka z Włochami. Co ciekawe, nie przeszkodziła ona Turkom w awansie do fazy pucharowej.

Na MŚ w Korei i Japonii – ku zaskoczeniu całego świata – zdobyli brązowy medal. Aczkolwiek stary schemat został zachowany, ponieważ w pierwszym grupowym spotkaniu ulegli Brazylii. Na Euro 2004 reprezentacja Turcji nie pojechała, gdyż w barażach sensacyjnie przegrała rywalizację z Łotwą (która w eliminacjach wyprzedziła Polskę prowadzoną przez Zbigniewa Bońka). Turcy pojawili się natomiast na czempionacie w Austrii i Szwajcarii, gdzie w pierwszym spotkaniu klęską zakończyła się ich batalia z Portugalczykami. Ostatnim dużym turniejem piłkarzy z ojczyzny Ataturka było Euro we Francji, gdzie na otwarcie kolejny raz w historii ponieśli porażkę. Ich pogromcami kolejny raz byli Chorwaci.

Magia Stadio Olimpico

Reprezentacja Włoch kilka meczów w ramach wielkich turniejów miała okazję rozegrać na Stadionie Olimpijskim w Rzymie. Żadnego z nich nie przegrała. Stadion ten był areną mistrzostw Europy w latach 1968 i 1980 oraz mistrzostw Świata w 1990 roku. Jeśli dodamy do tego, że Azzurri nie przegrali żadnego z ostatnich 27 (!) spotkań można odnieść wrażenie, że przed podopiecznymi Gunesa prawdziwe mission impossible.

Tureccy szpiedzy

Kilku reprezentantów Turcji gra na co dzień w klubach Serie A. Należą do nich Mert Muldur i Kaan Ayhan z Sassuolo, Merih Demiral z Juventusu oraz największa gwiazda zespołu Hakan Calhanoglu z AC Milanu. W szeregach Włochów nie znajdziemy zaskakujących rodzynków, gdyż żaden nie gra na boiskach tureckiej Super Lig. Warto jednak zwrócić uwagę na osobę selekcjonera. Roberto Mancini przed laty prowadził Galatasaray, gdzie miał okazję współpracować z Burakiem Yilmazem.

Włoski trener pracował w klubie rok, podczas którego najlepszy obecnie turecki napastnik przeżywał bardzo dobry okres. W 32 występach ligowych zdobył 16 bramek, co przyczyniło się do wywalczenia wicemistrzostwa. Duet Mancini – Yilmaz dorzucił do tego także puchar i superpuchar kraju.

Początek transmisji o 21 w TVP1, TVP Sport oraz jej aplikacji mobilnej.

REKLAMA
Damian Myszewski
Damian Myszewski
Kibic polskich reprezentacji narodowych i klubu SL Benfica. Lubię patrzeć na otaczający świat z różnych perspektyw, zaś sport uważam za cudowny wytwór ludzkiej kultury. Mam cierpliwość do Ekstraklasy, sentyment do Małyszomanii i czuję pociąg do historycznych kronik sportowych. Czym jest piękno sportu? Emocjami Tiziano Crudeliego, pasją Andrzeja Strejlaua, walecznością Tadeusza Pietrzykowskiego i wytrwałością Julii Kmiecik. Moje atuty okołosportowe to doświadczenie w roli maskotki klubowej, improwizowane komentowanie meczów podczas spotkań ze znajomymi przy Fifie i umiejętność kopania piłki wyżej niż Walduś Kiepski w odcinku “Złoty gol”. W rodzimych mediach sportowych najbardziej wkurza mnie arogancja Tomasza Hajto, miałkość pytań podczas konferencji PZPN-u i patocelebryci z gal MMA. Jeśli właśnie to czytasz i chcesz się skontaktować, "sportowego" maila znajdziesz poniżej. Do tego wszystkiego fan wrestlingu i autor cyklu “Przystań Lechia”.
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ