Kozłowski, Puchacz, Angielski. Czy zaczną grać regularnie?

Początek sezonu ligowego to zawsze mnóstwo wątpliwości. Godzinami analizujemy kadry poszczególnych drużyn, próbujemy rozgryźć pomysły trenerów na poszczególne zespoły, ale finalnie i tak wszystko weryfikuje boisko. Kilku rodzimych zawodników już w pierwszych tygodniach rozgrywek 2022/23 może czuć dreszczyk niepokoju. Czas do mundialu w Katarze jest coraz krótszy, a licznik rozegranych minut niebezpiecznie stoi w miejscu. Czyja sytuacja nie napawa optymizmem? Dla kogo brak gry to chwilowe problemy, a kto musi przygotować się na trudne czasy?

Tymoteusz Puchacz – Union Berlin – poza kadrą meczową

Temat wydaje się bardzo prosty. W Berlinie nie ma miejsce dla reprezentanta Polski. Po wypożyczeniu do ligi tureckiej musiał powrócić na niemiecką ziemię, ale dla każdej ze stron najlepszym rozwiązaniem byłoby zakończenie niefortunnej współpracy. Według Adama Sławińskiego z „Kanału Sportowego”, zainteresowanie Puchaczem okazuje Sparta Praga. Zadziwiające, że w momencie walki o bilet na mundial wciąż nie zmienił pracodawcy i ryzykuje absencją na Mistrzostwach Świata. Tak naprawdę każdy klub, w którym dostanie szanse gry będzie dla niego korzystną zmianą. Śmiem twierdzić, że nawet powrót na polskie podwórko byłby logiczny. W Unionie dali jasny sygnał.

NASZA PROGNOZA: Z tej mąki chleba nie będzie. Odejdzie przed końcem okienka.

Adrian Gryszkiewicz – Padeborn – 27 minut w Pucharze Niemiec

Bardzo dziwny przypadek. Były defensor Górnika Zabrze jest jednym z najwyżej wycenianych graczy niemieckiego drugoligowca. Przegrywa jednak rywalizację z kolegami wycenianymi na 3-4 razy mniejsze wartości. Oczywiście, pieniądze nie grają, ale żeby Polak nie łapał się w ogóle do kadry meczowej? Początkowo byłem przekonany, że powodem muszą być problemy zdrowotne, ale Adrian zagrał w niedzielę w sparingu z Wolfsburgiem. Gryszkiewcz ma zaskakujący początek przygody z Padeborn, ale nie chce mi się wierzyć, by w końcu nie dostał szansy. Z drugiej strony, mówimy o aktualnym liderze 2. Bundesligi. Trener nie dokona zmian w defensywie, jeśli jest z niej zadowolony.

NASZA PROGNOZA: Musi czekać. Powinien dostać swoje szanse w dalszej części rundy.

Adrian Benedyczak – Parma – 19 minut w Serie B

Napastnik młodzieżowej kadry Polski miał bardzo dobre wejście w poprzedni sezon. Swoją szansę dostał już w pierwszej kolejce, a gdy po raz drugi pojawił się na murawie – strzelił gola przeciwko Ternanie. Tym sposobem, 21-letni napastnik wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce Parmy. Na przestrzeni całego sezonu 2021/22 uzbierał 6 trafień. Nieźle, ale bez szału. Na starcie nowego musi pogodzić się z rolą rezerwowego. Do klubu ściągnięto Gennaro Tutino z Napoli (5.5 mln euro!) i mam nieodparte wrażenie, że Polakowi będzie trudno o regularną grę. W tym momencie musi zadowalać się pozycją numer 3-4 w hierarchii klubowych napastników.

NASZA PROGNOZA: Będzie wchodził w końcówkach spotkań, ale na więcej póki co nie powinien liczyć.

Rafał Strączek – Bordeaux – 4 mecze na ławce rezerwowych

Polski golkiper latem zamienił Stal Mielec na Bordeaux, ale niewiele wskazuje na to, by w najbliższym czasie dostał szanse gry. W bramce „żyrondystów” broni bowiem niejaki Gaëtan Poussin, który w czterech kolejkach zachował cztery czyste konta. Dla Rafała nadzieją może być kontrakt Francuza, który wygaśnie z końcem sezonu. Niestety, jeśli Poussin zdecyduje się kontynuować karierę w tym klubie, 23-letniego Strączka czeka rola rezerwowego w drugiej lidze francuskiej. Finansowo i krajoznawczo fajny wybór – sportowo – może okazać się zmarnowanym rokiem.

NASZA PROGNOZA: Nie wstanie z ławki póki Poussin będzie zdrowy.

Kacper Kozłowski – Brighton – 1 mecz w Premier League 2

Mogliśmy spodziewać się, że Kozłowski nie ma szans na grę w lidze angielskiej. Na początku sierpnia zagrał 61 minut przeciwko ekipie Crystal Palace U21 i… to tyle. Nie łapie się do kadry pierwszego zespołu, a i w rozgrywkach U21 był ostatnio dwukrotnie poza kadrą meczową. Media sugerują, że klub zdecyduje się wypożyczyć go do słabszej ligi, ale obawy i porównania z Michałem Karbownikiem są dziś nieuniknione. O ile Jakub Moder zdołał się odnaleźć w Brighton, o tyle dla Kozłowskiego brak miejsca w kadrze meczowej musi być sporym zawodem. Tak, jest młody. Tylko, że jeszcze kilka miesięcy temu nazywano go największym talentem polskiego futbolu. Epizod w Brighton póki co średnio potwierdza tę tezę.

NASZA PROGNOZA: Nieprzemyślane wypożyczenie do niekorzystnej ligi (typu grecka).

Karol Angielski – Sivasspor – 23 minuty w lidze tureckiej

No cóż… Strzelec 18 goli z poprzedniego sezonu wylądował na ławce Sivassporu i według relacji tamtejszych kibiców – może mieć spory problem by się z niej podnieść. Autor konta @sivasgraphics twierdzi, że los Polaka może być powtórką z Jorge Felixa.

Będąc gwiazdą Piasta Gliwice i strzeleniu 16 goli w sezonie 2019/20 wyjechał właśnie do Sivassporu, gdzie posadzono go na ławce i… tyle. W pierwszym sezonie ligi tureckiej uzbierał dokładnie 263 minuty, w drugim 625 minut, aż w końcu zdecydował się na powrót do Gliwic. Jeśli w Turcji nie są przekonani do jakiegoś gracza i od początku ma problemy z grą, bardzo trudno jest zdobyć zaufanie.

NASZA PROGNOZA: Jeśli nie błyśnie w którymś z nielicznych epizodów, czeka go zmarnowany sezon.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA
101,854FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ