W drużynie Górnika Zabrze w ostatnim czasie dochodzi do wielu ruchów transferowych. Zarówno tych z klubu jak i do niego. Tym razem czas na kolejne odejście. Według informacji Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl z drużyną wicemistrza Polski ma pożegnać się Kamil Lukoszek.
Czyszczenie kadry i kolejny transfer wewnątrz Ekstraklasy
Lukoszek jest związany z Górnikiem od 2023 roku. Im dalej w las, tym piłkarz miał coraz mniejsze szansę na grę. W zeszłym sezonie jesienią zagrał w 18. spotkaniach, lecz wiosną Michal Gasparik nie korzystał już tak chętnie z jego usług. W trakcie okresu przygotowawczego notowania zawodnika spadły niemal całkowicie. Lukoszek nie znalazł się w kadrze meczowej na mecz o Superpuchar Polski. Był to jasny sygnał, by szukać innego otoczenia.
Dodatkowo nie znalazł miejsca w kadrze na ligową inaugurację ze Śląskiem Wrocław. Nie był też brany pod uwagę do występów w europejskich pucharach. To czytelny i jasny sygnał, że piłkarz nie znajduje się w planach Michala Gasparika. Według informacji Tomasza Włodarczyka wkrótce piłkarz zmieni klub. Na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu trafi do Motoru Lublin.
W Lublinie trwa intensywna przebudowa składu. Latem drużynę opuściło już czternastu zawodników. W ich miejsce na razie przyszło siedmiu – z Bartoszem Bereszyńskim i Mateuszem Łegowskim na czele. Drużyna prowadzona przez Mariusza Misiurę ciągle szuka wzmocnień i nie zamierza się zatrzymywać.
Z kolei Górnik pozbywa się kolejnego piłkarza, który nie widniał w planach trenera. Jednak nie tylko tacy piłkarze odchodzą w tym sezonie z drużyny wicemistrza Polski. Lukas Ambros, Wiktor Nowak czy Patrik Hellebrand to tylko część nazwisk, która opuściła stadion przy Roosvelta w ostatnim czasie. Co ciekawe ten ostatni również do ligowego rywala – Korony Kielce. Zabrzanie mają przed sobą ciekawy czas. Drużyna jest sukcesywnie przebudowywana, a na horyzoncie widnieje szansa zagrania w Europie.
Dodatkowo trzeba pamiętać o ligowych rozgrywkach i pucharze Polski. W Górniku nie próżnują, a o braku ruchu w interesie na pewno nie ma mowy. Motor Lublin pozyskuje ciekawego, uniwersalnego zawodnika. A jak się spodoba, to będzie można go po sezonie wykupić. Ruch z gatunku, tych po którym każdy jest zadowolony.



