Aleksandar Ćirković może wkrótce ponownie występować w Ekstraklasie. Serbski skrzydłowy jest blisko przenosin z Ferencvárosi do Jagiellonii Białystok. O zawodnika zabiegał również Górnik Zabrze, ale 24-latek miał wybrać ofertę klubu z Podlasia. Takie informacje przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl. Na razie nie wiadomo, czy Jagiellonia chce wykupić Ćirkovicia, czy sprowadzić go na zasadzie wypożyczenia. Serb pozostaje związany z Ferencvárosem kontraktem obowiązującym do 31 grudnia 2027 roku, dlatego do zakończenia transferu potrzebne jest jeszcze porozumienie z węgierskim klubem.
Ćirković bywa określany mianem napastnika, jednak najlepiej czuje się na lewym skrzydle. Jest prawonożny i często schodzi w kierunku środka boiska, skąd może oddać strzał albo poszukać podania otwierającego drogę do bramki. W razie potrzeby może również występować na prawej stronie. Nie będzie więc klasycznym konkurentem dla środkowych napastników Jagiellonii, lecz kolejną opcją na bocznych pozycjach. Polscy kibice znają go z poprzedniego sezonu. We wrześniu 2025 roku został wypożyczony do Lechii Gdańsk i szybko wywalczył miejsce w składzie. W Ekstraklasie wystąpił 24 razy, zdobył cztery bramki i zaliczył pięć asyst. Do tego dołożył trzy spotkania oraz dwa gole w Pucharze Polski. Sezon zakończył zatem z dorobkiem sześciu trafień i pięciu asyst w 27 meczach. Jedno z najlepszych spotkań rozegrał właśnie przeciwko Jagiellonii. W marcowym meczu w Gdańsku dwukrotnie trafił do siatki, a Lechia wygrała 3:0. Dobre liczby Ćirkovicia nie wystarczyły jednak do uratowania zespołu przed spadkiem. Po zakończeniu wypożyczenia skrzydłowy wrócił do Budapesztu.
Chciał go Górnik Zabrze, ale bliższa jest obecnie Jagiellonia Białystok
Najlepszy okres w jego dotychczasowej karierze przypadł na sezon 2023/2024. Jako zawodnik TSC Bačka Topola zdobył 16 bramek w 34 meczach serbskiej ekstraklasy i został wybrany do najlepszej jedenastki rozgrywek. W styczniu 2025 roku zapracował na transfer do Ferencvárosu, ale w barwach mistrza Węgier nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w podstawowym składzie. Jagiellonia może zaoferować mu coś, czego zabrakłoby w Zabrzu – występy na arenie międzynarodowej. Białostoczanie awansowali do fazy ligowej Ligi Europy, natomiast Górnik zakończył już swoją przygodę z europejskimi pucharami. Przy grze co kilka dni Adrian Siemieniec potrzebuje szerokiej kadry, a Ćirković nie musiałby od początku poznawać polskiej ligi. Nie jest to zawodnik pozbawiony wad. W Lechii zdarzały mu się dłuższe fragmenty bez konkretów, a po udanym okresie w Serbii nie przebił się w Ferencvárosie. Z punktu widzenia Jagiellonii jego znajomość Ekstraklasy i możliwość gry na obu skrzydłach zmniejszają jednak ryzyko transferu. Jeśli kluby zamkną negocjacje, białostoczanie pozyskają piłkarza, który powinien od razu wejść do rywalizacji o miejsce w składzie.



