Indian Wells: Premierowe triumfy Sinnera i Sabalenki 

Po naprawdę wyrównanym i stojącym na wysokim poziomie finale poznaliśmy mistrza tegorocznej edycji Indian Wells Masters. Po dwóch zaciętych tie-breakach lepszy okazał się wicelider światowego rankingu: Jannik Sinner, który w decydujących momentach spotkania zachował więcej spokoju i był po prostu skuteczniejszy od Danila Medvedeva. W turnieju kobiecym natomiast po tytuł sięgnęła Aryna Sabalenka, która broniąc piłki mistrzowskiej pokonała Elenę Rybakinę w tie-breaku trzeciego seta. 

Rosjanin rozegrał bardzo solidne spotkanie i przez długie fragmenty meczu skutecznie przeciwstawiał się ofensywnej grze rywala. Szczególnie groźny był jego bekhend, którym potrafił wywierać presję na Włochu, a gdy tylko przejmował inicjatywę w wymianach, nie wahał się kończyć akcji. Ostatecznie jednak o wyniku zadecydowały jednak detale w końcówkach obu setów, gdzie więcej zimnej krwi zachował Sinner. 

REKLAMA

Dla Włocha triumf w Kalifornii ma dodatkowe znaczenie. Dzięki temu zwycięstwu skompletował on tytuły we wszystkich sześciu turniejach rangi ATP Masters 1000 rozgrywanych na kortach twardych. Co więcej, jeśli doliczyć do tego także triumfy w US Open, Australian Open oraz ATP Finals, 24-latek został najmłodszym tenisistą w historii, który wygrał wszystkie najważniejsze imprezy na tej nawierzchni. To osiągnięcie, którego nie ma w swoim dorobku nawet Rafael Nadal, a Roger Federer i Novak Djokovic kompletowali podobne sukcesy dopiero około trzydziestego roku życia. 

Do trzech razy sztuka 

Powody do radości miała wczoraj również liderka światowego rankingu – Aryna Sabalenka, która w swoim trzecim finale w kalifornijskim turnieju sięgnęła w końcu po tytuł. W 2023 roku przegrywała w meczu o trofeum właśnie z Eleną Rybakiną, z kolei w zeszłym roku lepsza od Białorusinki okazała się Mirra Andreeva. 

Teraz jednak może świętować, ponieważ wygrała i to jeszcze w jak świetnym stylu. W tie-breaku decydującego seta fantastycznym winnerem obroniła bowiem piłkę mistrzowską, a następnie sama wykorzystała swoją i po ponad dwóch i pół godzinie walki zamknęła mecz. Zgarnęła tym samym drugi tytuł w tym roku (po Brisbane) i w końcu zrewanżowała się Kazaszce za dwie ostatnie porażki w finałach dużych imprez. W listopadzie uległa Rybakinie w Rijadzie podczas WTA Finals, a półtora miesiąca temu w trzech setach przegrała z nią ponownie, tym razem w finale Australian Open. 

Tym razem to jednak Aryna Sabalenka okazała się lepsza, potwierdzając znakomitą dyspozycję na początku sezonu i jeszcze powiększając swoją przewagę w światowym rankingu. Białorusinka ma obecnie aż 11025 punktów, a jej przewaga nad wiceliderką zestawienia: Eleną Rybakiną przekracza już 3200 „oczek”. Wszystko wskazuje więc na to, że Sabalenka na jeszcze dłużej zadomowi się na szczycie rankingu i w najbliższych miesiącach to właśnie ona będzie główną faworytką największych turniejów w kobiecym tourze. 

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,360FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ