Nie Napoli, a Atalanta. Elif Elmas trafił na wypożyczenie do klubu z Bergamo, co zostało już ogłoszone. La Dea zapłaci za transfer czasowy 2 miliony euro. Jeśli zdecyduje się na wykup, cena za transfer definitywny wynosi 12 milionów euro. To już kolejny sezon, w którym RB Lipsk starał się pozbyć Macedończyka. Znów nie udało się mu znaleźć kogoś, kto sprowadziłby go na stałe.
Raczej nie tak Macedończyk wyobrażał sobie swoją karierę po transferze do Niemiec. W styczniu 2024 roku odszedł z Napoli do RB Lipsk, ale Bundesligi nie podbił. Jeszcze wiosną był głównie rezerowym i nie wpasował się w zespół. 255 minut uzbierane w 14 meczach wymownie świadczy o jego pozycji w klubie. W kolejnym sezonie jego sytuacja jeszcze się pogorszyła, zagrał w zaledwie 3 spotkaniach, a w pewnym momencie musiał leczyć uraz, który wykluczył go z gry na dłużej. W zimowym okienku został wypożyczony do Torino i tam nieco odżył. Strzelił 4 bramki i grał regularnie.
To nie pomogło mu wywalczyć lepszej pozycji w Lipsku, ale przynajmniej udało mu się zainteresować Napoli, które wypożyczyło go na rozgrywki 2025/2026. Dla Antonio Conte był ważny, bo zachowywał zdrowie (a ówcześnie Azzurri mieli problem z kontuzjami). Występował na wielu pozycjach, dzięki czemu sporo występował. W Neapolu nie stracił czasu, ale po kampanii ligowej nie przekonał działaczy, żeby ci wyłożyli za niego większe pieniądze. Nie skorzystali z opcji wykupu, nie doszło też do ponownego transferu czasowego. Według doniesień Matteo Moretto różnica między oczekiwaniami Niemców i Włochów wynosiła około 8 milionów euro. Byki miały oczekiwać 2-3 milionów euro za wypożyczenie plus 18,5 miliona euro za wykup pomocnika.
Elif Elmas zagra w Atalancie
Gdzie dwóch nie może dojść do porozumienia, tam korzysta trzeci. Do gry weszła Atalanta, która ostatecznie zdołała dogadać się z zespołem z Saksonii. Za wypożyczenie zapłaci 2 miliony euro, a jeśli będzie chciała kupić zawodnika, to może to zrobić za 12 milionów euro. Albo więc Moretto nieco przestrzelił z szacunkami, albo sytuacja na rynku zmusiła Niemców do zejścia z ceny. Ważną rolę przy transferze mógł odegrać dyrektor sportowy La Dei Cristiano Giuntoli, który zna Macedończyka z pracy w Napoli.
Drużyna z Bergamo pozyskała piłkarza wszechstronnego. Odnajduje się on właściwie na każdej pozycji w pomocy, można też ustawiać go na skrzydłach, gdyby zaszła taka potrzeba. Elmas nie będzie też potrzebować dodatkowego czasu na aklimatyzację, bo Serie A zna doskonale. Może ten sezon stanie się przełomowy dla 26-latka, który pewnie chciałby znaleźć swoje miejsce w futbolowym świecie po tym, jak wyfrunął z Neapolu.



