„Wszystko mieliśmy pod naszą kontrolą”. Leszek Ojrzyński docenia zaangażowanie piłkarzy po zwycięstwie z Koroną

Zagłębie Lubin znów wykorzystało atut własnego stadionu, wygrywając dziś z Koroną Kielce 1:0. Miedziowi pną się w górę tabeli przede wszystkim dzięki znakomitej pracy w defensywie. Na konferencji prasowej szkoleniowiec gospodarzy, Leszek Ojrzyński, chwalił zespół za dużą odpowiedzialność, ale też nie ukrywał, że mają jeszcze nad czym pracować.

Patrząc tylko na domowe spotkania, Zagłębie Lubin jest trzecią najlepszą drużyną Ekstraklasy z 16 zdobytymi punktami. Lepszym wynikiem mogą się pochwalić tylko Wisła Kraków oraz Lech Poznań. Przed własną publicznością Miedziowi przegrali tylko z Wisłą Płock 0:2. Z Lubina bez punktów wyjeżdżał Piast Gliwice, Śląsk Wrocław, GKS Katowice, Jagiellonia Białystok, a dziś do tego grona dołączyła Korona Kielce Roberta Kolendowicza. 46-letni Polak jako zawodnik wywalczył z Zagłębiem mistrzostwo Polski w sezonie 2006/07.

Zrobili wiele dobrego, ale jeszcze trochę pracy przed nimi

Dobry plan na mecz Leszka Ojrzyńskiego sprawił, że jego młodszy kolega po fachu nie będzie dobrze wspominał powrotu do Lubina. Dla doświadczonego szkoleniowca ten wieczór również był wyjątkowy, ponieważ pracował dwukrotnie w Koronie (2011-2013 i 2021-2022). Piłkarze 54-latka mieli dziś zaledwie 25% posiadania piłki, oddali tylko jeden celny strzał, ale to wystarczyło do zdobycia kolejnego kompletu punktów u siebie. Na pomeczowej konferencji prasowej trener gospodarzy z uznaniem mówił o pracy, którą wykonali jego zawodnicy.

Przede wszystkim gratulacje dla zespołu, bo graliśmy dzisiaj z jakościową drużyną. Przy braku wielu zawodników, tym bardziej cieszy fakt, że daliśmy radę, bo broniliśmy heroicznie. Swoich szans szukaliśmy głównie z kontrataków. Tak też padła pierwsza bramka, gdy podanie prostopadłe do Reguły posłał Kocaba i po jego uderzeniu wyszliśmy na prowadzenie. Mieliśmy też swoje szanse po stałych fragmentach gry, gdzie Mosór wybijał piłkę z własnej bramki. Pracowaliśmy dzisiaj skutecznie w defensywie, wszystko mieliśmy pod naszą kontrolą.

Ojrzyński pochwalił również występ doświadczonego Arkadiusza Woźniaka, który wrócił do wyjściowego składu po prawie dwóch latach. Poprzednia taka sytuacja wydarzyła się w grudniu 2024 roku w pucharowym starciu z Pogonią Szczecin. Trener Miedziowych zwrócił jeszcze uwagę na dużą liczbę prostych błędów, kiedy byli przy piłce.

Widzieliśmy Arka Woźniaka, który od dwóch lat nie rozpoczął meczu od pierwszej minuty, ale był dzisiaj potrzebny i pracował sporo w obronie. Oby zdrowie dopisywało. Mam nadzieję, że w następnych meczach będziemy lepiej wyglądać z piłką przy nodze, bo pojawiało się trochę niecelnych zagrań. Jedziemy teraz do Mistrza Polski i na pewno coś w swojej grze zmienimy. Szacunek dla chłopaków za dzisiejsze zwycięstwo.

Po triumfie nad Kielczanami Zagłębie „wskoczyło” na piątą pozycję w Ekstraklasie. Ma dwa „oczka” straty do Pogoni Szczecin i Legii Warszawa, które nie wygrały swoich spotkań w 13. kolejce. Przed klubem z województwa dolnośląskiego najbardziej wymagający wyjazd w sezonie. W niedzielę o 20:15 zagra z Lechem w Poznaniu.

Patryk
Patryk
Kibic najlepszego klubu w Anglii - Liverpoolu. Znam się na futbolu, jak mało kto. Komentuję mecze w SektorZ. Piszę głównie zwykłe newsy, ale najlepiej bawię się przy pisaniu publi. Drugi najlepszy dziennikarz o imieniu Patryk w Polsce, po Słowiku z KZ. Mam imię jak patron Irlandii, ale nie jestem święty.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →