Fabio Capello wielokrotnie podkreślał, że zdobycie Scudetto z AS Romą w 2001 roku było najtrudniejszym, ale i najbardziej satysfakcjonującym osiągnięciem w jego karierze trenerskiej. Porównując ten sukces do tytułów zdobywanych z Milanem czy Realem Madryt, wskazywał na specyficzne, niezwykle wymagające środowisko rzymskie. Włoski szkoleniowiec często powtarza, że w Rzymie niesłychanie trudno utrzymać koncentrację ze względu na panujący tam klimat emocjonalny: „Kiedy wygraliśmy ligę, świętowanie w mieście trwało przez sześć miesięcy. Nie dało się wtedy normalnie pracować, bo wszyscy żyli wyłącznie tym sukcesem„. Wielu próbowało i do tej pory się to nikomu nie udało. A tak właściwie to dlaczego?
Luciano Spalletti (pierwsza kadencja)
Pierwsza kadencja Luciano Spallettiego w AS Romie to jeden z najbardziej fascynujących i rewolucyjnych okresów w nowoczesnej historii taktyki piłkarskiej. Spalletti nie tylko wyciągnął Romę z głębokiego kryzysu finansowo-sportowego, ale też stworzył drużynę grającą najpiękniejszy futbol we Włoszech, która rzuciła wyzwanie potężnemu wówczas Interowi Mediolan.
Zimą sezonu 2005/2006 Romę dotknęła gigantyczna plaga kontuzji – z gry wypadli wszyscy klasyczni napastnicy. Zamiast rozpaczać, Spalletti dokonał genialnego eksperymentu, który przeszedł do historii futbolu. Stworzył system 4-6-0 (lub płynne 4-2-3-1). Mianowicie przesunął nominalnego rozgrywającego, Francesco Tottiego, na pozycję najbardziej wysuniętego zawodnika. Manewr ten przyniósł Tottiemu życiową formę strzelecką. W sezonie 2006/2007 zdobył 26 bramek w Serie A i wygrał Europejski Złoty But.
Zanim system okrzepł, Roma zajmowała odległe miejsce w tabeli. Jednak po wdrożeniu nowej taktyki, drużyna odpaliła. Od grudnia 2005 do lutego 2006 roku wygrała 11 meczów z rzędu w Serie A. Było to wówczas rekordem ligi włoskiej. Seria ta pozwoliła Romie włączyć się do walki o Ligę Mistrzów. Ostatecznie, po aferze Calciopoli, Roma wskoczyła na 2. miejsce w tabeli.
Pod wodzą Spallettiego Roma stała się etatowym wicemistrzem kraju. Regularnie ogrywała rywali efektownym stylem opartym na szybkich podaniach z pierwszej piłki. W tym czasie klub zdobył dwukrotnie Coppa Italia i Superpuchar Włoch. W Lidze Mistrzów jego Roma dwukrotnie dochodziła do ćwierćfinału. Legendarnym dwumeczem z tamtych lat było wyeliminowanie wielkiego Realu Madryt w 1/8 finału w 2008 roku.
Mimo zachwytów nad stylem, pierwsza kadencja miała też swoje wielkie dramaty. Rzymianie miewali problemy z regularnością w kluczowych momentach walki o Scudetto. Z tego powodu trzykrotnie kończyli ligę na drugim miejscu za plecami Interu. Ostatecznie latem 2009 roku, po dwóch porażkach na start nowego sezonu, Spalletti podał się do dymisji.
Claudio Ranieri
Pierwsza i najważniejsza kadencja Claudio Ranieriego w AS Romie to emocjonalny rollercoaster. Rzymski szkoleniowiec otarł się w jej trakcie o absolutną legendę i historyczne Scudetto. Wszystko po to by niespełna rok później podać się do dymisji po serii bolesnych porażek. Jako rodowity rzymianin i kibic Romy od dziecka, Ranieri wszedł do klubu z misją ratunkową i momentalnie zjednoczył wokół siebie szatnię oraz kibiców.
Ranieri przejął zespół, gdy drużyna była rozbita psychicznie i okupowała dół tabeli. Trener porzucił widowiskowy styl Spallettiego na rzecz żelaznej, pragmatycznej taktyki. Pod wodzą Ranieriego Roma zaczęła seryjnie punktować, grając niezwykle skutecznie w obronie. Od listopada 2009 do kwietnia 2010 roku rzymianie zaliczyli niesamowitą serię 24. spotkań z rzędu bez przegranej w Serie A. Roma zniwelowała 14-punktową stratę do Interu Mediolan. Na pięć kolejek przed końcem sezonu, Roma przeskoczyła Nerazzurrich i została liderem Serie A.
Do dziś tamten sezon kojarzy się kibicom Giallorossich z ogromnym dramatem. 25 kwietnia 2010 roku Roma podejmowała na Stadio Olimpico Sampdorię. Do przerwy prowadziła 1:0, by ostatecznie przegrać 2:1. Roma straciła fotel lidera na rzecz Interu, którego już nie odzyskała. Mimo zdobycia 80 punktów w sezonie, Ranieri musiał zadowolić się dwoma wicemistrzostwami – w Serie A oraz w Pucharze Włoch.
Kolejny sezon przyniósł całkowite załamanie formy. Pragmatyczny, defensywny styl Ranieriego przestał działać, a w szatni wybuchł konflikt. Francesco Totti otwarcie krytykował trenera za sadzanie go na ławce rezerwowych i zbyt asekuracyjną taktykę. Koniec nastąpił 20 lutego 2011 roku. W meczu z Genoą Roma prowadziła już 3:0, by ostatecznie przegrać 3:4. Po tym blamażu Ranieri podał się do dymisji.
Pierwsza kadencja mocno zdefiniowała status Ranieriego jako „człowieka od zadań specjalnych” i rzymskiego ratownika. Klub wzywał go na pomoc jeszcze dwukrotnie. Miało to miejsce wiosną 2019 roku oraz jesienią 2024 roku. Włoch potrafił ugasić pożar i uspokoić napiętą atmosferę w Rzymie.
Vincenzo Montella
Kadencja Vincenzo Montelli jako trenera AS Romy miała zupełnie inny charakter niż wieloletnie rządy Spallettiego czy pełen emocji pościg Ranieriego. Była to krótka, 4-miesięczna misja ratunkowa, podczas której zaledwie 36-letni, niedoświadczony szkoleniowiec musiał ugasić potężny pożar w szatni. Jako absolutna legenda klubu i jeden z bohaterów mistrzowskiego sezonu 2000/2001, miał za zadanie uratować sezon po nagłej rezygnacji Claudio Ranieriego. Władze klubu, nie mając gotowego następcy na rynku, postanowiły zaufać Montelli, który po zakończeniu kariery piłkarskiej z sukcesami prowadził drużynę Romy do lat 15. Dla 36-latka był to absolutny debiut w dorosłej piłce – i to od razu w klubie z gigantyczną presją medialną.
Montella ustabilizował grę zespołu, ale strata punktowa z początku roku była zbyt duża, by awansować do Ligi Mistrzów. Pod jego wodzą Roma dokończyła sezon ligowy, zajmując 6. miejsce w Serie A – gwarantujące start w Lidze Europy. W Pucharze Włoch drużyna odpadła w półfinale po zaciętym dwumeczu z Interem Mediolan.
Mimo że Montella zebrał bardzo dobre recenzje za ugaszenie kryzysu, latem 2011 roku w Romie doszło do rewolucji właścicielskiej. Klub przejęli amerykańscy inwestorzy, którzy chcieli rozpocząć nowy projekt z zagranicznym trenerem z głośnym nazwiskiem – ich wybór padł na Luisa Enrique. Montella nie chciał wracać do pracy z młodzieżą, spakował walizki i podpisał kontrakt z Catanią. Tam udowodnił swój wielki kunszt trenerski, co otworzyło mu drzwi do wielkiej kariery m.in. w Fiorentinie, Milanie czy reprezentacji Turcji.
Luis Enrique
Kadencja Luisa Enrique w AS Romie przeszła do historii jako jedna z najbardziej radykalnych, niezrozumianych i ostatecznie nieudanych rewolucji taktycznych w Serie A. Hiszpan, reklamowany jako „nowy Pep Guardiola”, miał zaszczepić w Rzymie styl tiki-taki. Jednak zderzenie barcelońskiej filozofii z włoskim pragmatyzmem zakończyło się sportowym rozczarowaniem i jego przedwczesnym odejściem. Latem 2011 roku Roma zyskała nowych, amerykańskich właścicieli. Postanowili oni całkowicie zerwać z tradycyjną, włoską myślą szkoleniową i postawić na ultraofensywny futbol. Pomóc w tym miało zatrudnienie Luisa Enrique, który wcześniej z sukcesami prowadził rezerwy FC Barcelony. Do klubu sprowadzono pasujących do tej wizji zawodników.
Luis Enrique od pierwszego dnia narzucił system oparty na nieustannym posiadaniu piłki, wymianie dziesiątek krótkich podań i grze wysokim pressingiem. Włoskie media i kibice szybko zarzucili mu jednak nudny, mało efektywny „posiadaniowy autyzm”. Roma potrafiła kontrolować piłkę, nie tworząc żadnego zagrożenia i dając się łatwo kontrować. Dodatkowo, Hiszpan już na samym początku popełnił w oczach Rzymian grzech śmiertelny. W debiucie, podczas eliminacji Ligi Europy, posadził na ławce rezerwowych Francesco Tottiego. Roma sensacyjnie odpadła z europejskich pucharów już w sierpniu, a konflikt (później zażegnany) na linii trener–kapitan natychmiast popsuł atmosferę wokół zespołu.
Mimo ogólnego rozczarowania, zespół Luisa Enrique miewał momenty widowiskowej i porywającej gry. Problem stanowiła jednak skrajna niestabilność – genialne mecze przeplatano seryjnymi, kompromitującymi porażkami z teoretycznie słabszymi rywalami. Drużynie całkowicie brakowało balansu między atakiem a obroną. Choć władze klubu mocno wierzyły w długofalowy projekt i namawiały Luisa Enrique do wypełnienia dwuletniego kontraktu, zmęczony presją mediów i kibiców Hiszpan sam podał się do dymisji na kolejkę przed końcem sezonu. Roma zajęła 7. miejsce w Serie A. Był to wówczas najgorszy wynik Romy od dekady, oznaczający brak awansu do jakichkolwiek europejskich pucharów. Czas pokazał, że rzymskie niepowodzenie było dla Luisa Enrique cenną lekcją.
Rudi Garcia
Kadencja Rudiego Garcii w AS Romie to okres, w którym klub z Rzymu powrócił do ścisłej czołówki włoskiego futbolu i odzyskał godność po latach kryzysu. Francuski szkoleniowiec przeniósł zespół z ligowej szarzyzny prosto do walki o najwyższe cele. Garcia przejął Romę w fatalnej atmosferze. Zespół lizał rany po przegranym finale Pucharu Włoch z odwiecznym rywalem Lazio, a kibice otwarcie protestowali przeciwko zarządowi i piłkarzom. Francuz, stosując nowoczesne, zbalansowane 4-3-3, dokonał jednak natychmiastowego cudu.
Roma rozpoczęła sezon Serie A od dziesięciu wygranych spotkań z rzędu, co stało się absolutnym, historycznym rekordem ligi włoskiej. W tym czasie straciła zaledwie jedną bramkę. Roma grała porywająco, opierając grę na potężnym środku pola, rakietowych skrzydłach i geniuszu Francesco Tottiego. Sezon zakończyła z dorobkiem aż 85 punktów, co w niemal każdym innym roku dałoby mistrzostwo. Pech Romy polegał na tym, że Juventus Antonio Conte zdobył wtedy rekordowe 102 punkty. Roma musiała zadowolić się wicemistrzostwem, ale po dwóch latach przerwy wróciła do Ligi Mistrzów.
Drugi rok Garcii przyniósł ugruntowanie pozycji wicemistrza Włoch, ale styl gry zaczął tracić swój pierwotny blask. Drużyna stała się bardziej przewidywalna, a kontuzja kluczowego pomocnika Kevina Strootmana mocno podcięła jej skrzydła. Pomimo kryzysu remisów w pierwszej połowie 2015 roku, Roma rzutem na taśmę obroniła 2. miejsce w Serie A, wygrywając derby z Lazio.
Jesienią 2015 roku formuła Garcii ostatecznie się wyczerpała. Drużyna grała wolno, monotonnie, a jej wyniki drastycznie spadły. Czarę goryczy przelała sensacyjna eliminacja z Pucharu Włoch z drugoligową Spezią oraz seria ligowych remisów, która zepchnęła Romę poza podium. 13 stycznia 2016 roku Rudi Garcia został oficjalnie zwolniony. Jego miejsce zajął powracający do klubu Luciano Spalletti. Rudi Garcia odszedł w cieniu sportowego kryzysu, jednak kibice w Rzymie do dziś pamiętają mu to, że wyciągnął klub z głębokiej depresji po 2013 roku i sprawił, że fani znów mogli z dumą nosić żółto-czerwone barwy.
Luciano Spalletti (druga kadencja)
Druga kadencja Luciano Spallettiego w AS Romie była jednym z najbardziej spektakularnych, a zarazem najbardziej toksycznych i bolesnych okresów w nowoczesnej historii klubu. Z jednej strony Spalletti stworzył maszynę do zdobywania punktów, która pobiła historyczne rekordy Romy. Z drugiej jego rządy upłynęły w cieniu otwartej, medialnej wojny z kończącym karierę Francesco Tottim, co obróciło przeciwko trenerowi całe miasto.
Spalletti przejął zespół w połowie stycznia 2016 roku po zwolnionym Rudim Garcii. Roma była wtedy rozbita emocjonalnie i zajmowała 5. miejsce w tabeli. Włoch błyskawicznie wdrożył swoje nowoczesne pomysły taktyczne i odmienił mentalność zespołu. Roma pod jego wodzą wygrała 14 z 19 pozostałych meczów ligowych – w tym kapitalna seria 8 wygranych z rzędu. Roma ostatecznie wywalczyła 3. miejsce w Serie A, gwarantujące grę w eliminacjach Ligi Mistrzów.
W swoim jedynym pełnym sezonie tej kadencji Spalletti wzniósł Romę na absolutne wyżyny pod względem czysto sportowym. Drużyna grała niezwykle nowoczesny, bezkompromisowy futbol. Roma zdobyła w Serie A aż 87 punktów – to najlepszy wynik w całej historii klubu. Mimo to, rzymianie ponownie musieli uznać wyższość Juventusu i zdobyli wicemistrzostwo.
30 maja 2017 roku, Spalletti oficjalnie ogłosił odejście z Romy. Sam przyznał, że atmosfera wokół jego osoby stała się nie do zniesienia, a miasto zostało podzielone. Kilka dni później podpisał kontrakt z Interem Mediolan. Druga kadencja Spallettiego pozostaje paradoksem. Pod względem statystyk i gry taktycznej była to prawdopodobnie najlepiej naoliwiona Roma w XXI wieku. Pod względem emocjonalnym i społecznym – była to jednak wycieńczająca wojna domowa, która zniszczyła wizerunek trenera w oczach fanów z Rzymu na zawsze.
Eusebio Di Francesco
Kadencja Eusebio Di Francesco w AS Romie na zawsze zapisała się w pamięci kibiców z powodu jednego z najbardziej spektakularnych i romantycznych wieczorów w historii Ligi Mistrzów, choć na krajowym podwórku zakończyła się ostatecznie bolesnym rozczarowaniem i zwolnieniem. Di Francesco, były piłkarz Romy i mistrz Włoch z 2001 roku, przychodził do Rzymu z misją kontynuowania ofensywnego stylu po odejściu Luciano Spallettiego i dyrektorskim debiucie Monchiego.
Pierwszy sezon Di Francesco był absolutną esencją tego, czym jest AS Roma – pełen skrajnych emocji, od krytyki w Serie A po historyczny triumf w Europie. W Lidze Mistrzów Roma trafiła do koszmarnej grupy z Chelsea i Atletico Madryt. Di Francesco zaskoczył całą Europę, zajmując 1. miejsce. W ćwierćfinale Roma przegrała pierwszy mecz na Camp Nou z FC Barceloną 1:4. Rewanż przeszedł do legendy futbolu. Roma zmiażdżyła Barcelonę 3:0, dokonując jednej z największych remontad w historii piłki. Roma dotarła do półfinału po raz pierwszy od 1984 roku. Po szalonym dwumeczu odpadła z Liverpoolem. W Serie A zespół Di Francesco zajął solidne 3. miejsce, zabezpieczając kolejny start w Lidze Mistrzów, choć gra w lidze bywała rwana i mało stabilna.
Drugi sezon okazał się katastrofą, a Di Francesco stał się w dużej mierze ofiarą polityki transferowej dyrektora sportowego Monchiego. Latem 2018 roku klub wyprzedał filary drużyny. Sprowadzeni w ich miejsce młodzi lub niesprawdzeni gracze nie udźwignęli ciężaru. Defensywa Romy przestała istnieć, a zespół regularnie gubił punkty z ligowymi średniakami. Wyrok na Di Francesco zapadł w marcu 2019 roku. Dzień po tym meczu z FC Porto w Lidze Mistrzów Eusebio Di Francesco został oficjalnie zwolniony.
Choć końcówka jego pracy była niezwykle gorzka, Eusebio Di Francesco zapisał się w historii Romy złotymi zgłoskami. To on poprowadził klub do największego europejskiego sukcesu w XXI wieku i podarował kibicom noc z Barceloną, która do dziś jest wspominana w Rzymie jako mecz-mit.
Paulo Fonseca
Kadencja Paulo Fonseki w AS Romie przypadła na niezwykle skomplikowany, przejściowy okres w historii klubu. Portugalczyk musiał mierzyć się z chaosem właścicielskim, wybuchem pandemii COVID-19 oraz bezustanną plagą kontuzji. Mimo to, Fonseca zaszczepił w Rzymie ofensywny, odważny styl gry, wypromował kilku kluczowych zawodników i dotarł do półfinału europejskiego pucharu, choć jego kadencję mocno nadszarpnęły konflikty w szatni i kuriozalne błędy regulaminowe.
Pierwszy rok Portugalczyka był poprawny. Mimo całkowitej przebudowy kadry, Fonseca utrzymał zespół w górnej części tabeli. Po wiosennym zawieszeniu rozgrywek z powodu pandemii, Roma zaliczyła świetną końcówkę sezonu i zakończyła rozgrywki na 5. miejscu w Serie A, gwarantując sobie start w Lidze Europy. W tych samych rozgrywkach odpadła w 1/8 finału po porażce z późniejszym triumfatorem, Sevillą.
Drugi sezon Fonseki miał dwa zupełnie różne oblicza. Roma zagrała znakomitą kampanię w Europie. W fazie pucharowej Fonseca bez problemu odprawił Bragę, Szachtar Donieck oraz Ajax Amsterdam. Roma dotarła do półfinału, gdzie odpadła z Manchesterem United. Był to najlepszy europejski wynik klubu od trzech lat. Z kolei w lidze Roma przez długi czas utrzymywała się w pierwszej czwórce. Jednak w drugiej połowie sezonu, gdy drużyna musiała łączyć grę co trzy dni z plagą kontuzji, nastąpił drastyczny regres. Roma Fonseki miała fatalny bilans z czołówką – nie potrafiła wygrać niemal żadnego meczu z Interem, Milanem, Juventusem czy Atalantą. Sezon zakończyła dopiero na 7. miejscu, rzutem na taśmę kwalifikując się do nowo powstałej Ligi Konferencji.
W maju 2021 roku nowi właściciele (rodzina Friedkinów) ogłosili, że kontrakt wygasający z końcem czerwca nie zostanie przedłużony. Paulo Fonseca odszedł z Rzymu z podniesioną głową, zostawiając po sobie podwaliny pod drużynę, która rok później pod wodzą Mourinho wzniosła puchar Ligi Konferencji.
Jose Mourinho
Kadencja Jose Mourinho w AS Romie to jeden z najbardziej wyrazistych i spolaryzowanych rozdziałów w historii współczesnego rzymskiego klubu. Portugalczyk z jednej strony przełamał trwającą 14 lat suszę bez żadnego trofeum i wprowadził Romę do dwóch europejskich finałów z rzędu. Z drugiej pozostawił po sobie drużynę pogrążoną w kryzysie sportowym w Serie A i wycieńczoną konfliktami z sędziami.
Przybycie Mourinho wywołało w Rzymie gigantyczną euforię. „The Special One” z miejsca zjednoczył podzielone miasto i wypełnił Stadio Olimpico po brzegi. Choć w Serie A zespół zajął 6. miejsce, to historycznym sukcesem okazała się pierwsza edycja Ligi Konferencji Europy. 25 maja 2022 roku w finale w Tiranie pokonała Feyenoord Rotterdam 1:0. Było to pierwsze europejskie trofeum w historii Romy i pierwszy puchar od 2008 roku. Mourinho stał się w Rzymie postacią kultową.
W drugim roku rządów Mourinho Roma ponownie zachwyciła w pucharach. Tym razem dotarli do finału Ligi Europy, w którym zmierzyli się z Sevillą. Mecz zakończył się porażką Romy po rzutach karnych w atmosferze ogromnych pretensji do sędziego Anthony’ego Taylora. Anglik nie podyktował dla Włochów ewidentnego rzutu karnego. W Serie A Roma ponownie skończyła na 6. lokacie.
Trzeci sezon Portugalczyka przyniósł całkowite wypalenie dotychczasowej formuły. Zespół grał topornie, powtarzalnie i bardzo słabo punktował w Serie A. Mourinho coraz częściej publicznie krytykował sędziów, władze ligi, a nawet możliwości finansowe własnego klubu. Zespół seryjnie przegrywał mecze z bezpośrednimi rywalami w lidze. 16 stycznia 2024 roku podjęto decyzję o natychmiastowym zwolnieniu Mourinho.
Mourinho zostawił po sobie wspomnienia wielkich europejskich nocy, odbudowaną frekwencję na stadionie i mentalność, która pozwoliła rzymianom uwierzyć w sukcesy na arenie międzynarodowej. Zapłacił za to jednak kompletnym brakiem stabilizacji w rozgrywkach krajowych i skrajnie defensywnym stylem gry
Daniele De Rossi
Kadencja Daniele De Rossiego jako trenera AS Romy to emocjonalna historia powrotu absolutnej legendy klubu. Najpierw tchnęła ona nowe życie w drużynę, a zaledwie kilka miesięcy później została gwałtownie i niespodziewanie zwolniona przez amerykańskich właścicieli. De Rossi to symbol Romy w XXI wieku. Przejął stery klubu w kryzysowym momencie. Mimo skromnego doświadczenia trenerskiego, dokonał natychmiastowego uzdrowienia drużyny.
De Rossi udowodnił swój kunszt w fazie pucharowej Ligi Europy. W ćwierćfinale tych rozgrywek Roma ograła AC Milan. To sprawiło, że właściciele przedłużyli kontrakt z Włochem na kolejny sezon. W półfinale rzymianie musieli uznać wyższość kosmicznego w tamtym sezonie Bayeru Leverkusen. Końcówka sezonu ligowego upłynęła pod znakiem widocznego zmęczenia materiału. Z powodu wąskiej kadry i walki na dwóch frontach, Roma ostatecznie zakończyła sezon 2023/2024 na 6. miejscu w Serie A.
Przed nowym sezonem De Rossi podpisał umowę do 2027 roku i miał stać się twarzą długofalowego projektu. Klub wydał na rynku transferowym duże pieniądze. Jednak za kulisami narastał potężny konflikt. De Rossi wszedł w ostry spór z ówczesną dyrektor generalną klubu. Kośćmi niezgody były m.in. decyzje kadrowe oraz chaos na rynku transferowym.
Początek sezonu 2024/2025 okazał się pechowy. Nowa, przebudowana drużyna potrzebowała czasu na zgranie, a Roma w pierwszych czterech kolejkach Serie A zanotowała trzy remisy i jedną porażkę. Właściciele wykazali się skrajnym brakiem cierpliwości. 18 września 2024 roku klub wydał komunikat o natychmiastowym zwolnieniu Daniele De Rossiego. Decyzja ta wywołała wściekłość rzymskich kibiców. Fani uznali to za zdradę klubowej legendy, a pod stadionem wybuchły protesty.
Choć rządy De Rossiego na ławce trenerskiej Giallorossich potrwały zaledwie 8 miesięcy, udowodnił on, że posiada ogromny potencjał szkoleniowy. Kibice zapamiętają jego kadencję jako czas przywrócenia drużynie piłkarskiej tożsamości, odważnych wyborów taktycznych i bolesnego, rzymskiego dramatu, w którym polityka gabinetowa po raz kolejny wygrała z miłością do barw klubowych.


