Jacek Zieliński dopiero co rozstał się z Koroną Kielce. Informacja ta oczywiście dotarła do działaczy innych klubów. Jak przyznaje jego syn Tomasz, szkoleniowiec błyskawicznie dostał ofertę powrotu na ławkę trenerską.
Ekstraklasa nie zapomina
Jacek Zieliński to bez cienia wątpliwości legendarna postać w historii Ekstraklasy. Zadebiutował w niej w roli szkoleniowca już w 2003 roku, jako opiekun Górnika Łęczna. Od tego czasu prowadził jeszcze Polonię Warszawa, Lecha Poznań, Ruch Chorzów, Cracovię, Arkę Gdynia i oczywiście Koronę Kielce.
Podczas ostatniej kadencji za sterami Złocisto-Krwistych zdołał przepracować 84 spotkania. 19 października doszło jednak do rozstania. 65-latek pracował w Koronie przez nieco ponad dwa lata. Z klubem pożegnał się po porażce 1:6 z Lechem Poznań. W Koronie jego miejsce zajął Robert Kolendowicz. Nowy trener Kielczan wypowiadał się bardzo pochlebnie o swoim poprzedniku.
Jak się okazuje, ktoś chciał już zatrudnić doświadczonego szkoleniowca. Na antenie Meczyki.pl ujawnił to jego syn, Tomasz Zieliński.
– Myślę, że chcę jeszcze popracować. Zresztą już w tym tygodniu dzwonili do niego z pewnego klubu z ofertą z tego, co słyszałem, ale chyba jeszcze nie. Chyba jeszcze nie – wyjaśnił komentator Eleven Sport.
Można było spodziewać się tego, że Ekstraklasa szybko upomni się o Jacka Zielińskiego. Kilka krzesełek w lidze jest przecież gorących. Tu warto przede wszystkim monitorować sytuację w dwóch krakowskich zespołach – Cracovii i Wieczystej Kraków. Tam co chwilę jest mowa o potencjalnej zmianie trenera. Kraków Jacek Zieliński zna bardzo dobrze. Zwłaszcza pierwszy z wymienionych klubów. W przeszłości był opiekunem Pasów.
Często wiek szkoleniowca może odstraszać potencjalnych nowych pracodawców, ale tym razem jest chyba inaczej. Jeśli Jacek Zieliński jest nadal głodny trenerskich przygód to jak najbardziej można, a nawet trzeba się po niego zgłaszać. Jego poprzednia praca wykonana w Kielcach mimo zwolnienia jest oceniana bardzo dobrze. Przejął klub w trudnym momencie finansowym i sportowym. Zapewnił utrzymanie, a następnie ustabilizował jego pozycję w środku tabeli. Zadanie wykonał, a to, że w Koronie mierzą teraz wyżej…


