Dziewięć spotkań, 34 bramki i kilka wyników, których niewielu spodziewało się przed rozpoczęciem trzeciej kolejki Ligi Mistrzów. Manchester United przegrał na wyjeździe z Como aż 1:4, a Nico Paz zakończył mecz z dwoma golami i asystą. Arsenal wywiózł remis 2:2 z Monachium dzięki trafieniu Declana Rice’a, natomiast LASK Linz pokonał Sporting 3:2 na jego stadionie. Trzecie zwycięstwa odniosły Real Madryt, Aston Villa i Real Betis. Na boiskach pojawili się również dwaj Polacy: Piotr Zieliński zagrał w wygranym przez Inter spotkaniu z Szachtarem, a Michał Skóraś wrócił do Brugii jako zawodnik RC Lens.
Como – Manchester United 4:1. Nico Paz pogrążył Anglików
Manchester United przyjechał do Como po sześciu spotkaniach bez zwycięstwa, a już w drugiej minucie znalazł się w jeszcze trudniejszym położeniu. Nico Paz otrzymał piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem pokonał Senne Lammensa. Gospodarze, prowadzeni przez Cesca Fàbregasa, nie zamierzali ograniczać się do obrony wyniku. Anglicy mieli problemy z zatrzymaniem szybkich ataków włoskiej drużyny, szczególnie kiedy piłka trafiała do argentyńskiego pomocnika. Do przerwy Como prowadziło jedną bramką, ale po zmianie stron przewaga gospodarzy znalazła odzwierciedlenie w wyniku. W 49. minucie Paz podał do Anastasiosa Douvikasa, który podwyższył na 2:0. Osiem minut później Argentyńczyk ponownie trafił do siatki, a w 76. minucie Jacobo Ramón wykorzystał dośrodkowanie Kaikiego Bruno. United odpowiedział dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy Joshua Zirkzee zdobył honorową bramkę po podaniu Amada Diallo. Dla Como było to drugie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Mistrzów. Manchester United przegrał natomiast drugi mecz w fazie ligowej, a seria zespołu Michaela Carricka bez wygranej wydłużyła się do siedmiu spotkań.
Bayern Monachium – Arsenal 2:2. Kane trafił z karnego, Rice odpowiedział w końcówce
Arsenal już w dziesiątej minucie musiał dokonać zmiany. Kontuzjowanego Bukayo Sakę zastąpił Eberechi Eze, który kwadrans później zdobył pierwszą bramkę spotkania. Anglik wykorzystał podanie Martina Ødegaarda i pokonał Manuela Neuera. Bayern wyrównał w 35. minucie po akcji Harry’ego Kane’a i Alphonso Daviesa. Kanadyjczyk otrzymał piłkę od napastnika gospodarzy i doprowadził do remisu, a monachijczycy jeszcze przed przerwą zaczęli częściej przedostawać się pod bramkę Arsenalu. Po zmianie stron Bayern stworzył kilka okazji, ale Neuer również musiał interweniować po groźnych próbach londyńczyków. W 61. minucie Jurriën Timber zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Kane wykorzystał rzut karny i gospodarze objęli prowadzenie 2:1. Arsenal doprowadził do remisu w 82. minucie. Viktor Gyökeres podał do Declana Rice’a, który pokonał Neuera i zapewnił gościom punkt. Londyńczycy mają siedem punktów po trzech kolejkach, Bayern pięć. Dodatkowym problemem dla Mikela Artety pozostaje uraz Saki, który zakończył występ po zaledwie dziesięciu minutach.
Real Madryt – RB Lipsk 4:1. Królewscy z kompletem zwycięstw
Real Madryt długo nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę RB Lipsk. Królewscy zaczęli częściej dochodzić do sytuacji strzeleckich. W 52. minucie Arda Güler wykorzystał akcję Kyliana Mbappé i podwyższył prowadzenie, a Francuz sam wpisał się na listę strzelców w 83. minucie, pokonując bramkarza mocnym uderzeniem zza pola karnego. Lipsk zdobył honorową bramkę dwie minuty później za sprawą Gomisa, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. W 87. minucie Yan Diomande ustalił wynik na 4:1. Real odniósł trzecie zwycięstwo w trzecim spotkaniu fazy ligowej, po wcześniejszych wygranych z Interem Mediolan i AS Romą. W niedzielę Królewscy zmierzą się z Barceloną, która we wtorek przegrała 2:4 z PSG. Mbappé przystąpi do El Clásico po kolejnym trafieniu w Lidze Mistrzów.
Lille – Galatasaray 2:4. Dwa gole Diaoune nie wystarczyły
Spotkanie we Francji rozpoczęło się od bramki Yunusa Akgüna, który dał Galatasaray prowadzenie już w pierwszej minucie. Lille odpowiedziało błyskawicznie. W siódmej minucie wyrównał 19-letni Soriba Diaoune, a w 39. minucie zdobył drugą bramkę i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Francuzi nie utrzymali jednak wyniku do przerwy. W 44. minucie Roland Sallai dośrodkował z prawej strony, a Aleksiej Batrakow strzałem głową doprowadził do remisu. Po zmianie stron Galatasaray ponownie objęło prowadzenie. Przy rzucie rożnym wykonywanym przez Gabriela Sarę piłka odbiła się od Nabila Bentaleba i wpadła do siatki Lille. W 61. minucie Victor Osimhen podwyższył na 4:2, trafiając mocnym uderzeniem z dystansu. Gospodarze nie zdołali już odpowiedzieć. Galatasaray odniosło pierwsze zwycięstwo w obecnej edycji rozgrywek, natomiast Lille przegrało trzeci mecz z rzędu. Dwa trafienia Diaoune pozostały jedynym pozytywnym akcentem dla francuskiego zespołu.
Sporting – LASK 2:3. Austriacy zaskoczyli gospodarzy
Sporting rozpoczął spotkanie od prowadzenia. Już w piątej minucie Luis Suárez wykorzystał rzut karny, ale LASK potrzebował zaledwie dziesięciu minut, żeby wyrównać. Bramkę dla gości zdobył Lang, a do przerwy wynik nie uległ zmianie. Portugalczycy mieli za sobą zwycięstwa z Galatasaray i Lens, natomiast Austriacy przegrali dwa wcześniejsze spotkania. W drugiej połowie to jednak drużyna z Linzu zaczęła skuteczniej wykorzystywać swoje okazje. W 63. minucie Saša Kalajdžić zdobył bramkę na 2:1 dla LASK-u, a pięć minut później Krystof Daněk podwyższył prowadzenie. Sporting znalazł się w trudnej sytuacji, choć w końcówce zdołał jeszcze zmniejszyć straty. W 89. minucie Suárez po raz drugi trafił do siatki, ale gospodarze nie zdążyli doprowadzić do remisu. LASK wygrał 3:2 i zdobył pierwsze punkty w fazie ligowej, a Sporting poniósł pierwszą porażkę.
Aston Villa – Viking 3:1. Trzecia wygrana drużyny Emery’ego
Aston Villa przystępowała do meczu z norweskim Vikingiem po zwycięstwach nad Club Brugge i Fenerbahçe. W 23. minucie prowadzenie gospodarzom zapewnił Ross Barkley, a czternaście minut później Emiliano Buendía wykorzystał rzut karny. Drużyna Unaia Emery’ego schodziła na przerwę z dwubramkową przewagą, choć goście po zmianie stron zaczęli częściej przedostawać się w okolice pola karnego Anglików. W 62. minucie Aston Villa zdobyła trzecią bramkę. Akcja Alyssona Edwarda zakończyła się samobójczym trafieniem Henrika Heggheima, co praktycznie rozstrzygnęło spotkanie. Viking odpowiedział dopiero w 85. minucie za sprawą Petera Christiansena. Gospodarze wygrali 3:1 i po trzech kolejkach mają komplet dziewięciu punktów oraz dwanaście zdobytych bramek. Stracony gol miał jednak znaczenie dla bilansu bramkowego, przez co angielska drużyna nie wyprzedziła PSG w tabeli.
Club Brugge – RC Lens 3:0. Nieudany powrót Michała Skórasia
Michał Skóraś wrócił na stadion Jana Breydela, gdzie przez dwa sezony reprezentował barwy Club Brugge. Tym razem wystąpił jako zawodnik RC Lens, rozpoczynając spotkanie w podstawowym składzie francuskiej drużyny. Goście starali się atakować lewą stroną, na której grał Polak, ale długo nie potrafili wykorzystać swoich okazji. Belgowie również mieli problemy ze skutecznością, aż w doliczonym czasie pierwszej połowy Hans Vanaken dopadł do piłki po rzucie rożnym i zdobył bramkę na 1:0. Po przerwie Club Brugge szybko podwyższyło prowadzenie. W 50. minucie do siatki trafił Joaquín Seys, natomiast w 72. minucie Carlos Forbs wykorzystał kontratak i ustalił wynik na 3:0. Skóraś otrzymał żółtą kartkę w 80. minucie, a Lens zakończyło spotkanie bez zdobytej bramki. Dla Belgów było to drugie zwycięstwo z rzędu w Lidze Mistrzów, po wcześniejszej wygranej 4:3 z Interem Mediolan. Club Brugge ma sześć punktów po trzech kolejkach.
Inter Mediolan – Szachtar Donieck 1:0. Zieliński zagrał, Bastoni zobaczył czerwoną kartkę
Inter przystępował do spotkania z Szachtarem po porażkach z Realem Madryt i Club Brugge. Cristian Chivu ponownie pozostawił Piotra Zielińskiego na ławce rezerwowych, wystawiając w środku pola Nicolò Barellę, Hakana Çalhanoğlu i Petara Sučicia. Gospodarze stwarzali okazje, ale Dmytro Riznyk skutecznie zatrzymywał uderzenia Marcusa Thurama i Ange-Yoana Bonny’ego. W 59. minucie na boisku pojawił się Zieliński, który zastąpił Çalhanoğlu. Dziesięć minut później Inter znalazł się w osłabieniu. Alessandro Bastoni otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Szachtar miał przewagę jednego zawodnika, ale to mediolańczycy zdobyli decydującą bramkę. W 77. minucie Carlos Augusto pokonał Riznyka i zapewnił gospodarzom zwycięstwo 1:0. Inter zdobył pierwsze punkty w fazie ligowej, a Zieliński rozegrał nieco ponad pół godziny, uczestnicząc w spotkaniu, którego końcówkę jego drużyna musiała spędzić w dziesiątkę.
Real Betis – Feyenoord 1:0. Isco rozstrzygnął mecz z rzutu karnego
Real Betis podejmował Feyenoord po dwóch zwycięstwach w Lidze Mistrzów. Hiszpanie wcześniej pokonali Lille i FC Porto, natomiast drużyna z Rotterdamu nadal czekała na pierwszą wygraną. Spotkanie w Sewilli długo pozostawało bezbramkowe. Gospodarze próbowali przełamać defensywę Feyenoordu, ale rywale skutecznie utrudniali im tworzenie dogodnych sytuacji. W 59. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Betisu. Do piłki podszedł Isco i zdobył jedyną bramkę spotkania. Feyenoord nie zdołał doprowadzić do remisu, ponosząc trzecią porażkę w fazie ligowej. Betis ma natomiast dziewięć punktów po trzech kolejkach, dołączając do zespołów, które nie straciły jeszcze punktu w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.


