Miloš Pantović może wkrótce ponownie pojawić się na stadionie przy Słonecznej, ale tym razem w barwach Jagiellonii Białystok. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk, klub prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące wypożyczenia 24-letniego Serba z Panathinaikosu. W przygotowywanym porozumieniu ma znaleźć się również możliwość późniejszego wykupu zawodnika.
Pantović jest już dobrze znany białostockim kibicom. W lutym 2025 roku wystąpił przeciwko Jagiellonii w obu spotkaniach fazy pucharowej Ligi Konferencji. Reprezentował wówczas TSC Bačka Topola, a na boisku pojawiał się z ławki rezerwowych. Mistrzowie Polski wygrali oba mecze po 3:1 i awansowali z łącznym wynikiem 6:2. Serbski napastnik rozgrywał wtedy najlepszy okres w dotychczasowej karierze. Sezon 2024/2025 zakończył z dorobkiem 16 bramek i ośmiu asyst we wszystkich rozgrywkach. Pięć razy trafiał do siatki w samej fazie ligowej Ligi Konferencji. W dwóch pełnych sezonach ligowych dla TSC uzbierał natomiast 71 występów i 21 goli. Dobra forma zaprowadziła go do Aten. We wrześniu 2025 roku Panathinaikos zapłacił za niego około 1,5 miliona euro i podpisał z nim kontrakt obowiązujący przez cztery lata. Pantović nie zdołał jednak wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie greckiego zespołu. W poprzednim sezonie rozegrał 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobywając dwie bramki i notując dwie asysty. W lidze spędził na murawie jedynie 466 minut.
Jagiellonia Białystok sięga po Serba
Jagiellonia może dać mu okazję do odbudowania pozycji, ale nie sprowadza zawodnika o profilu klasycznej „dziewiątki” czekającej wyłącznie na podania w polu karnym. Pantović chętnie opuszcza środkową strefę, pokazuje się na prawym skrzydle i uczestniczy w rozegraniu. Przy wzroście wynoszącym 185 centymetrów potrafi również walczyć z obrońcami i atakować przestrzeń za ich plecami.
Jego charakterystyka różni się od stylu gry Nika Preleca, który latem dołączył do białostockiego klubu. Serb mógłby więc nie tylko rywalizować ze Słoweńcem, lecz także występować obok niego. Dodatkowa opcja w ataku będzie szczególnie istotna przy grze Jagiellonii na kilku frontach, w tym w fazie ligowej Ligi Europy. Pantović był wcześniej bliski przenosin do Realu Valladolid. Według hiszpańskich mediów przygotowywał się nawet do podróży, ale ostatecznie zmienił kierunek. W tym samym czasie nie doszedł do skutku planowany transfer Maksa Fengera z IFK Göteborg do Białegostoku. Szwed przebywał już w Polsce, jednak kluby nie sfinalizowały operacji. Nie podano oficjalnie, dlaczego negocjacje zakończyły się niepowodzeniem.
W Białymstoku szybko uruchomiono zatem inną opcję. Wypożyczenie z prawem wykupu pozwoli Jagiellonii sprawdzić, czy Pantović potrafi przenieść skuteczność z TSC na poziom Ekstraklasy. Serb ma także jeden występ w seniorskiej reprezentacji swojego kraju. Na oficjalne potwierdzenie porozumienia trzeba jeszcze poczekać.



