Raków Częstochowa zdecydował, kto poprowadzi pierwszy zespół po zwolnieniu Dawida Kroczka. Obowiązki najważniejszego trenera przejął Dawid Szulczek, który od stycznia znajdował się w sztabie szkoleniowym częstochowskiego klubu. Władze Rakowa postawiły więc na człowieka doskonale znającego drużynę i jej problemy.
W oficjalnym komunikacie nie sprecyzowano, czy Szulczek otrzymał tę funkcję na stałe. Klub nie poinformował również o długości zawartej z nim umowy. Na tym etapie wiadomo jedynie, że 36-latek przejął obowiązki pierwszego trenera i będzie odpowiadał za wyprowadzenie zespołu z poważnego kryzysu. Początek sezonu 2026/2027 okazał się dla Rakowa wyjątkowo nieudany. Częstochowianie przegrali wszystkie cztery rozegrane spotkania ligowe i zamykają tabelę Ekstraklasy bez ani jednego punktu. Czarę goryczy przelała domowa porażka 2:5 z Jagiellonią Białystok. Kilka dni wcześniej zespół pożegnał się także z marzeniami o grze w fazie ligowej Ligi Konferencji, przegrywając po dogrywce z Hajdukiem Split.
Dawid Kroczek prowadził Raków w 14 oficjalnych spotkaniach. Jego bilans to sześć zwycięstw, dwa remisy i sześć porażek. O ile końcówka poprzedniego sezonu dawała podstawy do ostrożnego optymizmu, o tyle w nowych rozgrywkach drużyna nie potrafiła znaleźć właściwego rytmu. Słabe wyniki, problemy w defensywie i odpadnięcie z europejskich pucharów sprawiły, że władze klubu zdecydowały się na zmianę. Szulczek nie będzie potrzebował czasu na poznawanie zawodników oraz klubowych realiów. Do sztabu Rakowa dołączył w styczniu 2026 roku jako asystent Łukasza Tomczyka. Później pozostał w nim również po objęciu zespołu przez Kroczka. W tym okresie częstochowianie awansowali do finału Pucharu Polski oraz dotarli do decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji.
Szulczek na chwilę, czy Szulczek na stałe?
Nowy opiekun drużyny ma już doświadczenie w samodzielnej pracy. Pierwszym zespołem, który prowadził na stałe, były Wigry Suwałki. Najlepsze recenzje zebrał jednak w Warcie Poznań. Dysponując ograniczonym budżetem i wąską kadrą, potrafił utrzymać klub w Ekstraklasie, a w sezonie 2022/2023 doprowadził go do ósmego miejsca. Jego kadencję zakończył spadek Warty rok później. Następnie Szulczek przejął Ruch Chorzów. Z zespołem ze Śląska dotarł do półfinału Pucharu Polski, ale nie zdołał włączyć się do walki o powrót do Ekstraklasy. Z klubem rozstał się w sierpniu 2025 roku, rozwiązując umowę za porozumieniem stron.
Postawienie na Szulczka jest dla Rakowa rozwiązaniem logicznym, ale niepozbawionym ryzyka. Trener zna drużynę, uczestniczył w codziennej pracy i nie musi zaczynać od zbierania podstawowych informacji. Jednocześnie był częścią sztabu odpowiadającego za fatalny początek sezonu. Teraz przestaje być jednym ze współpracowników i sam będzie musiał podejmować decyzje, które pozwolą Rakowowi wydostać się z ostatniego miejsca w tabeli. Na chwilę czy na dłużej? Czas pokaże.



