OFICJALNIE: Karol Linetty piłkarzem Śląska Wrocław!

Karol Linetty ponownie będzie występował na boiskach Ekstraklasy. Pomocnik dołączył do Śląska Wrocław w ramach definitywnego transferu. W obliczu kontuzji w zespole i konieczności wzmocnień w środku pola klub sięga po bardzo przynajmniej na papierze uznanego zawodnika.

Powrót potrzebny wszystkim?

Karol Linetty pozostawał bez klubu mniej więcej od połowy lipca, kiedy to rozstał się z tureckim Kocaelisporem. Od tamtej pory trenował z Lechem Poznań i mogło wydawać się, że otrzyma przy Bułgarskiej swoją szansę. Finalnie jednak władze Kolejorza nie były chętne na taki ruch i nie było mowy o parafowaniu umowy ze swoim wychowankiem.

W takim razie 47-krotny reprezentant kraju szukał dla siebie dalej rozwiązań. Pytano o niego we Włoszech oraz w Bułgarii. Jednak Linetty doszedł jednak do wniosku, że chce wrócić do Ekstraklasy. Padło akurat na beniaminka – Śląsk Wrocław.

O takim transferze było dość głośno w mediach od kilku dni. Wszystko miało być dopięte w najbliższych dniach i taki czas przyszedł w niedzielne wczesne popołudnie. Linetty będzie występował w zespole beniaminka co najmniej do 30 czerwca 2028 roku. Dodatkowo znalazła się opcja przedłużenia o dwanaście miesięcy.

– Cieszę się, że dołączam do Śląska Wrocław. Po latach zebranego za granicą doświadczenia wracam do Ekstraklasy i chcę znów być ważnym ogniwem zespołu w rozgrywkach w naszym kraju. Śląsk to wielki klub, z którym miałem okazję wielokrotnie rywalizować. Teraz jestem po drugiej stronie i liczę, że dam kibicom sporo radości, szczególnie na pięknym stadionie – mówi Karol Linetty na łamach strony klubu.

Linetty zatem wraca do polskiej ligi po niespełna dziewięciu latach rozłąki. Miał już okazję rok temu wrócić do Lecha Poznań. Jednak zawodnik postanowił, że jeszcze spróbuje swoich sił w tureckiej lidze. Teraz już mistrz Polski nie był zainteresowany współpracą, dlatego w pewnym sensie 31-latek chwytał się czegokolwiek. Postanowił wrócić do Ekstraklasy i do klubu, w którym powinien mieć pewne miejsce w pierwszym składzie. Tym bardziej jak spojrzymy na braki kadrowe wrocławskiej drużyny w środkowej części boiska. Były reprezentant Polski ma szansę zatem na ponowne zaistnienie i przeżycia w pewnym sensie drugiej młodości.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img