A jednak! Karol Linetty jest blisko powrotu do Ekstraklasy. Były reprezentant Polski prowadzi zaawansowane rozmowy ze Śląskiem Wrocław, a do zakończenia całej operacji pozostały przede wszystkim testy medyczne i motoryczne. Jeżeli ich wyniki nie wzbudzą zastrzeżeń, 31-letni pomocnik będzie mógł podpisać kontrakt z beniaminkiem. O szczegółach poinformował Piotr Janas, według którego strony są już praktycznie dogadane. Co istotne, zainteresowanie Linettym przestało być jedynie medialną informacją, ponieważ do sprawy odniósł się również trener Śląska Ante Šimundža.
– Będę szczery. Rozmawialiśmy na ten temat w klubie i będę bardzo zadowolony, jeśli do nas trafi – przyznał słoweński szkoleniowiec. Śląsk nie musi negocjować z dotychczasowym pracodawcą zawodnika ani przygotowywać pieniędzy na odstępne. Linetty od 22 lipca pozostaje bez klubu po rozwiązaniu umowy z Kocaelisporem. Jego pobyt w Turcji zakończył się znacznie szybciej, niż pierwotnie zakładano.
Pomocnik trafił do Kocaelisporu latem 2025 roku, po wygaśnięciu kontraktu z Torino. W poprzednim sezonie rozegrał 25 spotkań w tureckiej ekstraklasie i kolejne trzy w krajowym pucharze. Zanotował trzy asysty, ale z czasem stracił miejsce w podstawowym składzie. Po zakończeniu rozgrywek skorzystał z zapisu pozwalającego mu przedłużyć umowę o kolejny rok, choć klub nie widział go już w swoich planach. Linetty nie został zabrany na obóz przygotowawczy i przez pewien czas trenował z zespołem młodzieżowym. Kocaelispor chciał zwolnić miejsce dla obcokrajowca oraz odciążyć budżet płacowy, dlatego rozpoczęto rozmowy o rozwiązaniu kontraktu. Ostatecznie obie strony osiągnęły porozumienie, a Polak odzyskał możliwość związania się z nowym pracodawcą bez kwoty odstępnego.
Linetty szukał klubu, Śląsk Wrocław chce skorzystać
Po powrocie do kraju Linetty gościnnie trenował z Lechem Poznań. Naturalnie wywołało to spekulacje dotyczące ponownego występu wychowanka przy Bułgarskiej, ale władze Kolejorza nie planowały oferować mu kontraktu. Treningi miały jedynie pomóc zawodnikowi w podtrzymaniu formy podczas poszukiwania nowego klubu. Z sytuacji chce skorzystać Śląsk, który po pięciu kolejkach ma pięć punktów. Wrocławianie rozpoczęli sezon od zwycięstwa, dwóch remisów i dwóch porażek, a w ostatnim spotkaniu podzielili się punktami z Widzewem Łódź po efektownym remisie 3:3. Drużyna potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika, ale nadal brakuje jej stabilności oraz większej kontroli w środkowej części boiska. Linetty nie jest pomocnikiem, który zapewni kilkanaście goli i asyst w sezonie. Może natomiast dać Śląskowi doświadczenie, odpowiedzialność taktyczną i intensywność w grze bez piłki. Dobrze odnajduje się w pressingu, potrafi zabezpieczać przestrzeń i może występować na kilku pozycjach w środku pola. O miejsce w składzie rywalizowałby między innymi z Grzegorzem Tomasiewiczem, Jorge Yriarte oraz Michałem Mokrzyckim.
Za Linettym przemawia przede wszystkim doświadczenie z ligi znacznie mocniejszej od Ekstraklasy. W Sampdorii i Torino rozegrał łącznie 255 spotkań w Serie A, zdobywając 14 bramek. W reprezentacji Polski wystąpił 47 razy i pięciokrotnie trafiał do siatki. Był uczestnikiem dwóch mistrzostw Europy oraz mundialu w Rosji.
Ostatni ligowy mecz w Polsce rozegrał w maju 2016 roku. Z Lechem zdobył mistrzostwo kraju i Superpuchar, a przed wyjazdem do Włoch uzbierał 112 występów we wszystkich rozgrywkach. Po dziesięciu latach może ponownie pojawić się w Ekstraklasie, ale zamiast powrotu do Poznania coraz bardziej prawdopodobne stają się przenosiny do Wrocławia.



