Dominik Livaković został nowym piłkarzem FC Barcelony. Kataloński klub potwierdził osiągnięcie porozumienia z Fenerbahçe oraz podpisanie z reprezentantem Chorwacji kontraktu obowiązującego do 30 czerwca 2030 roku. Transfer może mieć bezpośredni wpływ na pozycję Wojciecha Szczęsnego, chociaż na razie nie wiadomo jeszcze, czy Livaković pozostanie w drużynie Hansiego Flicka już w obecnym sezonie.
Barcelona nie podała kwoty odstępnego. Według Cadena SER oraz Fabrizia Romano Fenerbahçe otrzyma dwa miliony euro, a następne dwa miliony zapisano w bonusach. Przy doświadczeniu i pozycji Chorwata na rynku jest to niewielki wydatek, szczególnie że jego umowa będzie obowiązywała przez cztery lata. Pierwotny plan zakładał wypożyczenie Livakovicia na sezon 2026/2027, a następnie włączenie go do kadry Barcelony po wygaśnięciu kontraktu Szczęsnego. Umowa Polaka kończy się 30 czerwca 2027 roku. Chorwat miał w przyszłości pełnić funkcję zmiennika Joana Garcíi, który pozostaje pierwszym bramkarzem zespołu. Ten scenariusz nie jest już jednak przesądzony. Rozmowy z Dinamem Zagrzeb w sprawie wypożyczenia nie przyniosły porozumienia, ponieważ Barcelona chciała odzyskać zawodnika po jednym sezonie, natomiast chorwacki klub liczył na dłuższą współpracę. Obecnie rozważane jest pozostawienie Livakovicia w Katalonii. Taką możliwość potwierdzają między innymi ESPN, Cadena SER oraz chorwackie „Sportske novosti”.
Barcelona już teraz sięga po Livakovicia, Szczęsny tylko tym trzecim?
Jeżeli 31-latek rzeczywiście znajdzie się w kadrze na obecne rozgrywki, Barcelona będzie miała trzech uznanych bramkarzy. Joan García utrzyma pozycję numeru jeden, natomiast Livaković i Szczęsny będą rywalizowali o rolę jego zastępcy. Zdaniem Cadena SER pojawienie się Chorwata może nawet zepchnąć Polaka na trzecie miejsce w hierarchii, ale klub ani Hansi Flick nie przedstawili dotąd oficjalnego podziału ról.
Livaković największe sukcesy klubowe odnosił w Dinamie Zagrzeb. Rozegrał dla niego 295 spotkań, 137 razy zachował czyste konto i siedmiokrotnie zdobył mistrzostwo Chorwacji. Latem 2023 roku przeniósł się do Fenerbahçe, w którego barwach wystąpił 74 razy. Poprzedni sezon rozpoczął na wypożyczeniu w Gironie, lecz nie zaliczył tam ani jednego oficjalnego występu. Zimą wrócił do Dinama i szybko odbudował formę – w 15 meczach stracił dziesięć bramek, a osiem razy kończył spotkanie bez wpuszczonego gola. Największą renomę wypracował w reprezentacji. Uczestniczył w trzech kolejnych mundialach, zdobywając z Chorwacją srebrny medal w 2018 roku oraz brązowy cztery lata później. Podczas turnieju w Katarze został jednym z bohaterów spotkań przeciwko Japonii i Brazylii, znakomicie broniąc w seriach rzutów karnych. Chorwat jest ceniony przede wszystkim za refleks, ustawienie na linii oraz grę w sytuacjach jeden na jednego. Więcej wątpliwości może budzić jego rozegranie nogami, które w Barcelonie stanowi jeden z podstawowych elementów oceny bramkarza. Nie jest więc kandydatem do odebrania miejsca Joanowi Garcíi, ale może zostać przygotowany do przejęcia roli Szczęsnego. Odpowiedź, czy nastąpi to już teraz, czy dopiero latem 2027 roku, powinna pojawić się przed zamknięciem okna transferowego.



