Arsenal jest bardzo blisko sfinalizowania kolejnego transferu podczas letniego okna. Jak poinformował David Ornstein z „The Athletic”, londyński klub osiągnął pełne porozumienie w sprawie pozyskania Ezriego Konsy z Aston Villi. Kwota transferu ma wynieść około 51 milionów funtów, czyli blisko 60 milionów euro, a dodatkowe pieniądze mogą trafić do obecnego klubu zawodnika w formie bonusów.
Ezri Konsa blisko przenosin do Arsenalu
Według medialnych doniesień reprezentant Anglii pożegnał się już z kolegami z Aston Villi i udał się do Londynu. W najbliższym czasie ma przejść testy medyczne oraz podpisać kontrakt z nowym klubem. Sam zawodnik był zdecydowany na transfer i miał wyrażać chęć współpracy z Mikelem Artetą. Arsenal od dłuższego czasu obserwował sytuację defensora i ostatecznie zdecydował się podjąć konkretne działania. Konsa występuje przede wszystkim na środku obrony, ale może również grać na prawej stronie defensywy. Ta wszechstronność była jednym z powodów, dla których Arsenal zdecydował się właśnie na niego. Trener londyńskiego zespołu zyska dzięki temu dodatkowe możliwości przy ustalaniu składu.
Arsenal reaguje na problemy kadrowe
Transfer obrońcy ma związek z sytuacją kadrową zespołu. William Saliba doznał poważnej kontuzji i przez dłuższy czas nie będzie mógł pomagać drużynie. Niepewna pozostaje również sytuacja Jurriëna Timbera, którego powrót do gry wciąż stoi pod znakiem zapytania. Konsa spędził w Aston Villi siedem lat. W tym czasie rozegrał 286 spotkań i należał do najważniejszych zawodników zespołu. W tym czasie wyrósł na jednego z liderów defensywy zespołu. Regularnie występował w Premier League i należał do najbardziej zaufanych zawodników kolejnych trenerów Aston Villi. Jego dobra forma sprawiła również, że na stałe przebił się do reprezentacji Anglii. Razem z klubem przeżył wiele ważnych momentów, a jednym z największych sukcesów było zdobycie Ligi Europy. Konsa kończy tym samym siedmioletnią przygodę z Aston Villą. Teraz wszystko wskazuje na to, że kolejne sezony spędzi w barwach Arsenalu. Oficjalne potwierdzenie transferu wydaje się już tylko kwestią czasu.



