ATP Masters 1000 Montreal: Hubert Hurkacz z drugim zwycięstwem z rzędu

Za nami drugi mecz naszego reprezentanta w kanadyjskim turnieju ATP Masters 1000. Hubert Hurkacz miał dzisiaj naprawdę trudne zadanie, ponieważ po drugiej stronie siatki stanął waleczny Chilijczyk (swoją drogą urodzony właśnie w Kanadzie) – Alejandro Tabilo. Po dwóch zaciętych setach jednak to Polak okazał się lepszy i to on awansował do kolejnej rundy.

Już od początku można było zakładać, że o tym polsko-chilijskim starciu będą decydowały szczegóły i tak też się stało. Panowie rozegrali dwa wyrównane partie, w których to każdy z nich miał swoje mniejsze i większe szanse. Co ciekawe w obu pierwszy swój serwis tracił Hubert Hurkacz, który jednak nie zamierzał poddać się bez walki i do końca naciskał na rywala, aby odrobić straty.

W pierwszym secie re-breaka zdobył zaledwie gema po tym, jak sam stracił podanie, a w końcówce (dokładnie w dziesiątym gemie) przełamał Tabilo ponownie, zapisując na swoje konto całą partię. Wykorzystał słabszy moment Chilijczyka, który nagle stracił pewność siebie, a serwis, który dotychczas dawał mu dużą przewagę w kluczowym momencie kompletnie przestał funkcjonować. Polak zaś pokazał dużą klasę i odważył się na kilka naprawdę ryzykownych decyzji, co zaowocowało zdobyciem prowadzenia 1-0 w całym spotkaniu.

W drugim secie natomiast nasz tenisista został przełamany już w gemie otwarcia i do pewnego momentu mogło wydawać się, że wszystko jest stracone. Wrocławianin bowiem nie mógł odnaleźć swojego optymalnego rytmu, a większość zagrań (szczególnie forhendów) lądowała na aucie.

Tabilo natomiast grał kapitalnie, przez długi czas nie dając nawet Polakowi dotrzeć do break-pointów. Wszystko zmieniło się jednak w ósmym gemie, kiedy to Hurkacz w końcu znalazł sposób na świetnie serwującego rywala. Później (przy stanie 6:5) miał nawet dwie piłki meczowe, ale ostatecznie zakończył wszystko w tie-breraku, notując drugie zwycięstwo z rzędu.

Z kim teraz zagra Hurkacz?

Zapisując na swoim koncie kolejne zwycięstwo nasz reprezentant awansował do trzeciej rundy kanadyjskiego mastersa. Teraz jednak czekać go może zadanie arcytrudne, ponieważ w walce o 1/8 finału na jego drodze stanąć może były lider światowego rankingu – Danil Medevedev.

Rosjanin co prawda nie rozegrał jeszcze swojego spotkania z Boticiem Van De Zandschulpem, ale będzie w nim wyraźnym faworytem i trudno przewidywać, by miał ten pojedynek przegrać.

Jeśli zatem uda mu się pokonać Holendra, dojedzie do siódmego w historii starcia pomiędzy nim a Hubertem Hurkaczem. Ich bilans meczów bezpośrednich wynosi 3-3, a więc nie trzeba chyba mówić, ile emocji może przysporzyć polskim kibicom ich potencjalne spotkanie w Montrealu.

Najpierw jednak Rosjanin musi po prostu zrobić swoje na korcie. Jeśli wywiąże się z roli faworyta, czeka nas znakomite widowisko i idealny sprawdzian dla Huberta przed zbliżającym się wielkimi krokami US Open.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img