Wojciech Mońka to bez wątpienia jedno z najgorętszych, młodych polskich nazwisk grających w Ekstraklasie. 19-latek nie może narzekać na brak zainteresowania, a sam Lech nie spieszy się ze sprzedażą. Jednak jak podaje portal Meczyki.pl poważnie zainteresowany usługami stopera miał być klub grający w lidze hiszpańskiej.
Prędzej czy później dojdzie do sprzedaży
Wojciech Mońka zrobił furorę w poprzednim sezonie. Przebojem wszedł do podstawowego składu Kolejorza i stał się jego silnym, zakończonej sukcesem walce o mistrzostwo Polski. 19-letni stoper grał niezwykle dojrzale, co zwróciło na niego uwagę klubów z innych lig. Według informacji portalu Meczyki.pl w ostatnich tygodniach dość mocno o usługi młodego, polskiego stopera zabiegał Espanyol.
Rzekomo działacze hiszpańskiego klubu rozmawiali o transferze z przedstawicielami piłkarza. Złożyli dwie oferty: najpierw na 6 mln euro i bonusy. Następnie wrócili do rozmów pod koniec lipca, na ponad 8 mln euro. Jednak dla Lecha było to absolutnie za mało. Espanyol to bez wątpienia co najwyżej średniak ligowej tabeli. W ostatnim sezonie La Liga zajął jedenaste miejsce. 8 mln euro dla takiego klubu to nie byle jaki wydatek. Ostatnim piłkarzem, za którego wyłożył zbliżoną kwotę, był Cesar Montes na początku 2023 roku.
Zainteresowanie Mońką jest olbrzymie. Oferty przychodzą niemal z całego świata. Zaczynając na wspominanej Hiszpanii, poprzez Niemcy (Augsburg), a kończąc nawet na Arabii Saudyjskiej (Al-Qadsiah). Jednak działacze Kolejorza pozostają nieugięci, nie zamierzają sprzedawać swojego talentu do byle pierwszego, lepszego zespołu. Chcą to zrobić na swoich warunkach i za określoną kwotę, która jak widać jest dość mocno wywindowana w górę. W Lechu wiedzą, że piłkarza czeka w przyszłym roku wiele nowych doświadczeń w lidze i europejskich pucharach, a możliwe też, że debiut w reprezentacji Polski.
A sam zainteresowany jest liderem defensywy mistrza Polski. Zagrał już w tym sezonie w pięciu spotkaniach, a po odejściu Antonio Milicia do Wieczystej Kraków, polski stoper o brak zaufania ze strony trenera z pewnością nie musi się martwić. Mońka zatem ma dalej robić swoje i cierpliwie czekać. Byle tylko w Lechu nie przegapiono idealnego momentu na sprzedaż. Jednak jak na razie nie zanosi się na taką wpadkę.



