OFICJALNIE: Widzew Łódź zaprezentował skrzydłowego z Brazylii

Nie tylko transfery za wielkie pieniądze w głowie ma Widzew Łódź. Do klubu dołączył Paulo Henrique Pereira da Silva, znany raczej jako Paulinho Bóia. W Sercu Łodzi przeprowadzili prawdziwie radomiakowy transfer – brazylijski skrzydłowy z przeszłością w portugalskich klubach. Na start dostał umowę do końca sezonu 2027/2028, choć jeśli się sprawdzi, to jest zabezpieczona opcja prolongaty.

Moje najsilniejsze strony to szybkość i gra jeden na jednego. Mam nadzieję, że strzelę wiele goli, z których będziemy się wspólnie cieszyć. Jestem graczem, który lubi sobie rzucać wyzwania. Rozwój każdego dnia jest dla mnie kluczowy. Wspólnie będziemy chcieli wejść na wyższy poziom – opowiadał po transferze Paulinho Bóia.

Paulinho Bóia ściągniety przez Widzew Łódź za… darmo?

Po poprzednich dwóch okienkach, w których co chwilę jak fajerwerki wystrzeliwały informacje o kolejnych drogich zawodnikach, transfer za przysłowiowy frajer może dziwić. Na szczęście nie trzeba się domyślać powodów, ani szukać wytłumaczeń. Z pomocą przyszedł dyrektor sportowy Widzewa – Artur Płatek, którego wypowiedź zawarta w komunikacie prasowym rozwiewa wątpliwości:

Istotny jest również sposób przeprowadzenia tego transferu. Paulinho dołącza do nas bez kwoty odstępnego, co wpisuje się w kierunek, w którym chcemy rozwijać naszą politykę transferową. Chcemy zachować odpowiedni balans pomiędzy transferami gotówkowymi a pozyskiwaniem wartościowych zawodników bezgotówkowo. Nie chodzi tylko o wysokość wydawanych kwot, ale przede wszystkim o jakość, profil zawodnika i wartość, jaką może wnieść do Widzewa.

Z innej wypowiedzi możemy się dowiedzieć także, że Paulinho od dłuższego czasu znajdował się na liście obserwowanych zawodników, a rozmowy dotyczące jego transferu prowadzono już od pewnego momentu. Klub widzi w nim skrzydłowego idealnie wpisującego się w poszukiwany profil – piłkarza szybkiego, dynamicznego i eksplozywnego, potrafiącego robić różnicę w pojedynkach jeden na jednego. Atutem Brazylijczyka ma być również wszechstronność, ponieważ najlepiej czuje się na lewym skrzydle, ale może z powodzeniem występować także po przeciwnej stronie boiska. Według pionu sportowego jego odważny styl gry, oparty na atakowaniu wolnych przestrzeni i podejmowaniu ryzyka, ma przełożyć się na większą energię w ofensywie oraz tworzenie większej liczby sytuacji bramkowych. Brzmi trochę jak brazylijski odpowiednik Mariusza Fornalczyka, czyli trener Aleksander Vuković nie dostaje kogoś do poszerzenia wachlarza możliwości, tylko dublera dla byłego piłkarza Korony Kielce.

W poprzednim sezonie w 33 meczach ligowych dla CD Nacional zdobył 4 gole i miał 2 asysty. Choć w żadnym poprzednim klubie – a grał m.in.: w Sao Paulo, Metaliście Charków czy Kyoto Sanga jakichś powalających na kolana liczb nie miał, to wziąć zawodnika o takiej charakterystyce za darmo zawsze warto. Najwyżej nie odpali.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img